
W niedzielny poranek poważnemu wypadkowi uległ Tomasz Gollob. Najbardziej utytułowany polski żużlowiec miał wystartować w motocrossowych zawodach w Chełmie. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na treningu przed wspomnianymi zawodami. Chwilowo Mistrz Świata z 2010 roku przebywa w szpitalu w Bydgoszczy. Jak na razie nie został podany żadny oficjalny komunikat. Po turnieju w Chełmie Tomasz Gollob miał wystartować w meczu GKM-u Grudziądz ze Stalą Gorzów.
Do bydgoskiego szpitala zawodnik został przetransportowany śmigłowcem. Wieloletni kapitan reprezentacji Polski jest diagnozowany. W rozmowie z TVN24 dyżurny lekarz potwierdził informację o urazie kręgosłupa. Stan żużlowca określany jest jako stabilny. W drodze do szpitala jest profesor Marek Harat, który opiekował się Tomaszem Gollobem podczas jego wcześniejszych urazów kręgosłupa.
- Otrzymałem "dobry telefon", Tomek wyjdzie z tego, uff... ale ulga - napisał na swoim twitterowym koncie prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i wierny kibic żużla, Zbigniew Boniek. Dodał on także pytanie - Czy to nie jest ostatni dzwonek ostrzegawczy?
Pozytywne informacje za pomocą Facebook'a przekazał także prezes honorowy Stali Gorzów, Władysław Komarnicki - Wiadomość o Tomku od moich przyjaciół z Bydgoszczy: ze wstepnych badań będzie dobrze. Czekam na następny komunikat.

Źródło: inf.własna/tvn24.pl

