Zakodowany żużel bije "otwartą" Ekstraklasę. Świetne wyniki oglądalności niedzielnych meczów

IMG 8493

Żużlowi kibice po raz kolejny udowodnili platformie Canal+, że 60 milionów złotych zainwestowanych przed dwoma laty w kontrakt telewizyjny w PGE Ekstralidze opłaciło się. Niedzielne, decydujące o awansie do strefy medalowej mecze cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. W wynikach oglądalności oba spotkania pobiły nawet pokazywany w ogólnodostępnym kanale mecz piłkarskiej Ekstraklasy. 

 

Pojedynki Fogo Unii Leszno z Eltrox Włókniarzem Częstochowa oraz Motoru Lublin z RM Solar Falubazem Zielona Góra były jak dotąd najważniejszymi meczami tegorocznego sezonu w PGE Ekstralidze. To dzięki nim poznaliśmy drużyny, które w tym roku walczyć będą o medale. I choć do rozegrania pozostało jeszcze spotkanie PGG ROW-u Rybnik z Betard Spartą Wrocław to w opini wielu jest to tylko formalność.

Niezwykle interesująco zapowiadające się niedzielne mecze przyciągnęły przed telewizory mnóstwo fanów czarnego sportu. Z danych pracowni Nielsen Audience Measurement wynika, że starcie leszczyńskich Byków z Włókniarzem oglądało średnio 196 tysięcy widzów. Jeszcze więcej, bo aż 236 tysięcy widzów, zgromadził pojedynek lublinian z zielonogórzanami. W obu przypadkach żużlowe spotkania miały większą oglądalność niż pokazywany w ogólnodostępnym TVP Sport mecz Warty Poznań z Piastem Gliwice. Spotkanie piłkarskiej Ekstraklasy śledziło średnio 162 tysiące widzów.

To już kolejny raz kiedy mecze PGE Ekstraligi notują znacznie wyższe wyniki oglądalności od spotkań piłkarskiej PKO Ekstraklasy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: inf.własnatwitter.com/m_wojcicki

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!