Francja tworzy ligę a co z resztą świata?

logo moim zdaniemflaga francjaLigue Nationale de Speedway FFM to nowy produkt żużlowy jaki ma pojawić się na Starym Kontynencie. Czy Francuzom uda się uruchomić rozgrywki ligowe? 

 

 

Cztery kluby z Marmende, Macon, La Reole i Lamothe Landerron mają na południu Europy zorganizować ligę. Po sukcesach Dimitri Berge Mistrza Europy juniorów, szóstego zawodnika Mistrzostw Świata Juniorów sezonu 2016,  Davida Bellego brązowego medalisty IME Juniorów z 2013 roku czy Gaetana Stelli, który w poprzednim sezonie wywalczył w Toruniu Young Gold Trophy Longtrack w klasie 250 ccm wydaje się, że francuzi idą za ciosem i mają zamiar podnieść umiejętności swoich zawodników w klasycznym żużlu. Po sukcesach na torach długich i trawiastych Le Tricolore biorą się za podbijanie speedwaya. Można tylko się cieszyć z nowej ligi. Powoli rozwija się liga niemiecka, stratuje Puchar Przyjaźni w którym wezmą udział ekipy z Ukrainy, Słowacji, Węgier, Czech i Polski. Od paru lat mamy rozgrywki Pucharu Adriatyku a teraz jeszcze takie optymistyczne wieści z Francji.

Ale co dalej w Europie? Marzy mi się, by łączona ekipa estońsko-łotewska wystartowała w lidze fińskiej a norweski team w Szwecji, by Holendrzy i Belgowie mogli wystawić swoje teamy w ligach niemieckiej czy powstającej francuskiej. Aby z Pucharu Przyjaźni i Adriatyku stworzono jedną wielką ligę południowo-europejską. To by była liga! Mogłyby tam startować ekipy z Chorwacji (Gorican), Włoch (Lonigo, Terenzano, Badia Cavalena), Słowenii (Ljubljana, Lendawa, Krsko), Austrii (St.Polten, Mureck), Węgier (Gyula, Miszkolc, Debreczyn), Ukrainy (Czerwonograd, Równe), Słowacji (Żarnowica), Rumuni (Braila, Sibiu) czy Bułgarii (Szumen). Jeśli udałoby się otworzyć ośrodek w Prelogu czy Targowiszte to mamy 20 ekip! A może Czechów do tego?  No to mamy super rozgrywki na całe lato.  A zimą przy pomocy zawodników i działaczy z Europy stworzyć porządny system rozgrywek ligowych w Nowej Zelandii, rozwinąć i unormować cykl w Argentynie, zawitać  na zawody do RPA i liczniej reprezentować najmocniejsze nacje w Stanach Zjednoczonych. Wtedy możemy mówić o rozwoju żużla.

Miał być rozwój speedwaya na świecie i w Europie,  bo tak zakładało BSI czy One Sport a jak to wygląda? Finały Mistrzostw i Pucharów Europy w klasach 85-250ccm zawitają do Polski (4 finały), Szwecji (2 finały), Czech (2 finały), Niemiec (1 finał) do tego Łotwa i Włochy (1 finał). Niższe rundy na Węgry (1), Austrię (1), Włochy(1), Francję(2), Chorwacja (1), Słowenię (1), Szwecję (1),Łotwę (1), Niemcy (1) Czechy (1), Słowację (1). Nie widać Ukrainy, Holandii, Rumunii a gdzie Dania, Norwegia, Finlandia nie wspominając „obrażonej” Wielkiej Brytanii?  Tak, tak zaraz powiecie brak infrastruktury, brak sponsorów ale czy od razu trzeba zarabiać kokosy? Może zacząć od pomocy? Zawody Best Pairs to dwa kolejne finały w Polsce i do tego Niemcy. Indywidualne mistrzostwa juniorów mają finały w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Czechach a  rundy kwalifikacyjne to Niemcy, Czechy, Szwecja, Włochy, Łotwa, Wielka Brytania, Dania (2) a inne rozgrywki z Grand Prix na czele to finały:  Słowenia (1), Polska (6), Łotwa (1),Czechy (1), Dania (1), Wielka Brytania (1),Szwecja (2), Niemcy (1), Australia (1) eliminacje GP Challenge Rosja, eliminacje Włochy (2), Niemcy(2), Dania, Słowacja.

 Podsumujmy: Polska (10 imprez), Niemcy (7), Szwecja i Czechy (po 6), Włochy (5), Dania i Łotwa (4), Wielka Brytania (3), Francja, Słowenia i Słowacja (po 2), po jednej imprezie mają Australia, Austria, Chorwacja, Rosja, Węgry. Brak Norwegii, Finlandii, Ukrainy i krajów z najsłabszym potencjałem żużla czyli Rumunii, Bułgarii, Belgii, Holandii. Na innych kontynentach oprócz Australii nie ma nic. Pieniądz zabija ten sport. Drogi sprzęt to jedno, opłaty za organizację to dwa. A może by tak dać organizację maluczkim, by zyski z zawodów pod kontrolą wydały na poprawę infrastruktury? Co do infrastruktury to nie wszystkich stać na oświetlenie toru, kryte trybuny a już na pewno na dmuchane jakże drogie bandy. Czy nie można tego zastąpić słomianymi balotami, od strony toru osłonięte jakąś płytą by je wyrównać, umocowane na mocnych linach? Amortyzacja zapewniona i nie gorsza niż na „dmuchawcu”. Skoro zatrzymują jeźdźców na lodzie to dadzą radę i żużlowcom. Rozwiązanie na pewno tańsze. Przecież do rozegrania zawodów trzeba tylko bezpiecznego toru, wieżyczki sędziego i parku maszyn. W wielkiej Brytanii kibice w większości stoją, w Danii, Szwecji czy Niemczech siedzą sobie ludziska z piwkiem na trawie i nikomu to nie przeszkadza. Nikt przy zdrowych zmysłach chyba nie pomyśli, że Rumuni, Belgowie czy Estończycy wybudują za miliardy nowoczesny stadion. Może trzeba iść w kierunku coś za coś? Najpierw im coś dać a później wymagać. BSI zniechęciło finansowo działaczy w Nowej Zelandii do organizacji Grand Prix. Nie znajdą chętnych w Argentynie ani w Stanach Zjednoczonych. Ostała im się tylko Kraina Kangura. Na całym świecie żużel to sport niszowy. Tak będzie dopóki finansowo będą zabijane kluby, organizatorzy i zawodnicy. A i polscy sponsorzy i działacze nie pociągną całego świata. Elita ma się dobrze ale co z resztą? 

 

 

Wojciech Wilde

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!