2020 Enea Gorzów FIM Speedway Grand Prix Polski (zapowiedź 3. i 4. rundy)

DSC09057

W piątek i w sobotę 11 i 12 września br. na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim odbędą się dwa turnieje Grand Prix Polski – 3. i 4. eliminacja Indywidualnych Mistrzostw Świata 2020. Po dotychczas rozegranych dwóch tegorocznych turniejach na czele klasyfikacji znajduje się Polak Maciej Janowski.

 

logo SGPNa początku krótki rys historyczny. Zawody serii Grand Prix po raz pierwszy zawitały do Gorzowa Wlkp. w sezonie 2011. W pamięci kibiców pozostał niezwykle zimny i deszczowy, październikowy wieczór. Wówczas był to ostatni turniej całych rozgrywek decydujący o tytule mistrzowskim. Ze względu na niesprzyjającą aurę rozegrano tylko cztery serie wyścigów i po 16 biegu zawody przerwano, a najlepszym zawodnikiem globu został Greg Hancock.

W kolejnym roku gorzowska runda Grand Prix została przeniesiona na czerwiec. Sezon 2012 w całym cyklu charakteryzował się znakomitymi występami debiutantów i zawodników z „dzikimi kartami”. Nie inaczej było w mieście nad Wartą. Turniej wygrał Słowak Martin Vaculik, a rewelacją zawodów był 17-letni wówczas junior Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik, który w debiucie w tak prestiżowej imprezie zajął trzecie miejsce. Niestety w końcówce imprezy reżyserem poczynań na torze okazał się deszcz, a najdobitniej przekonał się o tym Tomasz Gollob. Nasz najlepszy zawodnik w historii miał niemrawy początek zawodów. Po trzech trzecich miejscach pan Tomasz w końcu się przełamał, wygrał kolejne dwa swoje wyścigi i pewnie awansował do półfinałów. W półfinale również okazał się najlepszy startując z czwartego pola. W trakcie losowania pól startowych przed finałem zaczął jednak padać deszcz. Pięć minut opadów atmosferycznych wystarczyło, aby Gollob nie mógł nic zdziałać na błotnistej mazi. Startując w żółtym kasku zajął ostatecznie czwartą lokatę za Vaculikiem, Holderem i Zmarzlikiem.

W 2013 roku zawody odbyły się bez zakłóceń pogodowych, a wygrał je Polak Jarosław Hampel przed Holderem, Woffindenem i Hancockiem. Gorzowscy kibice liczyli na zawodników miejscowej Stali jednak Krzysztof Kasprzak i Niels Kristian Iversen awansowali jedynie do półfinałów, a startujący po raz kolejny z „dziką kartą” Bartosz Zmarzlik wywalczył „tylko” dwunastą lokatę.

W sezonie 2014 świętowanie zawodów Grand Prix rozpoczęło się w Gorzowie Wlkp. już we wtorek 26 sierpnia, a to za sprawą niezwykle miłej uroczystości odsłonięcia pamiątkowej tablicy odlanej z brązu z odciskiem dłoni Tomasza Golloba. Umieszczono ją na stadionie im. Edwarda Jancarza na trybunie przeciwległej do startu. W ten sposób Stal Gorzów chciała uhonorować naszego mistrza za jego zasługi na rzecz polskiego i gorzowskiego speedwaya. Tamta runda Gran Prix, nie licząc warszawskiej kompromitacji związanej z torem, była jednocześnie pożegnaniem Golloba z całym cyklem, w którym przez wiele lat rywalizował o tytuł najlepszego żużlowca globu. Upragniony, złoty medal wywalczył w 2010 roku startując właśnie w barwach gorzowskiej Stali.

Przed sześcioma laty turniej Grand Prix był chyba najbardziej emocjonujący z dotychczas rozegranych w Gorzowie Wlkp. Na lekko przyczepnym torze było dużo walki i sporo wyprzedzeń na dystansie. Na takiej nawierzchni najlepiej radzili sobie reprezentanci miejscowej Stali, których było aż pięciu w gronie szesnastu uczestników zmagań, plus jeden rezerwowy. Ostatecznie zwyciężył reprezentant Polski Bartosz Zmarzlik. Junior Stali wyprzedził Słoweńca Mateja Zagara i kolejnego reprezentanta naszego kraju Krzysztofa Kasprzaka. Był to też pierwszy przypadek w historii rozgrywek Grand Prix, aby całe podium zajęli reprezentanci miejscowego klubu. W trakcie turnieju doszło do jednego, ale niestety bardzo poważnego wypadku w 14 gonitwie wieczoru. W tylne koło motocykla Nielsa Kristiana Iversena wjechał Greg Hancock. W wyniku kolizji PUK doznał zerwania więzadeł w lewym kolanie, a Amerykanin złamał palec.

W 2015 roku turniej o Grand Prix Polski w Gorzowie Wlkp. zakończył się zwycięstwem Słoweńca Mateja Zagara, który wyprzedził Grega Hancocka, Taia Woffindena i wówczas wielką nadzieję polskiego żużla Bartosza Zmarzlika. Turniej odbywał się w cieniu tragedii Darcy Warda, który 6 dni wcześniej 23 sierpnia na torze w Zielonej Górze doznał bardzo poważnej kontuzji zerwania rdzenia kręgowego, co w dramatyczny sposób przerwało wspaniałą karierę tego młodego i niezwykle utalentowanego zawodnika. Pod względem sportowym zawody były bardzo udane. Na lekko przyczepnym torze było dużo walki i sporo wyprzedzeń na dystansie, a na takiej nawierzchni najlepiej radzili sobie Tai Woffinden, Greg Hancock i trzech reprezentantów miejscowej Stali - Zagar, Zmarzlik i Iversen, którzy najlepiej znali tajniki gorzowskiej areny.

Tamten turniej odbywał się pod hasłem pożegnania z cyklem Grand Prix. Na szczęście miasto Gorzów Wlkp. podpisało z brytyjską firmą BSI umowę na organizację turniejów żużlowej Grand Prix w kolejnych latach 2016-18 i zawodów Drużynowego Pucharu Świata w 2019 roku. Te ostatnie nie doszły jednak do skutku.

W 2016 roku rundę Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim wygrał Australijczyk Jason Doyle, który wyprzedził Brytyjczyka Taia Woffindena, drugiego z „Kangurów” Chrisa Holdera oraz późniejszego brązowego medalistę mistrzostw świata Bartosza Zmarzlika. Impreza okazała się bardzo udana, ponieważ zawody cieszyły się ogromnym zainteresowaniem sympatyków czarnego sportu, a bilety na miejsca numerowane skończyły się już na kilka dni przed turniejem. Ostatecznie gorzowską rundę Grand Prix w 2016 roku obejrzał na żywo nadkomplet blisko 17 000 kibiców.

W 2017 roku Grand Prix Polski w Gorzowie wygrał Brytyjczyk Tai Woffinden, który w finale wyprzedził Patryka Dudka, Australijczyka Jasona Doyla i Bartosza Zmarzlika. Zawodnik gorzowskiej Stali tuż za podium uplasował się trzeci raz z rzędu w zawodach tej rangi na swoim torze. W 2018 roku, kiedy Gorzów żegnał się z turniejami Grand Prix, najlepszym na stadionie im. Edwarda Jancarza był Martin Vaculik. Słowak w finale wyprzedził Bartosza Zmarzlika, Taia Woffindena i Patryka Dudka.

Po dwóch latach przerwy turnieje Grand Prix ponownie odbędą się w mieście nad Wartą. Początkowo w kalendarzu na 2020 rok Gorzów Wlkp. nie był w ogóle ujęty jako organizator turnieju Grand Prix. Jednak pandemia koronawirusa przewróciła cały żużlowy świat do góry nogami. Organizatorzy odwoływali kolejne zmagania o tytuł najlepszego żużlowca globu. Gdy w połowie czerwca ruszyła polska PGE Ekstraliga, a później zmagania o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy oraz kolejne dwie nasze ligi, zaczęły docierać informacje, że cykl Grand Prix jednak wystartuje. Ostatecznie odbędzie się osiem rund, w tym sześć w Polsce. Po dwie we Wrocławiu, Gorzowie, Pradze i w Toruniu.

Obecnie po dwóch turniejach rozegranych na torze Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu na czele klasyfikacji znajduje się Maciej Janowski (38 pkt.), który wyprzedza Artema Łagutę i Taia Woffindena (obaj po 32 pkt.) oraz Fredrika Lindgrena (30 pkt.) i Bartosza Zmarzlika (27 pkt.).

W gorzowskich rundach wystąpi trzech Polaków. Oprócz wspomnianych wyżej Janowskiego i Zmarzlika pojedzie także zielonogórzanin Patryk Dudek, który aktualnie zajmuje dziesiątą lokatę z dorobkiem 13 punktów. Rezerwowymi będą juniorzy miejscowej Stali - Rafał Karczmarz i Wiktor Jasiński, a z „dziką kartą” wystartuje Duńczyk Anders Thomsen.

Tytułu Mistrza Świata broni ulubienic miejscowej publiczności i kapitan Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik, który będzie jednym z faworytów do zwycięstw w piątkowych i sobotnich zawodach.

Jakie będą rozstrzygnięcia na torze, kto awansuje do wielkich finałów, kto wygra 3. i 4. rundę Grand Prix Polski? O tym przekonamy się już niedługo. Czekają nas wielkie, sportowe emocje.

Listy startowe:

3. runda, piątek 11.09.2020 r.

1. Anders Thomsen (Dania) – „dzika karta”
2. Matej Zagar (Słowenia)
3. Patryk Dudek (Polska)
4. Emil Sajfutdinow (Rosja)
5. Jason Doyle (Australia)
6. Niels Kristian Iversen (Dania)
7. Martin Vaculik (Słowacja)
8. Maciej Janowski (Polska)
9. Artem Łaguta (Rosja)
10. Mikkel Michelsen (Dania)
11. Leon Madsen (Dania)
12. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
13. Bartosz Zmarzlik (Polska)
14. Max Fricke (Australia)
15. Antonio Lindbaeck (Szwecja)
16. Fredrik Lindgren (Szwecja)

17. Rafał Karczmarz (Polska)

18. Wiktor Jasiński (Polska)

Początek zawodów: piątek 11.09.2020 r. godz. 19.00 (transmisja Canal+ Sport2)

4. runda, sobota 12.09.2020 r.

1. Leon Madsen (Dania)
2. Jason Doyle (Australia)
3. Artem Łaguta (Rosja)
4. Patryk Dudek (Polska)
5. Emil Sajfutdinow (Rosja)
6. Martin Vaculik (Słowacja)
7. Antonio Lindbaeck (Szwecja)
8. Maciej Janowski (Polska)
9. Bartosz Zmarzlik (Polska)
10. Anders Thomsen (Dania) – „dzika karta”
11. Fredrik Lindgren (Szwecja)
12. Matej Zagar (Słowenia)
13. Max Fricke (Australia)
14. Mikkel Michelsen (Dania)
15. Niels Kristian Iversen (Dania)
16. Tai Woffinden (Wielka Brytania)

17. Rafał Karczmarz (Polska)

18. Wiktor Jasiński (Polska)

Początek zawodów: sobota 12.09.2020 r., godz. 19:00 (transmisja Canal+).

 

 

 

źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!