M. Janowski: Wychowałem się na małych i technicznych torach

2016 janowski m1

Maciej Janowski wygrał drugi raz z rzędu turniej Grand Prix w duńskim Horsens. Polak zdobył na CASA Arena 17 punktów i aktualnie zajmuje trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej ze stratą 7 “oczek” do liderów.

 

Reprezentant “biało - czerwonych” notuje bardzo dobre występy w Horsens. Dwa lata z rzędu zwycięstwo, trzy lata temu też nie było źle - był półfinał…- Tak. Nie wiem, czy to klimat Horsens, czy coś innego, nie mam pojęcia. Ogólnie w tym sezonie wszystko idzie fajnie, wszystko wychodzi fajnie, mechanicy pracują świetnie, z tunerem mam świetny kontakt i bardzo dobrze się rozumiemy. Sam czuję się też dobrze na motocyklu, więc to wszystko daje gdzieś tam jedną całość. Bardzo lubię, gdy dużo osób na mnie nie liczy, gdy są inni faworyci. Lubię czuć taki dreszczyk emocji i cisnąć to - powiedział po zawodach triumfator.

Kluczem do tak dobrych występów “Magica” na CASA Arena jest tor, który przypomina tory, na których wychował się żużlowiec - Ten tor jest mały i techniczny, a ja wychowałem się na małych i technicznych torach. Bardzo dużo czasu spędziłem w Anglii, na niektórych torach nie dawałem sobie zupełnie rady, ale to też mi bardzo dużo pomogło. Latami gdzieś to procentuje. Uczę się cały czas tego sportu, cały czas nabieram doświadczenia - mówił.

Czy podczas zawodów żużlowiec Betardu Sparty Wrocław miał chwile zawahania, np.. w momencie otrzymania ostrzeżenia? - Nie było momentu zawahania. Był rock and roll, była walka do końca i zdarte gardło - zakończył Maciej Janowski.

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!