Jak feniks z popiołów - powrót Hampela (relacja)

logo-SGP2015 hampel j2W sobotę (27.09) w Sztokholmie rozegrano przedostatnią rundę tegorocznych zmagań o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Niespodziewanie na najwyższym stopniu podium stanął Jarosław Hampel. Przed turniejem nikt nie stawiał na „Małego” ponieważ ostatnio nie zachwycał on formą. Jednak na Friends Arena lider Falubazu Zielona Góra przeszedł przez rundę zasadniczą jak burza.

 

 

Już od pierwszego startu było widać, że to nie ten sam zawodnik, który w ostatnich czterech rundach GP zdobył zaledwie 12 punktów. Startując z zewnętrznego pola, które zazwyczaj nie cieszy się sympatią zawodników, Hampel wystrzelił spod taśmy i już na wyjściu z pierwszego łuku osiągną znaczącą przewagę nad rywalami, która z okrążenia na okrążenie wzrastała. Podobnie było w kolejnych startach. Znakomicie dopracowane wyście spod taśmy i spasowany motocykl, pozwoliły kapitanowi naszej reprezentacji wygrać wszystkie biegi rundy zasadniczej. W półfinałowym biegu Hampel jako lider turnieju mógł wybierać pole startowe jako pierwszy. Jego wybór padł na kask czerwony. Również tutaj nie pozostawił on złudzeń rywalom i obejmując prowadzenie tuż po starcie nie oddał go do końca biegu. W finale „Mały” postawił na to samo pole startowe i znów okazał się nie do dogonienia. Przed sobotnim turniejem zawodnik uskarżał się na słaby stan zdrowia. Angina, z którą zmagał się Hampel, w żaden sposób nie przeszkodziła mu w osiągnięciu znakomitego rezultatu. Wywalczone 21 punktów w Sztokholmie pozwoliło mu również powrócić do czołowej ósemki w klasyfikacji generalnej.

 

Drugie miejsce w jedenastej odsłonie cyklu GP zajął obecny lider klasyfikacji generalnej Amerykanin Greg Hancock. Dwa tygodnie temu „Grin” zmuszony był odpuścić, po raz pierwszy w karierze, start w zmaganiach o mistrzostwo. Kontuzja odniesiona podczas rundy GP rozegranej w Gorzowie, przerwała jego występy na niemalże miesiąc. Brak startów i treningów stawiał pod znakiem zapytania formę Amerykanina. Jednak lider Tarnowskich „Jaskółek” tylko w pierwszym starcie nie pewnie czuł się na motocyklu i zajął w nim ostatnie miejsce. Kolejne występy wychodziły mu już niemal perfekcyjnie. Tylko w biegu 11 „Herbi” musiał uznać wyższość młodego Australijczyka Troya Batchelora. W biegu półfinałowym Greg wybierał swoje pole startowe jako pierwszy. Postawił podobnie jak Jarek Hampel na czerwony kolor. Tu jednak niespodziewanie z trzeciego pola znakomicie wystartował drugi z Australijczyków Chris Holder, pozbawiając Hancocka pierwszej pozycji. Jednak z drugiego miejsca awansował on do finału. Przy wyborze pól startowych Hancock zaskoczył wszystkich. Mając do wyboru drugie i czwarte pole, tym razem Greg wybrał żółty kolor i staną przed taśmą przy samej bandzie. Prawdopodobnie gdyby w finale nie było Hampela, „Herbi” nie miałby większych problemów z wygraniem całego turnieju. Jednak na rozpędzonego reprezentanta Polski nie było mocnych sobotniego wieczora i Hancock musiał zadowolić się drugą pozycją. Występ Hancocka daje do zrozumienia, że odniesiona kontuzja nie przeszkadza mu już w powrocie do najwyższej formy, a zdobyte 15 punktów pozwoliło powiększyć mu przewagę w klasyfikacji generalnej. Przewagę te powiększył nad goniącym go Taiem Woffindenem i Krzysztofem Kasprzakiem.

 

To właśnie kapitan Gorzowskiej Stali zajął najniższy stopień podium w sobotnich zmaganiach. Podobnie jak Hampel, Kasprzak rozpoczął turniej z wysokiego „C”, wygrywając dwa pierwsze starty. W kolejnych jednak nie szło mu już tak rewelacyjnie. Jak sam przyznał po turnieju, zawodziły motocykle. Próbował walczyć o punkty na dwóch różnych maszynach, które pozwoliły mu jedynie na dopisanie do konta dwóch oczek. Udało mu się jednak dostać do biegu półfinałowego, do którego wyjechał już na całkowicie nowym motocyklu. Pozostawiony bez możliwości wybierania pola startowego wystąpił w białym kasku. Nowa maszyna okazała się znakomitym posunięciem i KK przekroczył linie mety jako drugi, co dało mu awans do finału. W ostatniej odsłonie wieczoru, nie był jednak w stanie rywalizować ze znakomitą formą zarówno Hampela jak i Hancocka a naciskany jeszcze przez Chrisa Holdera, musiał zadowolić się trzecią pozycją.

 

Przed biegami nominowanymi to właśnie Chris Holder jak również Andreas Jonsson i Matiej Zagar mieli na swoim koncie lepsze dorobki punktowe od naszego reprezentanta. Australijczyk zdołał w biegu półfinałowym pokonać swoich rywali i zameldować się w finale. Ostatecznie z dorobkiem 12 punktów zakończył rywalizację na czwartym miejscu. Zdobyte punkty umocniły go jednak w pierwszej ósemce i ze spokojem może on myśleć o występach w cyklu GP w przyszłym roku.

 

Wysoka zdobycz punktowa Słoweńca, również zagwarantowała mu miejsce w przyszłorocznych rozgrywkach i jednocześnie awansował on na czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej. Obecnie Zagar ma jeszcze szansę, nawet na zdobycie medalu, gdyż do trzeciego Woffindena brakuje mu zaledwie trzech punktów. Może on również pokusić się o wielką niespodziankę i zdobyć srebrny medal bo do Kasprzaka traci tylko sześć oczek.

 

Właśnie wspomniany, wciąż panujący Mistrz Świata Tai Woffinden, nie zaliczy sobotniego występu do udanych, choć początek turnieju wskazywał na to, że może on pokusić się nawet o wygraną. Niestety już w trzecim swoim starcie „Woffy” przyjechał za plecami swoich rywali. Dwa punkty zdobyte w czwartym występie pozwoliły mu awansować do biegu półfinałowego. W ostatniej serii startów, znów jednak oglądał plecy całej trójki rywali, podobnie z reszta jak w biegu półfinałowym. Niewielka zdobycz punktowa pozbawiła go również drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej.

 

O sowim występie na Friends Arena na pewno również szybko zapomnieć będzie chciał Niki Pedersen. Duńczyk zaledwie dwukrotnie zdołał wywalczyć drugą pozycję w swoich startach i ostatecznie z dorobkiem sześciu oczek zajął 12 pozycję.

 

Po raz kolejny z dobrej strony zaprezentował się Andreas Jonsson. Wprawdzie nie powtórzył sukcesu sprzed dwóch tygodni w postaci wygranej, jednak awansował do biegów półfinałowych i z dorobkiem 12 punktów sklasyfikowany został na szóstej pozycji. Jego starty w przyszłorocznej edycji cyklu stoją jednak jeszcze pod dużym znakiem zapytania. Obecnie zajmuje on dziesiątą pozycję w klasyfikacji generalnej i jeżeli Jarosław Hampel utrzyma tak znakomitą formę w ostatniej rundzie, która rozegrana zostanie w Toruniu, AJ o miejsce w pierwszej ósemce będzie rywalizował ze swoim rodakiem Fredrikiem Lindgrenem.

 

„Fast Fredi” doskonale zdaje sobie z tego sprawę i w sobotę również dobrze wypadł przed własną publicznością. Wraz z Jonassonem rywalizowali w tym samym biegu półfinałowym. Zdobywając trzy punkty mniej od rodaka Lindgren zajął szóstą pozycję.

 

Niezwykle emocjonująco zapowiada się więc ostatnia odsłona cyklu w Toruniu. Równocześnie będziemy obserwować walkę o medale i o utrzymanie się w cyklu na przyszły rok.

 

Wyniki:
1.
Jarosław Hampel (Polska) -(3,3,3,3,3,3,3)21      I miejsce w finale
2.
Greg Hancock (USA) (0,3,2,3,3,2,2)15                   IImiejsce w finale
3.
Krzysztof Kasprzak (Polska) (3,3,1,0,1,2,1)11  III miejsce w finale
4.
Chris Holder (Australia) (2,2,3,0,3,3,0)13               IVmiejsce w finale
5.
Matej Zagar (Słowenia) (2,1,2,3,3,1)12
6.
Andreas Jonsson (Szwecja) (1,3,2,3,2,1)12
7.
Fredrik Lindgren (Szwecja) (2,2,3,2,0,0)9
8.
Tai Woffinden (Wielka Brytania) (3,2,0,2,0,0)7
9.
Martin Smolinski (Niemcy) (3,1,1,1,1)7
10.
Thomas H. Jonasson (Szwecja) (2,1,0,2,2)7
11.
Troy Batchelor (Australia) (0,0,3,1,2)6
12.
Nicki Pedersen (Dania) (1,2,0,1,2)6
13.
Michael Jepsen Jensen (Dania) (1,0,2,1,w)4
14.
Chris Harris (Wielka Brytania) (1,1,1,0,1)4
15.
Kim Nilsson (Szwecja) (0,0,0,2,1)3
16.
Kenneth Bjerre (Dania) (0,0,1,0,w)1

17. Oliver Berntzon (Szwecja) - NS
18. Jacob Thorssell (Szwecja) - NS

Bieg po biegu:
1. Kasprzak, Zagar, Jepsen Jensen, Batchelor
2. Smolinski, Jonasson, Harris, Bjerre
3. Hampel, Holder, Jonsson, Hancock
4. Woffinden, Lindgren, Pedersen, Nilsson
5. Hancock, Lindgren, Zagar, Bjerre
6. Jonsson, Pedersen, Smolinski, Jepsen Jensen
7. Hampel, Woffinden, Jonasson, Batchelor
8. Kasprzak, Holder, Harris, Nilsson
9. Hampel, Zagar, Smolinski, Nilsson
10. Holder, Jepsen Jensen, Bjerre, Woffinden
11. Batchelor, Hancock, Harris, Pedersen
12. Lindgren, Jonsson, Kasprzak, Jonasson
13. Zagar, Jonasson, Pedersen, Holder
14. Hampel, Lindgren, Jepsen Jensen, Harris
15. Jonsson, Nilsson, Batchelor, Bjerre
16. Hancock, Woffinden, Smolinski, Kasprzak
17. Zagar, Jonsson, Harris, Woffinden
18. Hancock, Jonasson, Nilsson, Jepsen Jensen (u/w)
19. Holder, Batchelor, Smolinski, Lindgren
20. Hampel, Pedersen, Kasprzak, Bjerre (u/w)

Półfinał
21. Hampel, Kasprzak, Jonsson, Lindgren
22. Holder, Hancock, Zagar, Woffinden

Finał:
23. Hampel, Hancock, Kasprzak, Holder

Źródło: inf. własna

Robert Fedorowicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!