Kacper Woryna: Zawsze celuję w pierwsze miejsce

2014 woryna k2Kacper Woryna, junior ROW Rybnik, niedawno otrzymał Dziką Kartę na wrześniową finałową rundę Speedway European Championships, która odbędzie się na torze w Rybniku. Woryna w 2015 skończył rozgrywki ze średnią biegopunktową 1,762.W nowym sezonie jego klub zmierzy się w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. Do tego Kacpra czekają wyprawy na Wyspy Brytyjskie – podpisał on niedawno swój pierwszy kontrakt w angielskim klubie EL – Coventry Bees.

 

 

 

Czeka na ciebie nowy klub w Anglii z najwyższej klasy rozgrywkowej. Jakie masz wyobrażenia co do jazdy w Elite League? Jakie wskazówki dawali starsi koledzy którzy mieli już styczność z angielskimi torami i organizacją rozgrywek?

- Nie mogę się doczekać wyjazdu na Wyspy. Nie ma napięcia, chyba że z podniecenia, bo było to moje marzenie, które powoli sie spełnia. Mam nadzieję, że nie będę tam tylko statystą i dam radę oraz powód do szczęścia wszystkim. Co do wskazówek - będę miał dużo wsparcia już na miejscu.

 

Czy jazdy na Wyspach mogą sprawić że porzucisz całkowicie mecze i turnieje juniorskie?

- Tak, będę brał udział jedynie w zawodach typu IMP czy Srebrny Kask. Planuje również zaatakować IMSJ.

 

Podsumowanie sezonu 2015 – plusy i minusy. Co udało się z drużyną osiągnąć a o czym najchętniej byście zapomnieli?

- Myślę, że wszystko szło po naszej myśli aż do ostatniego meczu. O nim myślę ale nie warto wspominać. Nie tak wyobrażaliśmy sobie zakończenie rozgrywek, ale mimo to mamy awans.

 

Twoje największe osiągniecie w tym sezonie, indywidualne czy drużynowe?

- To na pewno Srebrny Kask i Złoto w DMEJ.

 

Czy kontuzje, upadki wpłynęły na Twoją jazdę?

- Na szczęście kontuzje mnie omijały i mam nadzieję, że będzie tak nadal. Jednak upadków było sporo i myślę, że jakby większość z nich wynikały z błędów to może by mnie czegoś nauczyły, jednak nie miały one większego wpływu na mnie. Oczywiście, było parę takich, że wjechałem tam gdzie nie trzeba było i takich akcji będę starał się unikać.

 

Zdecydowałeś się zostać w swoim macierzystym klubie. Czy miałeś propozycje również z innych klubów?

- Mówiłem o tym głośno juz dawno – jeśli będzie Ekstraliga to zostaję w Rybniku.

 

Jak oceniasz nowy skład ROW?

- Pierwszy sezon w Ekstralidze więc są fajne nazwiska, jednak tor zweryfikuje wszystko.

 

Co Rybnik chce osiągnąć w PGE Ekstralidze – jakie cele stawia sobie drużyna?

- Myślę, że nie ma co kalkulować. Trzeba jechać na maksa, celować w kolejne miejsca. Ze swojej strony zawsze celuje w pierwsze miejsce w każdym wyścigu i tutaj nie jest inaczej.

 

Okres przygotowawczy przed sezonem 2016. W jaki sposób drużyna ROWu przygotowuje się do sezonu, jakie macie zajęcia? Czy przygotowujesz się też indywidualnie?

- Codziennie mamy zajęcia ogólnorozwojowe, do tego pracuję cały czas indywidualnie, jednak nie będę zdradzał jak i ile. Kto mnie zna ten wie ile wkładam zaangażowania w to co robię.

 

Nowy trener – jakie wrażenia po pierwszych treningach? Jaki ma sposób przygotowania do sezonu, porównując z byłym trenerem Grabowskim? Czy złapaliście już „wspólny język”?

- Każdy trener ma inną koncepcje przygotowań. Zajęcia z Panem Jankiem były bardzo dobre, a teraz mamy tak z Panem Adamem i Panem Pojdą. Bardzo przypadły mi do gustu te zajęcia i mam nadzieję, że przełoży się to w trakcie sezonu na to na co zasługujemy.

 

Co uważasz o obecnej sytuacji w 1 lidze? Czy według ciebie jest to sprawiedliwe połączenie?

- Nie mnie to oceniać, myślę jednak, że można było zrobić taki krok już rok temu.

 

Coraz bliżej do seniora – czy przejście z okresu juniora coś zmieni w twoim życiu, w twojej jeździe? Czekasz na to czy wolałbyś pozostać juniorem?

- Będę myślał o tym za dwa lata. Zmieni się tylko mój numer startowy.

 

Na kim się wzorujesz w żużlu, kto jest dla ciebie autorytetem, czy naśladujesz jazdę któregoś z zawodników?

- Mam swój styl i sylwetkę. Dążę do tego żebym wygrywał wszystko unikając jedynie błędów własnych. Wiadomo że każdy młodzieniec ma swojego idola, ja zawsze trzymałem kciuki za Tonego Rickardssona i Chrisa Holdera.

 

W tym roku znów otrzymałeś nominację w Plebiscycie Tygodnika Żużlowego. Czy to dla ciebie wyróżnienie?

- To dopiero drugi raz za co bardzo serdecznie dziękuje. Inna kategoria w tym roku, ale bardzo sie cieszę, że znów będę mógł być na Plebiscycie Tygodnika.

 

Tydzień temu otrzymałeś Dziką Kartę na finał SEC, który odbędzie się w Rybniku we wrześniu.

- SEC na pewno było dla mnie zaskoczeniem. Cieszę się, że taka imprezę uda się w Rybniku zrobić i że ja niej wystąpię to juz w ogóle mnie pozytywnie zadziwiło. Dziękuje za tą nominację, jest to bardzo fajna motywacja na cały sezon. Będę atakował 1 miejsce!

 

 

źródło: info.własne

 

Aleksandra Cimała

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!