Wyścig żużlowy zwyczajowo nazywany biegiem ma wiele składowych. Do tych najważniejszych poza startem bez wątpienia zaliczyć można pierwszy łuk. Jego rozegranie decyduje o pozycji w całym biegu. Zawodnicy doskonale zdają sobie sprawę z tego faktu i często jadą w nim na granicy ryzyka.
P
ierwszy łuk regulamin traktuje w sposób szczególny od sezonu 1993 kiedy to wprowadzono zapis o możliwości powtórzenia wyścigu w pełnym składzie.
Art. 65 p. a) … Jeżeli na pierwszym łuku po starcie dojdzie do kolizji pomiędzy dwoma lub kilkoma zawodnikami, a Sędzia nie może jednoznacznie ustalić winnego tej kolizji, może podjąć decyzję powtórzenia wyścigu w pełnym składzie.
Wcześniej pierwszy łuk traktowany był na zasadach ogólnych, dotyczących całego biegu czyli sędzia musiał wskazać winnego i go wykluczyć zgodnie z zapisem: zawodnik, który z jakiegokolwiek powodu był przyczyną zatrzymania biegu, nie może brać udziału w powtórzonym biegu i powinien być wykluczony.
Obecny regulamin do sytuacji wynikłych na pierwszym łuku odnosi się w artykule 71 pkt 5 w taki sposób:
Jeżeli na pierwszym łuku po starcie dojdzie do kolizji lub innego zajścia pomiędzy zawodnikami, a sędzia nie może jednoznacznie ustalić winnego tej kolizji/zajścia, może podjąć decyzję powtórzenia biegu w pełnym składzie.
Analizę tego przepisu rozpocznę od przypomnienia znaczenia kluczowego moim zdaniem zwrotu użytego w tym zapisie a mianowicie: jednoznacznie ustalić winnego.
W języku polskim słowo jednoznacznie oznacza, że oceniana przez sędziego sytuacja nie może budzić w nim żadnych wątpliwości, dopuszczając tylko jedną możliwą jej interpretację. Innymi słowy, jeżeli sędzia ma jakąkolwiek, nawet najmniejszą wątpliwość przy ustalaniu winnego kolizji/zajścia decyzja o powtórzeniu biegu bez wykluczeń jest całkowicie uprawnioną, że nie napiszę jedyną w takiej sytuacji do podjęcia. Językowa wykładnia wskazuje, że tu nie ma pola do manewru: wątpliwości = powtórka biegu w pełnym składzie. Taki mamy regulamin i… język polski.
Ocena sędziowskich decyzji dotyczących wydarzeń na pierwszym łuku rozgrzewała w ostatnim sezonie nie tylko kibiców. W niektórych przypadkach świetnie medialnie wypadająca krytyka delikatnie ujmując znacząco rozmijała się z regulaminowym przepisem. Zwróćmy uwagę, że jeżeli rozbieżność opinii dotyczyła powtórzenia biegu bez wykluczeń to z perspektywy znaczenia powyższego zapisu paradoksalnie stawała się ona dodatkowym argumentem na regulaminową poprawność takich decyzji.
Różne opinie przy ocenie tej samej sytuacji to przecież oczywisty brak jej jednoznaczności.

