Mamy inne cele - wypowiedzi po meczu w Tarnowie

 D7N6584

Grupa Azoty Unia Tarnów przegrała w meczu 5 kolejki PGE Ekstraligi z Betard Spartą Wrocław 41:49. Po spotkaniu trener Jaskółek wraz z kapitanem starali się wskazać przyczyny porażki. W obozie gości pojawił się za to duży spokój. Manager Spartan cieszy się, że w zespole pojawiła się stabilizacja formy.

 

wroclaw logo

Rafał Dobrucki (Betard Sparta Wrocław, manager): 

Dziękujemy gospodarzom za walkę. Tarnów to zawsze był trudny teren i spodziewaliśmy się, że nie będzie lekko, ale jakoś się udało, że w miarę spokojnie kontrolowaliśmy to spotkanie. Cieszę się, że chłopaki się stabilizują i jadą coraz lepiej. Zaczynamy się rozpędzać i to mnie cieszy najbardziej. Mieliśmy trochę niemrawy początek sezonu, ale teraz wchodzimy na właściwe tory. 

 

Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław):

Dawno mnie tutaj na tarnowskim owalu nie było. Sporo szukaliśmy w ustawieniach czy to dysz czy zębatek. Z biegu na bieg było coraz bardziej stabilnie, jednak cały czas poszukiwaliśmy tzw. perfekcji. To były ciężkie zawody. Super, że wygrane. Cieszymy się z tego, jednak już gdzieś tam spoglądamy w przyszłość na kolejny mecz na Olimpijskim. 

 

tarnow logo

Paweł Baran (Grupa Azoty Unia Tarnów, trener):

U nas wyścigi wygrywał tylko Kenneth (Bjerre – przyp. red.) i Nicki Pedersen. Wyraźnie zabrakło biegowych zwycięstw. Odjechali nam wrocławianie. Rafał (Dobrucki – przyp. red.) rotował jednym Maxem i drugim (Fricke i Drabik – przyp. red.). Spełniali oni swoje zadania i wypunktowali nas na tych pozycjach. My mamy inne cele niż Wrocław i skupiamy się teraz na dalszej walce o utrzymanie. Nie może usiąść i załamać się. Ostatnio udało się wygrać na naszym torze, dzisiaj przegraliśmy. Odchorujemy to i będziemy się przygotowywać do następnego meczu. 

 

Kenneth Bjerre (Grupa Azoty Unia Tarnów):

Jeżeli chodzi o moje starty w środkowej fazie zawodów, to zmieniłem ustawienia w sprzęgle i niestety, to spowodowało, że przegraliśmy wtedy 1:5. Trzeba popatrzyć też na punkty, które zdobywali wrocławscy juniorzy i ich rezerwa, czyli Max Fricke. To właśnie Ci zawodnicy zrobili dla swojej drużyny bardzo dobrą robotę. Przed spotkaniem wiedziałem, że nie będzie ono łatwe, ale nie spodziewałem się aż tak dużego oporu ze strony wrocławian. Kolejny meczu musimy wygrać. Mam nadzieję, że przystąpimy do niego silniejsi. 

 

 

 

 

 

Źródło: inf.własna

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!