A. Skórnicki: Czekamy na to przełamanie

2015 skornicki a12015 pawlicki pi3

Piotr Pawlicki zajął jedenaste miejsce w Grand Prix Czech w Pradze. Popularny “Piter” wywalczył na praskiej Markecie sześć punktów. Poprosiliśmy Adama Skórnickiego o ocenę występu swojego podopiecznego.

 

 

- Myślę, że pojechał na takim poziomie do jakiego nas powoli przyzwyczaja w Grand Prix. Nie jest to ani zły występ, ani wspaniały, gdzieś tam brakuje na dystansie paru punktów. Myślę, że ten dobry występ jest już coraz bliżej - powiedział po zawodach popularny “Skóra”.

 

Piotr Pawlicki w Pradze dysponował bardzo dobrymi wyjściami spod taśmy, lecz na trasie szybko tracił pozycje na rzecz rywali - Moment startowy, refleksowy jest OK, nawet czasami sędziowie przerywają te wyścigi. Problemy są gdzieś z ustawieniami. Kiedy wydaje nam się, że jest już prawie dobrze, dokonujemy małej korekty i z dobrej prędkości wszystko tracimy w oka mgnieniu i później znowu gdzieś błądzimy. Miejmy nadzieję, że te problemy niedługo już nas ominą.

 

Za nami cztery turnieje cyklu Grand Prix i w żadnym nie udało się zawodnikowi leszczyńskiego klubu awansować do półfinału. Kolejne zawody w Cardiff . Tam nastąpi przełamanie “Pitera”? - Oby nastąpiło to przełamanie. Czekamy na to przełamanie. Tak naprawdę to gdyby w tych czterech turniejach Piotrek zdobył trzy punkty więcej to pewnie cztery razy jeździłby już w półfinałach. Tegoroczna stawka jest bardzo wyrównana. Dawno nie było czterech pierwszych takich turniejów, gdzie tyle się działo - mówił menedżer z Leszna.

 

Po czterech odsłonach tegorocznego cyklu SGP Piotr Pawlicki zajmuje czternastą lokatę w klasyfikacji generalnej. Czołowa “ósemka” coraz bardziej się oddala… - Utrzymanie się w tej “ósemce” to jest cel Piotrka na ten sezon. Piotrek ma na to dwie drogi. Myślę, że na razie nie jest na złej pozycji aczkolwiek myślę, że powoli będzie trzeba zaatakować półfinały i pokazać w finale ten kunszt, który w tym chłopaku drzemie. Piotrek zaczyna trochę inaczej podchodzić już do tych występów, bo do tej pory był “świeżakiem”, te cztery turnieje już go “ochrzciły” i może naprawdę czuć się w parkingu wśród takich zawodników całkiem swobodnie - zakończył Adam Skórnicki.

 

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!