
W VII kolejce PGE Ekstraligi Falubaz Zielona Góra przegrał na własnym torze z osłabioną Cash Broker Stalą Gorzów 43:47. Oto co po zawodach powiedzieli przedstawiciele obu zespołów:
Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): „Ogromnie cieszę się z tego wyniku. Obie drużyny walczą o każdy cenny punkt meczowy. Podobnie ciężkiej przeprawy należy spodziewać się w meczu rewanżowym. Byliśmy być może mniej zestresowani, bo próbowałem wprowadzić z moimi współpracownikami dobrą atmosferę. Sytuacja po wczorajszym Grand Prix i debiut Walaska w naszym zespole przeciwko drużynie, w której się wychował, to nie są łatwe sprawy. Na początku meczu zbyt dużo błędów popełniliśmy i już po sześciu wyścigach mieliśmy możliwość skorzystania z rezerwy taktycznej. Na szczęście rozmowy i komunikacja dały pozytywny efekt, bo od siódmego biegu to my nadawaliśmy ton rywalizacji. Derby były widowiskowe, było mnóstwo walki, ale po 13 wyścigach wynik był rozstrzygnięty. Zespól stanął na wysokości zadania. Naszym cichym bohaterem jest Grzegorz Walasek. Cenne punkty zdobył też Rafał Karczmarz, który jest po kontuzji. Każdy dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu. Za to dziękuję moim zawodnikom.”
Bartosz Zmarzlik (Cash Broker Stal Gorzów): „Po wczorajszym występie ten wynik brałbym w ciemno. Od rana robiliśmy przewrót w sprzęcie. Wczoraj robiłem zera, ponieważ mieliśmy poważny problem w sprzęcie. Dzisiaj startowałem na tych samych silnikach i ważne, że znowu wskoczyłem na odpowiedni poziom w lidze. Na szczęście zdobyliśmy dwa cenne punkty i walczymy dalej.”
Adam Skórnicki (trener Falubazu Zielona Góra): „Przegraliśmy zacięty pojedynek. Niestety czasami tak bywa. Najbardziej żal mi jest zawodników, bo po XIII biegu miny mieliśmy nietęgie. Włożyliśmy sporo pracy na torze, ale nie poparliśmy tego niestety wynikiem. Dzisiaj było widać cień nadziei w juniorach. Dobrze wychodzili spod taśmy, ale ciężko było im utrzymać pozycje przez cztery okrążenia. Mam nadzieję, że niedługo nie będzie to już dla nich problemem. Oni bardzo przeżywają swoje starty i ciężko jest z wyścigu na wyścig utrzymać u nich koncentrację. Były dobre biegi w wykonaniu Patryka Dudka i Michaela Jepsena Jensena, szarpał też Piotr Protasiewicz. Wyścigi z jego udziałem były bardzo zacięte. Pojawiła się mała dziura w jednym zestawieniu parowym, do tego ten 13 wyścig i nie udało się zdobyć żadnych punktów.”
Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra): „Gratulacja dla trenera gości i jego drużyny. Szkoda naszego meczu, bo dość dobrze sobie radziliśmy, ale niestety przegraliśmy to spotkanie. Zabrakło może szczęścia i dwóch biegów na przełamanie. To wszystko co mogę powiedzieć.”
źródło:informacja własna

