
Już w najbliższą sobotę na stadionie im. Matije Gubca w słoweńskim Krsko rozpocznie się 23. w historii sezon elitarnego cyklu Grand Prix, który wyłania Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu. Jest to sezon szczególny, gdyż po czterech latach przerwy do grona najlepszych żużlowców świata powraca dwukrotny Mistrz Europy - Emil Sayfutdinov, a w gronie stałych uczestników znalazło się tym razem aż czterech reprezentantów Polski.
Zeszłoroczna inauguracja na słoweńskiej ziemi pokazała, iż nie sposób typować u progu sezonu zawodników, którzy będą nadawać ton rywalizacji. Zwycięzca rundy w Krsko - Peter Kildemand, przez resztę sezonu wskutek przeróżnych, także zdrowotnych perypetii, jeździł fatalnie, w związku z czym wypadł z elitarnego grona. Domniemywać można jedynie, że wzorem ubiegłych lat w czołówce zawodów znajdą się zawodnicy, którzy regularnie ocierając się o końcowe podium. Owal w Krsko wybitnie pasuje Gregowi Hancockowi i Taiowi Woffindenowi. Brytyjczyk i Amerykanin w poprzednich latach niejednokrotnie udowadniali w Słowenii przynależność do światowej czołówki. Także Nicki Pedersen zazwyczaj pokazywał się na tym owalu z dobrej strony.
Polscy kibice z pewnością liczyć będą na czwórkę stałych uczestników jeżdżących w biało-czerwonych barwach. W przedsezonowych typowaniach faworytów do medali najczęściej wymienia się nazwisko Bartosza Zmarzlika, który broni tytułu II wicemistrza świata. W znakomitej dyspozycji w dotychczasowych startach znajduje się także zawodnik FOGO Unii Leszno - Piotr Pawlicki. O "Piterze" bardzo często mówi się ostatnio w kontekście coraz większego profesjonalizmu zarówno w aspektach sportowych, jak i tych pozasportowych, które niewątpliwie pozytywnie wpływają na dyspozycję Pawlickiego. Wiele do udowodnienia będzie miał w tym roku Maciej Janowski. Wrocławianin otrzymał od organizatorów cyklu stałą dziką kartę po słabym sezonie 2016, zatem nie może on sobie pozwolić na kolejne niepowodzenie, o ile nie chce wypaść z elitarnego grona. Debiutanckie zawody w roli stałego uczestnika rywalizacji czekają w sobotę Patryka Dudka, który w inauguracji PGE Ekstraligi imponował szybkością motocykli. Jak jednak niejednokrotnie pokazywało Grand Prix, wyniki ligowe nie zawsze przekładają się na pokazywanie pleców rywalom w Mistrzostwach Świata.
Sezon 2017 to dla trzech zawodników ze stałego grona czas powrotu do elity. Najdłuższy, bo aż trzyletni rozbrat z cyklem, mają za sobą Martin Vaculik i Emil Sayfutdinov. Słowak w imponującym stylu rozpoczął zmagania w polskiej Ekstralidze, pogrążając w ligowej inauguracji swojego poprzedniego pracodawcę z Torunia. W Rosjaninie natomiast wielu ekspertów upatruje tego, który zakończy zmagania co najmniej z medalem, jeśli nie z tym z najcenniejszego kruszcu. Sayfutdinov w trakcie trzech sezonów poza cyklem zmienił styl jazdy na mniej widowiskowy, jednak bardziej rozważny. Jedynym jego problemem może okazać się zdrowie, które od wypadku w sezonie 2013 kilkukrotnie krzyżowało jego sportowe plany. Dwuletnia przerwa od Grand Prix stała się natomiast udziałem Fredrika Lindgrena. Szwed jednak w sezonie 2016 jeździł w cyklu jako kwalifikowana rezerwa i wobec kontuzji Jarosława Hampela wystąpił w każdym z turniejów. Najlepszy wynik osiągnął w Sztokholmie, zajmując 3. miejsce. Awans do elity, podobnie jak Dudek i Vaculik, wywalczył natomiast poprzez turniej Grand Prix Challenge.
Zawody w Krsko w sposób szczególny traktuje od lat Matej Zagar. Słoweńcowi do tej pory przed własną publicznością nie powodziło się najlepiej. Jedyne miejsce na podium wywalczył w sezonie 2005 startując jako dzika karta. W tej roli w sobotę zaprezentuje się publiczności dotychczas nie mogący legitymować się sukcesami na arenie międzynarodowej rodak Zagara - Nick Skorja.
Tor w Krsko stanowić może dla zawodników dużą zagadkę. Ma to związek z tym, iż w związku z dużymi opadami deszczu, które negatywnie wpłynęły na stan nawierzchni, odwołano zaplanowany na piątek trening. W takich okolicznościach i wobec tego, iż niektórzy zawodnicy nie mieli nawet okazji, by pojechać choć w jednym meczu ligowym, trudno jest typować żużlowców, którzy będą walczyć o miejsce w finałowej gonitwie. Kibice nad Wisłą, wygłodniali rywalizacji na najwyższym światowym poziomie, liczą jednak na mnóstwo emocji z biało-czerwonymi w roli głównej.
LISTA STARTOWA GP SŁOWENII W KRSKO:
1. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
2. Nick Skorja (Słowenia)
3. Matej Zagar (Słowenia)
4. Nicki Pedersen (Dania)
5. Patryk Dudek (Polska)
6. Bartosz Zmarzlik (Polska)
7. Fredrik Lindgren (Szwecja)
8. Jason Doyle (Australia)
9. Chris Holder (Australia)
10. Niels Kristian Iversen (Dania)
11. Greg Hancock (USA)
12. Emil Sayfutdinov (Rosja)
13. Antoni Lindbaeck (Szwecja)
14. Martin Vaculik (Słowacja)
15. Maciej Janowski (Polska)
16. Piotr Pawlicki (Polska)
17. Matic Ivacić (Słowenia)
18. Denis Stojs (Słowenia)
Sędzia: Marek Wojaczek (Polska)
Początek zawodów: 19:00
źródło: inf. własna

