Stainer Unia Kolejarz Rawicz ruszyła z cyklem pytań do zawodników. Na pytania zadawane przez kibiców jako pierwszy odpowiedział Damian Baliński. Poniżej przedstawiamy odpowiedzi kapitana Stainer Unii Kolejarza Rawicz.
Panie Damianie przede wszystkim jak zdrowie?
Dziękuję, jeżeli chodzi o moje zdrowie to wszystko jest w jak najlepszym porządku, kontuzje zaleczone do końca więc jest OK.
Co porabia Pan w wolnym czasie, póki nie można wyjechać jeszcze na tor?
To jest akurat trochę dziwne bo mimo panującej pandemii mam sporo pracy, na którą zawsze brakowało czasu a w tej chwili mogę to nadrobić, po za tym cały czas jestem w treningu podtrzymującym formę wypracowaną w okresie zimowym.
Które zawody zapadły Panu najbardziej w pamięci?
Trudno wskazać na jakieś jedne konkretne, ale na pewno były to finały DMP 2007 i 2010 czy DPŚ w Lesznie.
Panie Damianie, czy pojedzie Pan w barwach Unii Leszno jako gość w tym sezonie? Czy jest chęć pokazanie się jeszcze na Smoku?
Myślę, że Unia nie będzie miała potrzeby korzystać z usługi „gościa” więc raczej taki temat nie wchodzi w grę. A co do jazdy na Smoku to zawsze jest to dla mnie wielka sprawa.
Jak ocenia Pan decyzje Emila Sayfutdinova i Piotra Pawlickiego?
Trudno wypowiadać się tak naprawdę na temat, którego nie znam dokładnie, pewnie każda strona ma swoją rację, ale myślę że strony się dogadają przed startem ligi.
Czy miałby Pan ochotę wystartować jeszcze w parze z Januszem Kołodziejem?
Tak jak najbardziej z Januszem do dzisiaj mam bardzo dobry kontakt, więc i na torze pewnie byśmy się dalej rozumieli jak w sezonie 2010.
Czy oprócz ligi polskiej, było coś jeszcze w planach lub jest?
Nie, planowałem tylko starty w lidze Polskiej plus turnieje indywidualne.
Jakie plany ma Damian Baliński po zakończeniu kariery? Czy widzi się Pan może w roli trenera?
Chciałbym dalej funkcjonować przy żużlu, myślę że praca z młodzieżą dała by mi dużo satysfakcji.
Jak Pan ocenia, czy stać Pana jeszcze na starty w ekstralidze?
No niestety dzisiaj ekstraliga to już nie moje miejsce, nawet o tym nie myślę.
Panie Damianie jak się Panu jeździ w drużynie z Rawicza i jak Pan ocenia miejscowy tor?
Jeżeli chodzi o drużynę z Rawicza to jestem zadowolony z tego jak to funkcjonuje, ogólnie fajni ludzie i atmosfera w zespole. A co do toru to wiadomo tor w Rawiczu jest chyba jednym z trudniejszych torów w Polsce, ale można też się fajnie pościgać.
Jadł Pan kiełbaskę na stadionie w Rawiczu?
Ależ oczywiście, że tak kiełbaska jest zaliczona.
Co by Pan zmienił w regulaminie sportu żużlowego w Polsce?
Myślę, że czasami postać komisarza jest denerwująca i chyba do tego najbardziej mógłbym się przyczepić.
Czy Hubert Jarmuż to najlepszy asystent pod taśmą startowa?
W Rawiczu wszystkie osoby, które poznałem są super włącznie z osobami, które pracują przy organizacji zawodów. Przy okazji pozdrawiam wszystkich kibiców i mam nadzieję, że już nie długo spotkamy się na stadionie - zakończył Damian Baliński.
Źródło; kolejarzrawicz.com

