
Praga - stolica i zarazem największe miasto Czech, położone w środkowej części kraju, nad Wełtawą. W dzielnicy szóstej znajduje się Stadion Markéta, na który 8 maja 1999 roku zawitali czołowi zawodnicy cyklu Grand Prix. Były to pierwsze eliminacje Mistrzostw Świata Grand Prix w sezonie '99 i trzecie z kolei odbywające się na Stadionie Marketa w Pradze. Niestety pogoda nie była łaskawa tego dnia, a co za tym idzie warunki torowe były bardzo ciężkie.
Po raz pierwszy Tomasz Gollob pojawił sie na torze w biegu 12. Wraz z nim pod taśmą stanęli: Anglik-Greg Hancock, Brytyjczyk-Andy Smith i Szwed-Henrik Gustafsson. Gollob znakomicie wyszedł ze startu i od początku prowadził w tym wyścigu. Na trzecim okrążeniu na tor upadł Henrik Gustafsson. Wyścig został przerwany. Decyzją arbitra Henrik Gustafsson został wykluczony z powtórki jako sprawca przerwania wyścigu. W drugiej odsłonie biegu 12 kolejny kapitalny start Tomasza Golloba. Na drugim wirażu pierwszego okrążenia na tor upadł Andy Smith, jednak Brytyjczyk szybko pozbierał się z toru i obyło się bez przerwania wyścigu. Wydawało się, że Gollob bez większych problemów dowiezie do mety 3 "oczka". Niestety ostatnie metry zadecydowały o zwycięstwie Grega Hancocka.
Kolejny raz Tomasz Gollob pod taśmą zameldował się w biegu 18. Jego rywalami byli: Australijczyk-Jason Crump, Szwed-Jimmy Nilsen oraz Brytyjczyk-Joe Screen. Niestety nie był to udany wyścig dla Polaka. Gollob miał fatalne w tych zawodach czwarte pole i po słabym starcie nie był w stanie doścignąć swoich rywali, co sprawiło, że przyjechał do mety ostatni. Tym sposobem musiał o awans do półfinałów walczyć w kolejnym biegu.
W biegu 19 Tomasz Gollob miał przed sobą nie łatwe zadanie albowiem żeby znaleźć się w półfinałach musiał pokonać silnych rywali. Razem z nim pod taśmą znaleźli się: Czech-Antonín Kasper, Szwed-Peter Karlsson oraz Szwed-TonnyRicardson. Przed rozpoczęciem wyścigu Mistrz Świata z '98- Tonny Ricardson został z niego wykluczony za wyjechanie z pola startowego. Gollob niemal że "wystrzelił" ze startu. Do samego końca "konsał" go Antonin Kasper, jednak na nic się to zdało. Na trybunach sród polskich kibiców zapanowała niepochamowana radość. Już wiadomo było, że ujrzą swojego rodaka w półfinałach.
Przed ostatni raz Tomasz Gollob pojawił się na torze w biegu 21, kiedy w półfinale zmierzył się z: Anglikiem-Gregiem Hancockiem, Duńczykiem-Johnem Jorgensenem oraz Brytyjczykiem-Joem Screenem. Gollob kapitalnie założył po zewnętrznej swoich rywali i wysunął się na pierwszą pozycję. Niestety bardzo fatalnie wyglądający upadek zaliczył Joe Screen. Wyścig został przerwany. Brytyjczyk został wykluczony z powtórki. W drugiej odsłonie tego biegu kolejny dobry start Golloba. Greg Hancock przez cały próbował go dogonić, jednak nie udało mu się to. Tomasz Gollob wjechał na metę z przednim kołem w górze po 3 punkty.
W końcu nadszedł czas na bieg finałowy. W ostatnim wyścigu tego dnia pod taśmą na Stadionie Marketa w Pradze znalazła się czwórka najlepszych zawodników tego dnia: w kasku żółtym Polak-Tomasz Gollob, w kasku białym Australijczyk-Jason Crump, w kasku niebieskim Anglik-Greg Hancock i w kasku czerwonym Szwed-Jimmy Nilsen. Znakomicie wyszedł ze startu Gollob zakładając swoich rywali. Przez cały bieg próbował mu się dobrać do skóry Greg Hancock, ale nie udało mu się to, bo Tomasz Gollob z każdym okrążeniem nabierał prędkości i mknął do mety po zwycięstwo. Daleko z tyłu w tym biegu byli Jason Crump i Jimmy Nilsen. Bieg finałowy można obejrzeć w poniższym linku 2:28:30.
Sezon 1999 Tomasz Gollob może zaliczyć do udanych. Udało mu się stanąć na najwyższym podium nie licząc GP w Pradze jeszcze jeden raz. Miało to miejsce na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Ostatecznie Gollob znalazł się na drugim miejscu w generalnej klasyfikacji Grand Prix w sezonie '99.

