W sobotę podczas LOTTO Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland na PGE Narodowym, zmierzyli się najlepsi zawodnicy żużlowi. Tai Woffinden to on zajął pierwsze miejsce na podium. Greg Hancock trzykrotny mistrz świata był tuż za nim na drugim, natomiast Matej Zagar uzyskał miejsce trzecie.
Zawodnicy po zakończeniu SGP pojawili się na konferencji prasowej.
Tai Woffinden: Zawody w Warszawie przerosły te w Cardiff .Ten tor pozwolił mi zebrać cenne doświadczenia i nie popełnie już błedów, które zdarzyły mi się na takich nawierzchniach. Im mniej myślę o żużlu tym jest to lepsze, a więc im bardziej odpędzam się od speedway'a i im mniej zajmuje mi w głowie miejsca tym jestem świeższy i lepszy. Co do moich wyników bardzo ważną rolę w nich odgrywa Pater Karrlson. Jego doświadczenie i wiedza sprawiają, że potrafi mi zawsze dobrze doradzić. Ten wieczór był naprawdę wspaniały. Jestem zadowolony ze zwycięstwa i mam nadzieję, że utrzymam dobrą passę. Mam elementy i narzędzia dzięki którym będę mógł ją kontynuować bo sezon jest bardzo długi.
Greg Hancock: Kapelusze z głów dla ludzi, którzy zbudowali tor na Grand Prix. Można zachwycać się przeszłością, tym co było w latach osiemdziesiątych, ale dziś to był jeden z najlepszych czasowych torów w historii na których miałem możliwość się ścigać.
Matej Zagar: Odczuwam ogromną ulgę po znakomitej rundzie Grand Prix. Na Słoweni było fatalnie, a tutaj pojechałem czarodziejsko. W żużlu nie ma tajemnic, jest to tak nieodgadniona dyscyplina sportu gdzie próżno jest ich szukać.
Grand Prix Polski w Warszawie było przygotowane doskonale. Kibice tym razem nie opuścili stadionu z wielkim rozczarowaniem. Tak samo jak zawodnicy, którzy byli pod ogromnym wrażeniem przygotowania nawierzchni toru. Wszystko przebiegło pomyślnie i jak widać z wypowiedzi zwycięskiej trójki są oni bardzo zadowoleni z przebiegu tegorocznego SPG.
źródło: informacja własna

