Daugavpils po raz siódmy

logo SGPPo wielkiej dawce emocji, z Cardiff przenosimy się do Daugavpils. Tym razem szesnastka najlepszych zawodników na świecie powalczy o punkty podczas Rietumu Bank Grand Prix Łotwy. Dla kogo stadion Lokomotivu okaże się być szczęśliwy?


Brytyjskie SGP było pod każdym względem przygotowane na najwyższym poziomie. Podobnie ma być z V rundą turnieju, która tym razem zawita do Dyneburgu, znanego także jako Daugavpils. Będzie to już siódma edycja tej imprezy na torze Spidveja Centrs. Jak okazało się w zeszłym roku, Grand Prix Łotwy na tą chwilę może być rozgrywane tylko na obiekcie Lokomotivu, bowiem arena w Rydze nadal pozostawia wiele do życzenia.

Ostatnia runda mocno namieszała w tabeli cyklu. Bez zmian pozostały jednak dwie pierwsze lokaty. Na prowadzeniu niezmiennie jest Tai Woffinden, który bez wątpienia jest faworytem sobotniej rundy. Dla „Woffy’ego” będzie to kolejna szansa na odskoczenie na następne parę punktów. W kontakcie z Brytyjczykiem jest dalej Nicki Pedersen. Choć Duńczyk ostatnio nie ma szczęścia w decydujących biegach, to jednak nie spoczywa na laurach.

Nieoczekiwanym zwycięzcą w Cardiff był Niels Kristian Iversen, który swoim występem dał sygnał, że wraca do czołówki. „PUK” znacząco poprawił także swoją pozycję w klasyfikacji, bowiem aktualnie plasuje się na czwartym miejscu. Tuż przed nim jest Greg Hancock, prawdziwy weteran łotewskiego toru. W dotychczasowej historii turniejów w Daugavpils trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, zaś pięciokrotnie trafiał do finału. Nic więc dziwnego, że i tym razem oczy wielu będą zwrócone właśnie w jego stronę.

Na dobrym poziomie prezentują się niezmiennie Matej Zagar i Jason Doyle. Obaj w tegorocznym Grand Prix punktują regularnie, a na torze walczą ze wszystkich sił. Choć do pierwszej dwójki tracą już znaczącą ilość punktów, to strata do trzeciego miejsca zamyka się w różnicy kilku punktów. Kilka niezłych występów w nadchodzących turniejach na pewno spowoduje awans w tabeli. Taki zanotował ostatnio Chris Holder, który z trzynastego miejsca wskoczył na pozycję szóstą. „Chrispy” był w Cardiff czołową postacią i jeśli powtórzy swój wynik na Łotwie, może dojść do miłej niespodzianki.

W Daugavpils na uwagę zasługują także Michael Jepsen Jensen oraz Thomas H. Jonasson. „MJJ” od początku tegorocznego cyklu spisuje się naprawdę dobrze, o czym najlepiej świadczyć może dziewiąte miejsce w tabeli oraz fakt, że już kilkakrotnie znajdywał się w półfinałach. „THJ” natomiast, po serii słabych występów, zaskoczył wszystkich bardzo dobrym startem w Cardiff. Tym samym pozostaje zagadką, czy Szwed poukładał sobie już wszystko, czy też był to tylko jednorazowy traf. Obok nich fenomenalny debiut w SGP 2015 zanotował Peter Kildemand. „Pająk”, który w cyklu zastępuje Jarosława Hampela, jechał w Cardiff po zwycięstwo i choć na najwyższym stopniu nie stanął, to jednak zajął trzecie miejsce. Wszyscy zatem z niecierpliwością czekają na niego w sobotę.

O sporym pechu można mówić w przypadku Andreasa Jonssona i Troya Batchelora, których nieustannie nękają kontuzje. Do tej pory zanotowali już po kilka groźnych upadków, które wyraźnie odbijają się na ich sprawności i pewności siebie. Trudno zatem powiedzieć, jak poradzą sobie w Dyneburgu. Wyraźny spadek formy widać natomiast u Chrisa Harrisa, który znakomicie rozpoczął sezon, po czym z zawodów na zawody radził sobie coraz słabiej. Być może tor Spidveja Centrs będzie dla niego bardziej łaskawy.

Bez sukcesów jak dotąd jeżdżą Polacy. Krzysztof Kasprzak i Maciej Janowski prezentują bardzo nierówną formę, bowiem podczas jednego turnieju potrafią przywieźć „trójki”, by chwilę później zakończyć swoje biegi na ostatniej pozycji. Tendencja ta jest widoczna właściwie od początku cyklu w tym sezonie. Trudno dopatrywać się zatem optymistycznych prognoz na przyszłość. Atutem przemawiającym za Kasprzakiem może być fakt, że w zeszłym roku to on triumfował w Daugavpils. Niestety „KK” sezonu 2015 w niczym nie przypomina tego z 2014.

Z dziką kartą w GP Łotwy pojedzie Kjastas Puodżuks, rezerwowymi będą natomiast Andrzej Lebiediew i Jewgienij Kostygow. Funkcje sędziego sprawować będzie Marek Wojaczek. Początek turnieju zaplanowano na godz. 19:00.



Lista startowa Rietumu Bank Grand Prix Łotwy:
1. Jason Doyle (Australia) #69
2. Maciej Janowski (Polska) #71
3. Matej Zagar (Słowenia) #55
4. Michael Jepsen Jensen (Dania) #52
5. Greg Hancock (USA) #45
6. Troy Batchelor (Australia) #75
7. Tomas H. Jonasson (Szwecja) #30
8. Andreas Jonsson (Szwecja) #100
9. Nicki Pedersen (Dania) #3
10. Peter Kildemand (Dania) #19
11. Tai Woffinden (Wielka Brytania) #108
12. Kjastas Puodżuks (Łotwa) #16
13. Chris Holder (Australia) #23
14. Chris Harris (Wielka Brytania) #37
15. Krzysztof Kasprzak (Polska) #507
16. Niels Kristian Iversen (Dania) #88

Rezerwowi:
17. Andrzej Lebiediew (Łotwa) #17
18. Jewgienij Kostygow (Łotwa) #18


źródło: informacja własna, speedwaygp.com

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!