Pierwszy łuk

IMG 3402

Wyścig żużlowy zwyczajowo nazywany biegiem ma wiele składowych. Do tych najważniejszych poza startem bez wątpienia zaliczyć można pierwszy łuk. Jego rozegranie decyduje o pozycji w całym biegu. Zawodnicy doskonale zdają sobie sprawę z tego faktu i często jadą w nim na granicy ryzyka.

 

Pnaczelnyierwszy łuk regulamin traktuje w sposób szczególny od sezonu 1993 kiedy to wprowadzono zapis o możliwości powtórzenia wyścigu w pełnym składzie.

Art. 65 p. a) … Jeżeli na pierwszym łuku po starcie dojdzie do kolizji pomiędzy dwoma lub kilkoma zawodnikami, a Sędzia nie może jednoznacznie ustalić winnego tej kolizji, może podjąć decyzję powtórzenia wyścigu w pełnym składzie.

Wcześniej pierwszy łuk traktowany był na zasadach ogólnych, dotyczących całego biegu czyli sędzia musiał wskazać winnego i go wykluczyć zgodnie z zapisem: zawodnik, który z jakiegokolwiek powodu był przyczyną zatrzymania biegu, nie może brać udziału w powtórzonym biegu i powinien być wykluczony.

 

Obecny regulamin do sytuacji wynikłych na pierwszym łuku odnosi się w artykule 71 pkt 5 w taki sposób:

Jeżeli na pierwszym łuku po starcie dojdzie do kolizji lub innego zajścia pomiędzy zawodnikami, a sędzia nie może jednoznacznie ustalić winnego tej kolizji/zajścia, może podjąć decyzję powtórzenia biegu w pełnym składzie.

 

Analizę tego przepisu rozpocznę od przypomnienia znaczenia kluczowego moim zdaniem zwrotu użytego w tym zapisie a mianowicie: jednoznacznie ustalić winnego.

W języku polskim słowo jednoznacznie oznacza, że oceniana przez sędziego sytuacja nie może budzić w nim żadnych wątpliwości, dopuszczając tylko jedną możliwą jej interpretację. Innymi słowy, jeżeli sędzia ma jakąkolwiek, nawet najmniejszą wątpliwość przy ustalaniu winnego kolizji/zajścia decyzja o powtórzeniu biegu bez wykluczeń jest całkowicie uprawnioną, że nie napiszę jedyną w takiej sytuacji do podjęcia. Językowa wykładnia wskazuje, że tu nie ma pola do manewru: wątpliwości = powtórka biegu w pełnym składzie. Taki mamy regulamin i… język polski.

Ocena sędziowskich decyzji dotyczących wydarzeń na pierwszym łuku rozgrzewała w ostatnim sezonie nie tylko kibiców. W niektórych przypadkach świetnie medialnie wypadająca krytyka delikatnie ujmując znacząco rozmijała się z regulaminowym przepisem. Zwróćmy uwagę, że jeżeli rozbieżność opinii dotyczyła powtórzenia biegu bez wykluczeń to z perspektywy znaczenia powyższego zapisu paradoksalnie stawała się ona dodatkowym argumentem na regulaminową poprawność takich decyzji.

 

Różne opinie przy ocenie tej samej sytuacji to przecież oczywisty brak jej jednoznaczności.

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!