
Zwycięstwem Tai'a Woffindena zakończyło się sobotnie (26 września) Tegera® Grand Prix Sztokholmu. Brytyjczyk znakomicie wystartował i już po pierwszym łuku był poza zasięgiem rywali. Drugie miejsce na dystansie zapewnił sobie Greg Hancock, zaś na najniższym stopniu podium stanął Niels Kristian Iversen. Ostatnią pozycję w finale zajął Maciej Janowski.
Grand Prix Sztokholmu na stadionie Friends Arena okazało się być jednym z najciekawszych w tym roku. Choć tor był wyjątkowo twardy i wyraźnie dominowało pole pierwsze, to właściwie każdy zawodnik przynajmniej w jednym biegu zaskakiwał wszystkich. Trudno było zatem wskazać, kto w danej gonitwie minie metę jako pierwszy, a kto jako ostatni. O tym, jak bardzo wyrównane były to zawody najlepiej świadczy tabela. Najgorszym wynikiem wieczoru była "czwórka", zaś czterech żużlowców zakończyło turniej z "szóstkami" - w tym Krzysztof Kasprzak, dla którego było to najlepsze GP w tym sezonie.
Mimo końcowego triumfu Tai Woffinden rozpoczął turniej dosyć słabo. W pierwszym swoim wyścigu dojechał na metę jako ostatni, bo mimo ataków nie zdołał minąć Kasprzaka. Szybkie zmiany przełożeń spowodowały jednak, że "Tajski" już w gonitwie 5. zdobył "dwójkę", by rundę zasadniczą skończyć z 10 punktami i awansować do półfinałów z trzeciego miejsca. Najlepszy po pięciu startach był Greg Hancock, dla którego każde potknięcie Brytyjczyka jest zwiększeniem szans na obronę złotego medalu. Zawodników w klasyfikacji przedzielił Niels Kristian Iversen.
Bardzo dobrze w rundzie zasadniczej radził sobie Andreas Jonsson, którego wyraźnie poniósł doping szwedzkich kibiców. "AJ" zaliczył jednak dwie wpadki, bowiem oprócz trzech "trójek" w swoim dorobku zanotował również dwa "zera". Z "dziewiątkami" do półfinałów awansowali również Peter Kildemand oraz Maciej Janowski, który bardzo odważnie jeździł na torze Friends Areny. Udział w dalszej części zawodów rzutem na taśmę zapewnili sobie Chris Harris oraz Jason Doyle. Do półfinałów nie awansował natomiast Nicki Pedersen, który wyraźnie męczył się w Sztokholmie i nie zdołał wygrać żadnego wyścigu.
W części finałowej nacenniejsze przy wyborze było pole pierwsze, które zwiększało szanse na triumf. W pierwszym półfinale skorzystał z niego Hancock, który jak się okazało musiał uznać wyższość Janowskiego. Polak bowiem fantastycznie wystartował spod taśmy i z trzeciego pola zdołał zamknąć wszystkich rywali. Dodatkowo "Herbiego" na dystansie minął Doyle i gdy już się wydawało, że Australijczyk awansuje do finału, podniosło mu koło i z drugiego miejsca spadł na ostatnie. Tym samym Amerykanin mógł się cieszyć z awansu. "Jedynkę" w prezencie otrzymał Jonsson, który nie pokazał w tym biegu niczego specjalnego.
W drugim półfinale na trzecim okrążeniu kontakt z nawierzchnią zanotował Harris. Brytyjczyk położył motocykl po tym, jak wyprzedzający go Kildemand delikatnie go szturchnął. Sędzia Jim Lawrence wykluczył Duńczyka z powtórki, czego zdegustowany "Pająk" nie mógł zrozumieć. Po wyścigu sam "Bomber" powiedział, że jego upadek nie był z winy Kildemanda, bowiem tuż przed tą sytuacją wjechał on w koleinę. W powtórce Harris nie liczył się z walce i przywiózł pewny punkt. Niezagrożenie wygrał natomiast Woffinden przed Iversenem.
W finale Woffinden początkowo ukradł start, co szybko wypatrzył arbiter zawodów. Powtórzył jednak wyścig w pełnej obsadzie, dzięki czemu "Tajski" fantastycznie wystartował i wygrał bieg z dużą przewagą. Na drugą pozycję wyszedł Janowski, jednak błędy spowodowały, że najpierw minął go Hancock, a później po ostrej akcji trzecie miejsce wyrwał mu Iversen. Tym samym Polak musiał się zadowolić czwartą pozycją.
Grand Prix w Sztokholmie nie zmieniło sytuacji na pierwszych trzech miejscach w tabeli. Na prowadzeniu niezmiennie Woffinden, który ani nie zwiększył, ani nie zmniejszył swojej przewagi nad Hancockiem. Obaj bowiem w Szwecji zdobyli po 16 punktów. "Herbie" zdołał jednak o kolejne 9 "oczek" odskoczyć Pedersenowi. Iversen natomiast, dzięki słabemu występowi Mateja Zagara, wszedł na czwartą lokatę. Janowski z ósmej pozycji przeszedł na siódmą, spychając tym samym Chrisa Holdera. Kasprzakowi udało się zaś wreszcie wyprzedzić Jarosława Hampela. Kolejne Grand Prix, przedostatnie, które najprawdopodobniej zadecyduje o mistrzostwie, już 3 października w Toruniu.
Wyniki Tegera® Grand Prix Sztokholmu:
1. Tai Woffinden #108 - Wielka Brytania (0,2,3,2,3) 10+3+3=16 - I miejsce w finale
2. Greg Hancock #45 - USA (3,3,1,2,3) 12+2+2=16 - II miejsce w finale
3. Niels Kristian Iversen #88 - Dania (3,3,2,1,2) 11+2+1=14 - III miejsce w finale
4. Maciej Janowski #71 - Polska (2,2,3,1,1) 9+3+0=12 - IV miejsce w finale
5. Andreas Jonsson #100 - Szwecja (3,0,3,3,0) 9+1=10
6. Peter Kildemand #19 - Dania (2,3,2,2,0) 9+w=9
7. Chris Harris #37 - Wielka Brytania (2,1,1,1,3) 8+1=9
8. Jason Doyle #69 - Australia (d,2,3,d,3) 8+0=8
9. Nicki Pedersen #3 - Dania (2,1,2,0,2) 7
10. Thomas H. Jonasson #30 - Szwecja (0,1,0,3,2) 6
11. Michael Jepsen Jensen #52 - Dania (1,0,1,3,1) 6
12. Antonio Lindbaeck #16 - Szwecja (1,1,1,3,0) 6
13. Krzysztof Kasprzak #507 - Polska (1,0,2,2,1) 6
14. Troy Batchelor #75 - Australia (3,0,0,1,1) 5
15. Chris Holder #23 - Australia (1,3,0,0,0) 4
16. Matej Zagar #55 - Słowenia (0,2,0,0,2) 4
17. Fredrik Lindgren #17 - Szwecja NS
18. Kim Nilsson #18 - Szwecja NS
Bieg po biegu:
1. Hancock, Harris, Jepsen Jensen, Doyle(d)
2. Jonsson, Kildemand, Lindbaeck, Jonasson
3. Iversen, Janowski, Kasprzak, Woffinden
4. Batchelor, Pedersen, Holder, Zagar
5. Holder, Woffinden, Harris, Jonsson
6. Iversen, Zagar, Jonasson, Jepsen Jensen
7. Hancock, Janowski, Lindbaeck, Batchelor
8. Kildemand, Doyle, Pedersen, Kasprzak
9. Janowski, Pedersen, Harris, Jonasson
10. Jonsson, Kasprzak, Jepsen Jensen, Batchelor
11. Woffinden, Kildemand, Hancock, Zagar
12. Doyle, Iversen, Lindbaeck, Holder
13. Lindbaeck, Kasprzak, Harris, Zagar
14. Jepsen Jensen, Kildemand, Janowski, Holder
15. Jonsson, Hancock, Iversen, Pedersen
16. Jonasson, Woffinden, Batchelor, Doyle(d)
17. Harris, Iversen, Batchelor, Kildemand
18. Woffinden, Pedersen, Jepsen Jensen, Lindbaeck
19. Hancock, Jonasson, Kasprzak, Holder
20. Doyle, Zagar, Janowski, Jonsson
Półfinały:
21. Janowski, Hancock, Jonsson, Doyle
22. Woffinden, Iversen, Harris, Kildemand(su/w)
Finał:
23. Woffinden, Hancock, Iversen, Janowski
źródło: informacja własna

