
Kacper Woryna to oficjalnie zawodnik Eltrox Włókniarza Częstochowa, który w sezonie 2021 wystartuje w barwach częstochowskich lwów. Podczas rozmowy opowiedział między innymi o tym, co spowodowało jego przyjście do nowego klubu.
Kacper kilka razy zdarzyło Ci się już pokonywać ten krótki odcinek z Rybnika do Częstochowy, dziś przyjechałeś, żeby zostać zawodnikiem Włókniarza Częstochowa. Serce bije mocniej, kiedy pierwszy raz w karierze zmieniasz barwy klubowe?
Nie była to łatwa decyzja, którą podjąłem w kilka chwil. Długo nad tym myślałem. Starałem się wyciągnąć plusy i minusy, za i przeciw o decyzji o zmianie klubu. Nie mogłem już dłużej zostać w Rybniku po spadku, zdecydowałem się na krok do przodu.
Mówisz o zrobieniu kroku do przodu. Dla Twojego rozwoju takie lawirowanie między Ekstraligą i 1. Ligą nie było chyba najlepsze?
Teraz dywagacje na ten temat to trochę taka piąta woda po kisielu. Na pewno mogę powiedzieć, że Ekstraliga jest mocniejsza od 1.Ligi. Z drugiej strony jako zawodnik 1.Ligi startowałem już w SEC, w którym odnosiłem indywidualne sukcesy. Nie uważam więc, że 1. Liga zatrzymała mój rozwój. Teraz jestem na takim etapie swojej kariery, że potrzebowałem tej zmiany i jazdy z najlepszymi w Ekstralidze.
Co spowodowało, że wybrałeś Eltrox Włókniarz Częstochowa?
Na pewno na wyborze Eltrox Włókniarza Częstochowa jako mojego klubu zaważyła odległość od mojego domu. Nie ukrywam, że wpływ na moją decyzję miało też to, że od dawna mam bardzo dobry kontakt z prezesem Włókniarza - Michałem Świącikiem. Zresztą od kilku sezonów co rok wysyłał on jakieś zapytanie w moją stronę. To najwidoczniej był proces, który musiałem przetrwać, ale koniec końców trafiłem do Częstochowy, z czego się bardzo cieszę. Można powiedzieć, że prezes wydeptał sobie moją opinię na temat tego klubu. Chociaż przyznam też, że wiele dobrego na temat Włókniarza słyszałem także od innych żużlowców i dlatego postawiłem na ten ośrodek.
Jesteś gotowy na wyjście ze strefy komfortu? Jazda poza macierzystym klubem to większa presja?
Wychodzenie ze strefy komfortu to dla mnie codzienność. Codziennie zmierzam się z mniejszymi lub większymi wyzwaniami, czy to na treningu, czy w życiu codziennym. Także cieszę się, że jestem w takiej, a nie innej sytuacji. Traktuje to jako kolejne wyzwanie, kolejny sprawdzian. Cieszę się na ten nowy sezon.
Jakie masz cele na sezon 2021?
Jako drużynę stać nas na bardzo dużo. Chcę być mocnym punktem tej ekipy. Jeśli chodzi o cele indywidualne to miniony sezon nie poszedł po mojej myśli. Wypadłem z SEC, do którego chciałbym ponownie awansować.
Z naszego obecnego składu znasz się dobrze z Fredrikiem Lindgrenem, jak pozostali? Miałeś okazję już z kimś startować w jednej drużynie?
Jeżeli chodzi o Fredrika Lindgrena to na pewno będziemy zgraną parą na torze - pod warunkiem rzecz jasna, że trener wystawi nas razem w parze. Jak jechaliśmy razem w Rybniku to zawsze mi się z nim dobrze jeździło.
Na koniec, jako świeżo upieczony "lew" co możesz przekazać częstochowskim kibicom?
Na pewno liczę, że zostanę ciepło przyjęty, mam nadzieję, że doping, który będzie prowadzony w przyszłym roku - jeśli sytuacja na to pozwoli, poniesie nas do najwyższych celów. Obyśmy z ich pomocą (kibiców) dali rade - zakończył Kacper Woryna.
Źródło; wlokniarz.com

