Powoli acz nieubłaganie zbliżamy się do końca sezonu zasadniczego w polskich ligach żużlowych. Nadal mamy jeszcze kilka niewiadomych a największą z nich jest czy Drużynowy Mistrz Polski znajdzie się w fazie finałowej.
Wrocławska ekipa straciła przed rozpoczęciem sezonu Indywidualnego Mistrza Świata ale w trakcie rozgrywek widać już to bardzo wyraźnie, że straciła drugiego Mistrza czyli Woffindena. Anglik jak na swoją klasę trzykrotnego mistrza jedzie po prostu słabo. W końcowych rozrachunkach meczowych brakuje jego punktów co nie znaczy, że wrocławianie nie wejdą do play-offów. Mimo porażki na swoim torze z Włókniarzami to jest ciągle realne ale co dalej? W takiej formie trudno liczyć na coś więcej. Cieszą dobre wieści po koszmarnym upadku Dana Bewleya.
W Ostrowie doszło do dawno nie widzianych burd na trybunach. Przy tej okazji okazało się, że szef sędziów chyba nie zna dokładnie regulaminu z którego tak ochoczo rozlicza innych ale o tym napiszę w osobnym felietonie.
Na ekstraligowym zapleczu rozpędzone Wybrzeże odrabia straty z początku sezonu i śmiało zmierza do play-off. W Bydgoszczy Daniel Jeleniewski może mówić o nadzwyczajnym szczęściu. Podczas upadku stracił kask i nietrudno sobie wyobrazić do czego mogłoby dojść. Może jednak sobie tego nie wyobrażać.
W drugiej lidze w meczu na szczycie zmierzyły się dwa Kolejarze. Tym razem lepszy był Rawicz ale w dwumeczu Opole jest górą. Obie ekipy przewodzą w tabeli.
Do następnej kolejki.

