Po niemalże miesięcznej przerwie rozegrana zostanie II runda Speedway Grand Prix. W sobotę (16 maja) zawodnicy walczyć będą o punkty w GP Finlandii. Dla większości z nich, to właśnie turniej w Tampere będzie właściwym początkiem cyklu.
Inauguracyjne zawody w Warszawie niechlubnie zapisały się w historii cyklu. Problemy z maszyną startową i bojkot zawodników przyćmił m.in. oficjalne pożegnanie się Tomasza Golloba z SGP. Dodatkowo prowadzący w tabeli Matej Zagar ma na swym koncie zaledwie 8 punktów, więc sobotni turniej może wywrócić klasyfikację do góry nogami.
Tegoroczne Grand Prix w Tampere to druga edycja tej imprezy w Finlandii. W zeszłym roku, również na stadionie Ratina, triumfował wspomniany wcześniej Matej Zagar. Nic więc dziwnego, że Słoweniec jest również faworytem do zwycięstwa w tym sezonie. Na Stadionie Narodowym spisywał się znakomicie i w rozegranych trzech rundach stracił zaledwie jeden punkt.
Nie gorzej od niego na trudnym torze w Warszawie radzili sobie Jarosław Hampel i Niels Kristian Iversen. Obaj wiążą w tym sezonie z SGP duże nadzieje, zważywszy na to, że w zeszłym roku ich rezultaty nie były obiecujące. Zaskoczeniem na Narodowym był jednak Chris Harris, który przebojem wskoczył na drugie miejsce podium. „Bomber” zapowiadał walkę nawet o medal IMŚ, jednak mało kto się spodziewał po nim tak dobrej postawy. Wszyscy trzej mogą się zatem liczyć w Tampere.
Zgodnie z przewidywaniami, walki do ostatnich metrów można się spodziewać po młodych żużlowcach, którzy w tym roku startują w GP. O ile Tai Woffinden w czołówce jest już od dawna, o tyle Michael Jepsen Jensen czy Jason Doyle dopiero się w niej odnajdują. Należy jednak podkreślić, że idzie im to znakomicie i wszyscy oczekują od nich pięknej walki. Podobnie jest w przypadku Grega Hancocka i Thomasa H. Jonassona.
Szansę na nadrobienie strat będą mieli natomiast Krzysztof Kasprzak oraz Nicki Pedersen, dla których Warszawa nie była łaskawa. Jak zawsze cele względem Grand Prix mają najwyższe, więc dobry występ w Tampere zatarłby złe wrażenie ze Stadionu Narodowego. W takiej samej sytuacji są także Maciej Janowski i Andreas Jonsson. Dla „AJ” SGP Finlandii będzie jednak przetarciem po kontuzji kolana, której nabawił się właśnie w polskiej stolicy.
Zaskoczeniem "in minus" w Warszawie byli Chris Holder i Troy Batchelor. Dla Australijczyków Stadion Narodowy okazał się być nadzwyczaj trudnym i po pierwszej rundzie cyklu pozostają bez żadnego punktu. Dlatego w Finlandii będą podwójnie zmotywowani, by pokazać się z jak najlepszej strony. Szczególnie jeśli nie chcą zostać w tyle względem innych zawodników.
Z dziką kartą w Tampere pojedzie tym razem Timo Lahti. Rezerwowymi będą natomiast Nike Lunna oraz Jiri Nieminen. Jeśli pogoda nie przeszkodzi w rozegraniu zawodów, to rozpoczną się one o godz. 18:00 czasu polskiego. Oficjalny trening przed turniejem oraz rozlosowanie numerów startowych przewidziano od godz. 15:00 w piątek (15 maja).
Lista startowa Grand Prix Finlandii:
1. Andreas Jonsson #100 - Szwecja
2. Tai Woffinden #108 - Wlk. Brytania
3. Chris Harris #37 - Wlk. Brytania
4. Thomas H. Jonasson #30 - Szwecja
5. Matej Zagar #55 - Słowenia
6. Troy Batchelor #75 - Australia
7. Krzysztof Kasprzak #507 - Polska
8. Chris Holder #23 - Australia
9. Greg Hancock #45 - USA
10. Maciej Janowski #71 - Polska
11. Timo Lahti #16 - Finlandia
12. Jarosław Hampel #33 - Polska
13. Nicki Pedersen #3 - Dania
14. Michael Jepsen Jensen #52 - Dania
15. Niels Kristian Iversen #88 - Dania
16. Jason Doyle #69 - Australia
Rezerwowi:
17. Nike Lunna #17 - Finlandia
18. Jiri Nieminen #18 - Finlandia
źródło: informacja własna, speedwaygp.com

