Dziki sezon

gkmWiele wzlotów i upadków towarzyszyło GKM-owi Grudziądz w sezonie 2014. „Żółto-niebiescy” nie zrealizowali na torze celu, jakim był awans do ENEA Ekstraligi. Ostatecznie grudziądzanie wystartują w przyszłym roku w najwyższej klasie rozgrywkowej dzięki dzikie karcie przyznanej przez Speedway Ekstraligę.

 

Po zajęciu drugiego miejsca w sezonie 2013, cel na kolejny rok był jasny – awans do Ekstraligi. Podczas sezonu transferowego zaszło w Grudziądzu kilka istotnych zmian. Zimą, nowym prezesem GKM-u został Arkadiusz Tuszkowski, który zastąpił Zbigniewa Fiałkowskiego. W składzie pozostała trójka seniorów: Norbert Kościuch, Andriej Karpow i Ales Dryml. Zarząd grudziądzkiego klubu przeprowadził dodatkowo kilka transferów, mających poważnie zwiększyć siłę rażenia „żółto-niebieskich”. Do drużyny trenera Roberta Kempińskiego dołączyli Sebastian Ułamek, Daniel Nermark oraz Daniel Jeleniewski. Formację juniorską wzmocnili Oskar Bober i Marcin Nowak, który został wypożyczony z leszczyńskiej Unii. Na papierze skład wyglądał bardzo solidnie, więc GKM z miejsca stał się jednym z faworytów do awansu.

 

Rozczarowujący początek

 

Inauguracyjne spotkanie na własnym torze z Carbonem Startem Gniezno zweryfikowało wielkie plany grudziądzan. „Żółto-niebiescy” przegrali trzema punktami, a swoją postawą rozczarowali przede wszystkim Ułamek i Dryml. Szansą do rehabilitacji był rozgrywany w Lany Poniedziałek mecz w Łodzi. Robert Kempiński zrezygnował tym razem z usług Mike’a Trzensioka oraz Alesa Drymla, a w ich miejsce wystartowali Oskar Bober i Daniel Nermark. Zmiany na niewiele się zdały, ponieważ GKM poniósł druzgocącą porażkę 32:58. Brak punktów i ostatnie miejsce w tabeli po dwóch kolejkach NicePLŻ – tego w Grudziądzu nikt się nie spodziewał.

 

Kłopoty „żółto-niebieskich” miał rozwiązać Rafał Okoniewski, którego zarząd klubu zakontraktował przed trzecią serią spotkań. „Okoń” świetnie zaadaptował się w drużynie i już w swoim debiucie przeciwko Polonii Bydgoszcz, poprowadził GKM do pierwszego triumfu w sezonie. Postawa 34-latka okazała się kluczowa również w kolejnym spotkaniu rozgrywanym w Rybniku. Wtedy to, Okoniewski razem z Karpowem przeważyli w ostatnim starcie szalę na korzyść grudziądzan. Dobra passa podopiecznych Roberta Kempińskiego została przerwana w piątej kolejce w starciu przeciwko liderowi z Rzeszowa. Kolejne wpadki na wyjeździe zaliczyli wtedy Kościuch, Ułamek i Jeleniewski. 1 czerwca do Grudziądza przyjechała drużyna z Lublina. Spotkanie z KMŻ-em, które miało być formalnością, przeobraziło się w koszmar. „Żółto-niebiescy” przegrali kolejne spotkanie na własnym obiekcie, a ich sytuacja w tabeli po raz kolejny się poważnie się skomplikowała. Sezon, który miał być tym historycznym, stawał się najgorszym w przeciągu kilku ostatnich lat.

 

Kluczowa seria 5-0

 

Sensacyjna porażka z KMŻ-em mobilizująco podziałała na grudziądzan. GKM rozpaczliwie potrzebował zwycięstw, także tych na wyjeździe. W kolejkach 7-11 „żółto-niebiescy” zainkasowali komplet wygranych, dzięki czemu wrócili do gry o awans. Złożyły się na to dwie wygrane z Lokomotivem, udany rewanż w Lublinie oraz pokonanie mocnych rzeszowian przy Hallera 4. Prawdziwym liderem stał się wreszcie Sebastian Ułamek, z problemami sprzętowi uporali się Daniel Jeleniewski i Norbert Kościuch, więc grudziądzanie z optymizmem oczekiwali dalszej części sezonu. Zwycięski marsz GKM-u został przerwany w Bydgoszczy.

Ostatnie dwa spotkania sezonu to kolejne triumfy grudziądzan, którzy pokonali minimalnie u siebie Orzeł Łódź, a następnie odnieśli pewne zwycięstwo w Gnieźnie. Łącznie podopieczni Roberta Kempińskiego zgromadzili w rundzie zasadniczej 23 punkty i zajęli drugie miejsce w ligowej tabeli. W fazie play-off rywalem grudziądzan był Orzeł Łódź.

IMG 0491 2

Drużyna GKM-u Grudziądz podczas spotkania w Lublinie

 

Horror w półfinale

 

Podopieczni Lecha Kędziory zdecydowanie wygrali z GKM-em dwumecz w fazie zasadniczej, więc półfinałowa potyczka była dla grudziądzan świetną okazją do rewanżu. Pierwszy mecz w Łodzi zakończył się wygraną gospodarzy 48:42 toteż „żółto-niebiescy” mieli świetną sytuację wyjściową przed rewanżem na własnym torze. Dobry wynik grudziądzanie zawdzięczali świetnej postawie Rafała Okoniewskiego (15 pkt.) i Daniela Jeleniewskiego (10). Cenną zdobycz dorzucił także Mike Trzensiok (5), lecz martwiła słaba dyspozycja pozostałych zawodników. Spotkanie rewanżowe nie odbyło się w pierwotnym terminie z powodu złych warunków atmosferycznych.

 

Do decydującego starcia doszło 24 września. Spotkanie to miało dramatyczny przebieg, a losy awansu do finału NicePLŻ rozstrzygnęły się w ostatnim wyścigu. Przed biegami nominowanymi gospodarze prowadzili w dwumeczu dwoma punktami. W czternastej gonitwie presji nie wytrzymał Andriej Karpow, który dotknął taśmę. Para Doyle-Jamróg doprowadziła do remisu w półfinale, lecz to nie wystarczało łodzianom do awansu. Decydujący wyścig to kolejny koszmar grudziądzan – defekt na starcie zanotował Daniel Jeleniewski. Osamotniony Rafał Okoniewski nie poradził sobie z Jasonem Doylem, więc to Orzeł mógł cieszyć się z awansu do finału. Dla GKM-u oznaczało to koniec sezonu, w którym ponownie niespełniony został założony cel.

 

Kluczowy "Okoń" i... przepis gościa

 

Zdecydowanym liderem grudziądzan w trakcie sezonu był Rafał Okoniewski. „Okoń” świetnie współpracował z kolegami z pary, zwłaszcza z kapitanem „żółto-niebieskich” – Norbertem Kościuchem. Można zaryzykować stwierdzenie, że Okoniewski uratował GKM-owi sezon. Bez jego obecności, grudziądzanie mieliby poważne kłopoty z awansem do fazy play-off. Drugą średnią w zespole zanotował Sebastian Ułamek, od którego oczekiwano nieco lepszej postawy. Wychowanek częstochowskiego Włókniarza zaliczył w trakcie sezonu kilka wpadek, głównie w kluczowych meczach GKM-u. Świetnie na własnym torze prezentował się Andriej Karpow. Ukrainiec był kompletnie innym zawodnik na wyjeździe, gdzie notował słabe wyniki. Odbiło się to na jego średniej biegopunktowej, która dała mu dopiero 28. miejsce wśród zawodników NicePLŻ. Fatalnie sezon rozpoczął Daniel Jeleniewski, który walczył z problemami sprzętowymi. W końcowej fazie „Jeleń” wreszcie doszedł z formą i motorami do ładu i razem z Okoniewskim stanowił o sile zespole. Ales Dryml i Daniel Nermark rozczarowywali formą od początku sezonu, dlatego nie otrzymali wielu szans w ligowych spotkaniach.

 

Wśród młodzieżowców przyzwoicie prezentował się Marcin Nowak, który szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie. Trener Robert Kempiński miał wielki problem z doborem drugiego juniora. Zarówno Oskar Bober jak i Mateusz Rujner nie przekonywali swoją dyspozycją, dlatego GKM często korzystał z ekstraligowego gościa z Wrocławia. Bardzo dobrze w tej roli sprawdził się Patryk Dolny, potrafiący skutecznie rywalizować nawet z seniorami. Nieco gorzej prezentował się drugi z młodzieżowców Sparty, Mike Trzensiok. 18-latek zapisał na swoim koncie dobre występy w półfinałowych spotkaniach NicePLŻ, jednak to nie dało grudziądzanom upragnionego zwycięstwa. Z pomocą przyszły decyzje polskich władz…

okon

Rafał Okoniewski był najskuteczniejszym zawodnikiem "żółto-niebieskich" w minionym sezonie

 

Powrót po latach

 

W październiku PZM zdecydował pozbawić licencji kluby z Częstochowy i Gdańska, dzięki czemu zwolniło się jedno wolne miejsce w ENEA Ekstralidze. Speedway Ekstraliga ogłosiła konkurs na dziką kartę, do którego GKM przystąpił. Grudziądzanie spełnili wszystkie z żądań Ekstraligi i uzupełnili skład najwyższej klasy rozgrywkowej. Ostatni raz o DMP "żółto-niebiescy" rywalizowali w 1999 roku.

 

Zarząd GKM-u spokojnie, aczkolwiek zaskakująco działa podczas zimowej przerwy. Kontrakty przedłużono z Rafałem Okoniewskim i Danielem Jeleniewskim. Spełniło się także wielkie marzenie miejscowych kibiców – do Grudziądza powrócił wychowanek, Krzysztof Buczkowski. Do składu „żółto-niebieskich” dołączyli również inni tegoroczni ekstraligowcy: Leon Madsen, Jurica Pavlic oraz Artiom Łaguta. Formację juniorską wzmocnił Hubert Łęgowik, który odszedł ze zdegradowanego Włókniarza Częstochowa. To z pewnością nie jest koniec działań grudziądzan na rynku transferowym. Trwają wciąż negocjacje z innymi zawodnikami, którzy wzmocniliby drużynę. Najczęściej przewija się osoba Tomasza Golloba. Bardzo prawdopodobne jest także ponowne wypożyczenie Marcina Nowaka z leszczyńskiej Unii.

 

Spotkania rundy zasadniczej:

 

13.04 GKM Grudziądz – Carbon Start Gniezno 43:46 (Karpow 13+1)
21.04 Orzeł Łódź – GKM Grudziądz 58:32 (Ułamek 13)
04.05 GKM Grudziądz – Polonia Bydgoszcz 53:37 (Okoniewski 12+2)
11.05 ŻKS ROW Rybnik – GKM Grudziądz 44:46 (Okoniewski (11+1)
25.05 PGE Marma Rzeszów – GKM Grudziądz 54:36 (Okoniewski 11)
01.06 GKM Grudziądz – KMŻ Lublin 44:46 (Okoniewski 13)
08.06 Lokomotiv Daugavpils – GKM Grudziądz 42:48 (Ułamek 14)
15.06 GKM Grudziądz – Lokomotiv Daugavpils 58:31 [116:73] (Ułamek 14+1, Okoniewski 13+2)
29.06 GKM Grudziądz – PGE Marma Rzeszów 50:40 [86:94] (Okoniewski 11+2)
20.07 KMŻ Lublin – GKM Grudziądz 40:50 [86:94] (Ułamek 11+1)
03.08 GKM Grudziądz – ŻKS ROW Rybnik 51:37 [97:81] (Karpow 13)
10.08 Polonia Bydgoszcz – GKM Grudziądz 50:40 [87:93] (Okoniewski 15)
24.08 GKM Grudziądz – Orzeł Łódź 46:44 [78:102] (Kościuch 11+1)
07.09 Carbon Start Gniezno – GKM Grudziądz 38:52 [84:95] (Okoniewski 14+1)

 

Faza play-off:

14.09 Orzeł Łódź – GKM Grudziądz 48:42 (Okoniewski 15)
24.09 GKM Grudziądz – Orzeł Łódź 47:43 [89:91] (Okoniewski 12+1)

 

Statystyki indywidualne (kolejno: miejsce w lidze, średnia, punkty, bonusy,biegi):

3. Rafał Okoniewski 2,473 (169+14/74)
11. Sebastian Ułamek 1,987 (143+14/79)
23. Daniel Jeleniewski 1,775 (111+15/71)
28. Andriej Karpow 1,724 (125+6/76)
36. Norbert Kościuch 1,621 (92+15/66)
48. Marcin Nowak 1,115 (53+5/52)

ns. Patryk Dolny 1.636 (17+1/11)
ns. Ales Dryml 1,000 (4/4)
ns. Daniel Nermark 0,833 (9+1/12)
ns. Mike Trzensiok 0,824 (12+2/17)
ns. Oskar Bober 0,286 (4/14)
ns. Mateusz Rujner 0,167 (1/6)

 

źródło: inf.własna/www.gkm.grudziadz.net/www.pzm.pl

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!