Kildemand najlepszy na swojej ziemi

2015 kildemand p3logo SGPZwycięstwem Petera Kildemanda zakończyło się Kjaergaard Grand Prix Danii rozgrywane w sobotę (8 sierpnia) na torze w Horsens. Popularny "Pająk" brawurowo przeszedł przez serię zasadniczą i półfinał, by w finale już po starcie pomknąć do mety po wygraną. Drugie miejsce przypadło Matejowi Zagarowi, który na ostatnim okrążeniu minął Michaela Jepsena Jensena.


Inauguracyjny turniej w Horsens można zaliczyć do niezwykle udanych. Choć pierwsza seria startów nie obfitowała w mijanki, to jednak po równaniu nawierzchni zawodnicy zaprezentowali w pełni swoje zacięcie i wolę walki. Tym samym jednodniowy tor spisał się w stu procentach i daje nadzieję, że kolejne Grand Prix Danii, które na obiekcie CASA Arena ma gościć przez kolejne dwa lata, będzie imprezą z najwyższej półki.

Początek zawodów zdecydowanie należał do Australijczyków i gospodarzy-Duńczyków, którzy znakomicie czytali tor w Horsens. Po trzech seriach startów na prowadzeniu byli Chris Holder i Jason Doyle, jednak w kontakcie z nimi pozostawało kilku innych zawodników. Fenomenalną jazdę prezentował m.in. Michael Jepsen Jensen, który z ostatniej pozycji potrafił się przedrzeć na czołową lokatę. Podobnie było w przypadku Petera Kildemanda, którego akcje ocierały się momentami o brawurę.

Bohaterem rundy zasadniczej był jednak Maciej Janowski. "Magic" tylko pierwszy bieg miał słabszy, bowiem w późniejszej fazie zawodów wysunął się na prowadzenie i z 12 punktami był najlepszy po 20. wyścigach. Zaledwie punkt mniej od niego miał Doyle, który awansował do półfinałów z drugiego miejsca. Za nimi z "dziesiątkami" po pięciu gonitwach sklasyfikowani byli "MJJ" i Holder. Z pewnymi problemami do dalszej części turnieju przeszli wspomniany Kildemand, Matej Zagar, któremu nie wyszedł ostatni wyścig, oraz Tai Woffinden. "Woffy" w pewnych momentach wydawał się męczyć na CASA Arenie, mimo to kolejny raz znalazł się w pierwszej ósemce. Rzutem na taśmę ostatnie miejsce w półfinale zajął Nicki Pedersen. Duńczyk świetnie rozpoczął zawody, jednak po "trójce" przyszło wykluczenie i "zero". Szczęśliwie dla niego, w dwóch ostatnich gonitwach wywalczył pięć punktów i z "siódemką" pojechał w półfinale. W klasyfikacji, dzięki dwóm "trójkom" na koncie, wyprzedził czterech innych zawodników z taką ilością "oczek".

Przez większość turnieju wyraźnie najlepsze było pole pierwsze, które dawało największą szansę na zwycięstwo. Nic więc dziwnego, że zawodnicy przy wyborze pól startowych w półfinałach stawiali na te najbliżej kredy. Po czerwony kask sięgnął Maciej Janowski, zatem wszyscy spodziewali się łatwego zwycięstwa Polaka. W pierwszej odsłonie wyścigu "Magic" bez problemu wyszedł na prowadzenie, jednak jeszcze przed końcem pierwszego okrążenia na tor upadł Holder. Australijczyk wjechał w koleinę i nie był w stanie utrzymać się na motocyklu. Decyzją sędziego Jima Lawrenca został wykluczony z powtórki, w której Janowski ponownie znakomicie wystartował. Na dystansie minął go jednak Woffinden, po czym Polak również stracił na moment panowanie nad maszyną i chwilę po minięciu go przez Zagara upadł na tor. Początkowo trzymał się za nadgarstek, jednak ostatecznie obyło sie bez kontuzji. Wyniki gonitwy zostały natomiast zaliczone.

Drugi półfinał również był pełen emocji. Świetny start z pierwszego pola zanotował Doyle, który już po pierwszym łuku wyszedł na wyraźne prowadzenie. Za nim drugą pozycję zajął Michael Jepsen Jensen. Duńczykowi nie było jednak dane długo cieszyć się "dwójką", bowiem już po chwili po szerokiej minął go Peter Kildemand. "MJJ" pogubił się na tyle, że spadł na czwarte miejsce, o mały włos nie strącając przy tym Pedersena z motoru. W tym czasie "Pająk" zdążył jeszcze dogonić i wyprzedzić Australijczyka. Jadący z tyłu "Liglad" nie dał jednak za wygraną i nie tylko "połknął" trzykrotnego mistrza świata, ale także minął oszołomionego Doyle'a.

W finale pierwszeństwo wyboru miał Kildemand, który bez wahania zdecydował się na pierwsze pole. Obok niego pod taśmą pojawił się Woffinden. "MJJ" zdecydował się na miejsce pod bandą, przez co biały kask przypadł w udziale Zagarowi. Tym razem "Pająk" nieco spóźnił start, więc na pierwszym łuku musiał gonić rywali. Przy kredzie trzymał się natomiast Brytyjczyk, który widząc napierającego po prawej stronie Duńczyka postanowił go delikatnie zamknąć. Ten upadł na tor, a decyzją sędziego to Woffinden był sprawcą przerwania wyścigu. W powtórce Kildemand nie popełnił już błędu i po atomowym starcie był poza zasięgiem rywali. Przez niemal cały bieg po drugie miejsce jechał Jepsen Jensen, jednak na ostatnim okrążeniu dał się minąć Zagarowi, który dzięki dużej ilości szczęścia oraz rozważnej jeździe okazał się być cichym bohaterem dnia.

Choć w Danii nie brakowało emocji i wspaniałej jazdy, to jednak nie obyło się bez wypadków. Większość z nich okazywała się być niegroźna i paradoksalnie najczęściej na torze leżał dzisiejszy triumfator. Do naprawdę niebezpiecznej sytuacji doszło jednak w gonitwie 18., w której to na pierwszym łuku upadło aż trzech żużlowców. Kildemand, chcąc zamknąć rywali, wjechał pod Pedersena i tym samym razem z kolegą z reprezentacji oraz Zagarem wpadł w bandę. "Pająk" pozbierał się z toru niemal natychmiast, po chwili dołączył do niego także wicelider tabeli. Niestety Słoweniec wstał z toru z urazem nadgarstka. Zagarowi ból ręki dokuczał przez resztę zawodów, mimo to zdołał w finale wywalczyć drugie miejsce.

Grand Prix Danii nie poczyniło większych zmian w klasyfikacji przejściowej. Pierwsza ósemka pozostaje taka sama - miejscami zamienili się jedynie Holder z Nielsem Kristianem Iversenem ("Kangur" zajmuje aktualnie piątą pozycję, zaś "PUK" szóstą). Do 13 "oczek" przewagę nad Pedersenem podwyższył prowadzący Woffinden. Dalej tabelę zamyka Krzysztof Kasprzak, który tym razem zdołał do wyniku dopisać "czwórkę". Następny turniej zaplanowano na 29 sierpnia w Gorzowie, gdzie rozegrane zostanie Grand Prix Polski.

 

 

Wyniki Kjaergaard Grand Prix Danii:
1. Peter Kildemand #19 - Dania (3,0,w,3,2) 8+3+3=14 - I miejsce w finale
2. Michael Jepsen Jensen #52 - Dania (1,2,3,1,3) 10+2+1=13 - III miejsce w finale
3. Matej Zagar #55 - Słowenia (1,3,1,3,0) 8+2+2=12 - II miejsce w finale
4. Jason Doyle #69 - Australia (3,1,3,2,2) 11+1=12
5. Maciej Janowski #71 - Polska (1,3,2,3,3) 12+u=12
6. Tai Woffinden #108 - Wielka Brytania (2,2,1,0,3) 8+3+w=11 - wykluczenie w finale
7. Chris Holder #23 - Australia (3,2,2,1,2) 10+w=10
8. Nicki Pedersen #3 - Dania (3,w,0,3,1) 7+0=7
9. Greg Hancock #45 - USA (1,1,0,2,3) 7
10. Andreas Jonsson #100 - Szwecja (0,3,1,1,2) 7
11. Niels Kristian Iversen #88 - Dania (0,1,3,2,1) 7
12. Thomas H. Jonasson #30 - Szwecja (2,2,1,1,1) 7
13. Mikkel Michelsen #16 - Dania (0,3,0,2,1) 6
14. Troy Batchelor #75 - Australia (2,1,3,0,0) 6
15. Krzysztof Kasprzak #507 - Polska (2,0,2,0,d) 4
16. Chris Harris #37 - Wielka Brytania (0,0,2,0,0) 2
17. Nikolaj Busk Jakobsen #17 - Dania NS
18. Anders Thomsen #18 - Dania NS

Bieg po biegu:
1. Pedersen, Kasprzak, Hancock, Harris
2. Kildemand, Woffinden, Jepsen Jensen, Iversen
3. Doyle, Jonasson, Janowski, Michelsen
4. Holder, Batchelor, Zagar, Jonsson
5. Janowski, Woffinden, Batchelor, Kasprzak
6. Jonsson, Jonasson, Iversen, Pedersen(u/w)
7. Michelsen, Holder, Hancock, Kildemand
8. Zagar, Jepsen Jensen, Doyle, Harris
9. Iversen, Kasprzak, Zagar, Michelsen
10. Doyle, Holder, Woffinden, Pedersen
11. Jepsen Jensen, Janowski, Jonsson, Hancock
12. Batchelor, Harris, Jonasson, Kildemand(u/w)
13. Kildemand, Doyle, Jonsson, Kasprzak
14. Pedersen, Michelsen, Jepsen Jensen, Batchelor
15. Zagar, Hancock, Jonasson, Woffinden
16. Janowski, Iversen, Holder, Harris
17. Jepsen Jensen, Holder, Jonasson, Kasprzak(d)
18. Janowski, Kildemand, Pedersen, Zagar
19. Hancock, Doyle, Iversen, Batchelor
20. Woffinden, Jonsson, Michelsen, Harris

Półfinały:
21. Woffinden, Zagar, Janowski(u), Holder(u/w)
22. Kildemand, Jepsen Jensen, Doyle, Pedersen

Finał:
23. Kildemand, Zagar, Jepsen Jensen, Woffinden(su/w)

 

źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!