
W rewanżowym meczu ćwierćfinałowym fazy play off PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała For Nature Solutions Apator Toruń 51:39. W dwumeczu także lepsi okazali się gorzowianie, ponieważ pierwszy w Toruniu wygrały „Anioły”, ale tylko 46:44. Jednak przy sprzyjających wynikach pozostałych dwóch meczów ćwierćfinałowych obie drużyny awansowały do najlepszej czwórki PGE Ekstraligi.
Gospodarze przystąpili do tego pojedynku osłabieni brakiem kontuzjowanego Andersa Thomsena, za którego stosowane było zastępstwo zawodnika. Do składu natomiast powrócili rekonwalescenci Martin Vaculik i Oskar Paluch, którzy zanotowali znakomite występy.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy po dwóch podwójnych zwycięstwach w wyścigach 1. i 3. objęli ośmiopunktowe prowadzenie i później kontrolowali przebieg wydarzeń na torze. Kontrola ta była możliwa dzięki doskonałej postawie dwóch liderów: Bartosza Zmarzlika i Martina Vaculika.
Goście część strat odrobili w środkowej fazie meczu po dwóch zwycięstwach 4.2. Wówczas przewaga miejscowych stopniała do czterech „oczek” 29:25. Jednak druga część pojedynku ponownie rozgrywana była pod dyktando gospodarzy, którzy stopniowo powiększali przewagę i po 14. odsłonie dnia mieli zapewnione zwycięstwo oraz awans do najlepszej czwórki PGE Ekstraligi. Drużynie z Torunia nie pomogły dwie udane rezerwy taktyczne w wykonaniu Roberta Lamberta i Jacka Holdera, ponieważ biegi z ich dodatkowym udziałem kończyły się remisami.
Miejscowi zawodnicy zapisali na swoich kontach aż jedenaście indywidualnych zwycięstw i osiem zer, a „Anioły” cztery trójki i siedem zer.
Torunianie mieli w swoich szeregach tylko dwóch liderów: Roberta Lamberta i Jacka Holdera. Dobry występ zaliczył także junior Krzysztof Lewandowski, natomiast zawiódł Patryk Dudek.
Z kolei w gorzowskim teamie było dwóch liderów z prawdziwego zdarzenia: Bartosz Zmarzlik i Martin Vaculik. We dwójkę wywalczyli aż 33 punkty i w sumie stracili tylko jedno „oczko”. Znakomity początek meczu miał także Oskar Paluch, który wygrał dwa pierwsze swoje wyścigi. Cieszyć może zwłaszcza postawa Słowaka i syna drugiego trenera Stali, ponieważ obaj wrócili na tor po kontuzjach. Z bardzo dobrej strony pokazał się także Wiktor Jasiński, którego dorobek mógł być bardziej okazały, gdyby nie pech w 13. wyścigu. Gorzowianin jechał wówczas za swoim kolegą z pary i na ostatnim wirażu złapał „gumę” w wyniku czego na mecie minął go Robert Lambert. Zawiedli Patrick Hansen i Mateusz Bartkowiak.
Moje Bermudy Stal Gorzów 51:
9. Szymon Woźniak 8+1 (2*,0,2,2,0,2)
10. Patrick Hansen 0 (0,0,-,-,-)
11. Martin Vaculik 15+2 (3,2*,3,3,2,2*)
12. Anders Thomsen zz (-,-,-,-)
13. Bartosz Zmarzlik 18 (3,3,3,3,3,3)
14. Oskar Paluch 6 (3,3,u4/w)
15. Mateusz Bartkowiak 1+1 (0,0,1*)
16. Wiktor Jasiński 3+1 (0,1,1,1*)
For Nature Solutions Apator Toruń 39:
1. Jack Holder 11+1 (0,2,1*,3,2,3,0)
2. Paweł Przedpełski 5 (1,2,1,1,-,0)
3. Patryk Dudek 5+2 (1,1*,2,1*,0,-)
4. zz (-,-,-,-)
5. Robert Lambert 13 (0,2,3,2,3,2,1)
6. Krzysztof Lewandowski 3+2 (1*,1*,1,0)
7. Denis Zieliński 2 (2,-,0)
8. Mateusz Affelt NS
Wytłuszczone punkty zostały wywalczone w ramach zastępstwa zawodnika.
Bieg po biegu:
1. (60,11) Vaculik, Woźniak, Dudek, Holder 5:1
2. (60,80) Paluch, Zieliński, Lewandowski, Bartkowiak 3:3 (8:4)
3. (59,10) Zmarzlik, Vaculik, Przedpełski, Lambert 5:1 (13:5)
4. (60,56) Paluch, Holder, Lewandowski, Hansen - 3:3 - (16:8)
5. (59,85) Vaculik, Lambert, Dudek, Woźniak 3:3 (19:11)
6. (60,17) Zmarzlik, Przedpełski, Holder, Bartkowiak 3:3 (22:14)
7. (60,33) Lambert, Woźniak, Lewandowski, Hansen 2:4 (24:18)
8. (60,32) Zmarzlik, Dudek, Przedpełski, Paluch (u4/w) 3:3 (27:21)
9. (60,74) Holder, Woźniak, Przedpełski, Jasiński 2:4 (29:25)
10. (60,39) Vaculik, Lambert, Jasiński, Lewandowski 4:2 (33:27)
11. (60,77) Zmarzlik, Holder, Dudek, Woźniak 3:3 (36:30)
12. (60,76) Lambert, Vaculik, Bartkowiak, Zieliński 3:3 (39:33)
13. (60,74) Zmarzlik, Lambert, Jasiński, Dudek 4:2 (43:35)
14. (61,42) Holder, Woźniak, Jasiński, Przedpełski 3:3 (46:38)
15. (60,89) Zmarzlik, Vaculik, Lambert, Holder 5:1 (51:39)
NCD uzyskał Bartosz Zmarzlik w 3. wyścigu - 59,10 s.
Sędziował: Paweł Słupski
Komisarz toru: Maciej Głód
Wylosowano I zestaw pól startowych


