Jak już wiadomo zmienia się system eliminacji do Grand Prix. Po raz kolejny obcięto ilość rund eliminacyjnych a co za tym idzie miejsc dla poszczególnych krajów. W przyszłym sezonie rozegrane zostaną cztery rundy kwalifikacyjne, z których zawodnicy awansują bezpośrednio do Gran Prix Challenge. Zostaną one rozegrane w słowackiej Żarnowicy, duńskim Slangerup, włoskim Lonigo i niemieckim Abensbergu.
Najwięcej miejsc w eliminacjach otrzymali Polacy, Duńczycy i Szwedzi po 6. Po cztery miejsca otrzymali Australijczycy, Czesi i… Włosi. Trzy miejsc otrzymali Finowie, Francuzi, Łotysze, Niemcy, Rosjanie, Słoweńcy i… Brytyjczycy. Dwa miejsca mają Norwegowie, Słowacy i Węgrzy. Po jednym Argentyńczycy, Austriacy, Chorwaci, Nowo Zelandczycy, Ukraińcy oraz Amerykanie. Trochę dziwny ten podział, Włochów z jedynym liczącym się zawodnikiem, naturalizowanym Nicolasem Covattim i Czechów traktuje się lepiej niż Brytyjczyków i Niemców. Norwegowie mają miejsce więcej niż amerykanie i Ukraińcy, nie wspominając o Słoweńcach, którzy mają chyba tylko Mateja Zagara i Nicka Skorję a dostali trzy miejsca. Naszemu związkowi przyznano tyle samo miejsc co Szwedom i Duńczykom., mimo iż to my utrzymujemy światowy żużel, mamy najlepszą najbogatszą ligę i co najważniejsze najsilniejsze kadry. Nie przydzielono miejsca Hiszpanii, a chyba taką licencją startuje Facundo Albin. Bo skoro dzielić to wszystkim. Nie wiemy czym kierowali się organizatorzy tak przydzielając miejsca. Ale na pewno nie odzwierciedlają sił w światowym żużlu.
Ilość zawodników i przydział w poszczególnych rundach:
Argentyna 1 (0+0+1+0)
Australia 4 (0+2+1+1)
Austria 1 (0+0+0+1)
Chorwacja 1 (1+0+0+0)
Czechy 4 (2+0+1+1)
Dania 6 (1+2+1+2)
Finlandia 3 (0+2+1+0)
Francja 3 (0+0+2+1)
Łotwa 3 (1+1+1+1)
Norwegia 2 (0+2+0+0)
Nowa Zelandia1 ( 0+1+0+0)
Niemcy 3 (0+0+1+2)
Polska 6 (2+1+1+2)
Rosja 3 (2+0+0+1)
Słowacja 2 (2+0+0+0)
Słowenia 3 (2+0+1+0)
Szwecja 6 (1+2+2+1)
Ukraina 1 (0+1+0+0)
USA 1 (1+0+0+0)
Węgry 2 (1+0+1+0)
Wielka Brytania 3 ( 0+2+1+0)
Włoch 4 (0+0+2+2)

za stroną FIM

