PGE Ekstraliga: Cash Broker Stal Gorzów - Get Well Toruń (komentarze)

IMG 3055

W I kolejce PGE Ekstraligi Cash Broker Stal Gorzów pewnie pokonała Get Well Toruń 54:35. Oto co po zawodach powiedzieli przedstawiciele obu zespołów:

 

Karol Ząbik (trener Get Well Toruń): „Walczyliśmy, za co bardzo dziękuje moim zawodnikom. Nie oddaliśmy żadnego biegu bez walki. Chcieliśmy pokazać jak najwięcej swoich umiejętności i uważam, że to zrobiliśmy. W naszej jeździe jest jeszcze trochę elementów do poprawy, ale dzisiaj przez cały mecz brakowało nam Jasona. Nie poddajemy się i będziemy optymalnie przygotowani do następnego meczu na naszym torze z Wrocławiem. Jeśli chodzi o seniorów, to każdy zaliczył wpadkę, ale najważniejsze, że wszyscy walczyli. W jeździe juniorów jest jeszcze więcej do poprawy. Nasi zawodnicy zostawili dzisiaj serce na torze i myślę, że jeżeli poprawimy niektóre elementy, to będzie dużo lepiej.”

Rune Holta (Get Well Toruń): „To był bardzo trudny moment, gdy nasz kolega z zespołu znalazł się w karetce. To było fatalne uczucie. Jason miał po prostu pecha. Po tym zdarzeniu staraliśmy się jechać jak najlepiej, ale przeciwnik nam dzisiaj na zbyt dużo nie pozwolił. Tor był bardzo dobrze przygotowany. Gorzów był lepszą drużyną od nas i zasłużenie wygrał. Ja miałem tez trochę problemów z motocyklami, ale w następnym meczu powinno już być dużo lepiej.”

 
Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): „Rozmiary wygranej na pewno cieszą, ale zwycięstwo nie przyszło nam łatwo. Pierwsze wyścigi poszły po naszej myśli. Być może przyczynił się do tego upadek Jasona Doyle’a, który tor opuścił w karetce. Po tym zdarzeniu na pewno Toruń nie był już tą samą drużyna, z pewnością straciło też widowisko. Ale nawet gdyby był Australijczyk, to nie wiem czy wynik by się dużo różnił, bo nasi liderzy stanęli na wysokości zadania. Od piątego do ósmego biegu nastąpiła seria remisów. Można powiedzieć, że stanęliśmy w miejscu, ponieważ w jeszcze dwóch kolejnych biegach przegraliśmy starty, jednak wynik i tak udało nam się wyciągnąć na 4:2. Tor cały czas się jeszcze zmienia i głównie z tego powodu wynikały nasze kłopoty. W zespole była dobra komunikacja i to spowodowało, że wyniki biegów były dla nas korzystne. Sam rezultat nie oddaje tego, co działo się na torze, ale było naprawdę ciężko i mozolnie budowaliśmy naszą przewagę. Szkoda dwóch zawodników. Jason to jest markowy jeździec, Indywidualny Mistrz Świata. Widowisko na tym straciło, że taki żużlowiec nie mógł w nim uczestniczyć. Szkoda również Huberta Czerniawskiego, ponieważ na ostatnim treningu spisywał się bardzo dobrze. Dałem mu szansę. Po wygranym starcie pojechał źle taktycznie. Niepotrzebnie wiózł kolegę i stracił na tym pozycję, a później chciał ją odbić. Niestety pojechał na prześwietlenie, ponieważ podejrzewamy uraz barku, ale zobaczymy co wykażą badania. To jest cena, którą się płaci za widowisko.”

Krzysztof Kasprzak (Cash Broker Stal Gorzów): „Obawiałem się tego meczu, dlatego jestem mile zaskoczony, rozmiarami zwycięstwa. W sieci krążyły informacje, że mieliśmy tylko jeden trening. To może zawsze przed inauguracją sezonu powinniśmy mieć tylko jeden trening (śmiech). Mieliśmy głównie treningi indywidualne, ponieważ tor nie nadawał się do ścigania spod taśmy, głównie przez stan pierwszego łuki. Wiadomo każdy szukał gdzieś jazdy. Dziękuję klubom z Gniezna i Ostrowa za gościnność, ponieważ mogliśmy tam odbyć treningi. Dzisiaj dopiero drugi raz w tym roku jechałem spod taśmy, dlatego jestem zadowolony z mojej postawy. Szkoda tylko tego upadku, ponieważ jeden motocykl jest do wymiany i rozerwałem też nowy kevlar na nodze. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Szkoda Jasona i Huberta, ale mam nadzieję, że chłopaki szybko wrócą do ścigania. Dziękuję moim sponsorom, kibicom i drużynie przeciwnej. To było fajne widowisko.”

 

 źródło:informacja prasowa

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!