
Ostatni, 15 bieg wyłonił zwycięzcę pojedynku Unii Tarnów z Lokomotivem Daugavpils. Tarnowianie okazali się minimalnie lepsi wygrwając 46:44. Po spotkaniu gospodarze nie ukrywali, że w tym starciu liczyli na większą przewagę. Goście za to żałowali niewykorzystanej szansy zdobycia jednego dużego punktu do tabeli.
Tomasz Proszowski (Unia Tarnów, manager):
Cieszymy się, że wygraliśmy. To był plan minimum. Liczyliśmy jednak na trochę więcej punktów przewagi. Część zawodników już pokazała dużą poprawę w stosunku do tego, co było w tamtym tygodniu na treningach punktowanych, ale część jeszcze nie przeskoczyła pewnej bariery. Peter Ljung pokazał w 15 biegu jak się walczy. Zawodnicy wiedzieli przed tym wyścigiem, że któryś z nich musi przyjechać drugi i to się udało. Za tydzień jedziemy do Gdańska powalczyć. Nie mamy nic do stracenia. Może się okaże, że będziemy tam tak silną drużyną, jak w niedzielę był u nas Lokomotiv.
Artur Czaja (Unia Tarnów):
Ciężki jest dla mnie ten początek sezonu. Muszę jeszcze wiele poprawić. Przede wszystkim dograć sprzęt. Po treningach i sparingach czułem, że nie jest dobrze. Wiem jak powinien jechać motor na tarnowskim torze, a na razie tego nie ma. Dużo pracy przede mną, żeby osiągnąć dobry poziom. Dobrze, że we wtorek są tutaj w Tarnowie eliminacje Złotego Kasku. Potraktuję te zawody treningowo, żeby znaleźć coś dobrego na ligę. Dobrze, że jako drużynie udało nam się wygrać, ale wiem, że stać nas na wiele więcej.
Nikołaj Kokin (Lokomotiv Daugavpils, trener):
Nie spodziewałem się, że tak ułoży się mecz. Zazwyczaj w Tarnowie wysoko przegrywaliśmy. Chciałem, żebyśmy powalczyli o dobry wynik. Jednak, gdy rozpoczęło się spotkanie to apetyt rósł. Mecz był dobrym widowiskiem. Dziękuję swoim zawodnikom za walkę do samego końca. To też jest początek sezonu. Jeszcze nie wszyscy są „wjechani”, nie do końca mają poustawiany sprzęt.
Andrzej Lebiediew (Lokomotiv Daugavpils):
Wielka szkoda, bo porażka tylko dwoma punktami. Jestem lekko zawiedziony swoją postawą w 15 biegu, bo mogliśmy wywieźć stąd jeden duży punkt, ale trochę nie zrozumieliśmy się z Timo Lahtim. Mogłem go minąć i jechać swoją ścieżką, ale nie chciałem tego robić. Zostawiłem na sobie ciężar obrony przed Peterem Ljungiem, ale niestety nie udało się. Gratulacje dla tarnowian za zwycięstwo. My zrobiliśmy fajny wynik. Niezły początek sezonu. Będziemy dalej mocno pracowali, żeby było jeszcze lepiej.
Źródło: inf.własna

