W Grudziądzu był skład na miarę play-off i wszystko szło w dobrym kierunku, ale niestety czegoś zabrakło.
GKM miał dobry sezon. Nie można odmówić im woli walki, bo ta była w każdym meczu. Wszak jako nie liczni zatrzymali Byki na swoim torze wyciągając remis. Nie tylko w tym meczu udało się dokonać czegoś dużego. W Toruniu na derbach GKM pokonał miejscowych wpisując na swoje konto pierwsze zwycięstwo wyjazdowe od 21 lat.

Tyle sukcesów a jednak czegoś zabrakło… Zadyszka? Duża pewność siebie? Sprzęt? Spadek formy?
Pytań możemy zadawać w nieskończoność. Liderem ekipy grudziądzkiej był Artiom Laguta ze średnią na bieg 2,286. Nieco gorzej Kenneth Bjerre ze średnią 1,987. Przemysław Pawlicki i Krzysztof Buczkowski też nie notowali dużo gorszych wyników i mimo słabego początku zwłaszcza u Przemka forma wzrosła i punktowanie wróciło na odpowiedni poziom.

Zdecydowanie więcej punktów mógł dorzucić do puli Antonio Lindbaeck i być może to tutaj pojawia się ta dziura punktowa. Zawodnik z takim doświadczeniem powinien zdobywać przynajmniej o 2 lub 3 punkty na mecz więcej a mnożąc to przez liczbę spotkań wychodzi całkiem przyzwoity wynik.
Kolejna rzecz to juniorzy. Niestety w Ekstralidze było widać z tym problem, bo tylko w ekipie z Leszna i Lublina młodzieżowcy byli mocnym punktem. Moim zdaniem w Grudziądzu też z tym źle nie było, ale tylko do czasu kontuzji Patryka Rolnickiego. Po fatalnym wypadku w Gorzowie Patryk musiał na długo odpocząć od żużla i coś się wtedy posypało na juniorce. Wskoczył w to miejsce Kamil Wieczorek i miewał przyzwoite występy, ale zabrakło tego „czegoś”.
Tego „czegoś” zabrakło całej drużynie z Grudziądza. Cały sezon wyglądał podobnie jak ich spotkania. Niby wszystko szło w dobrym kierunku, ale pogubione punkty odbierały zwycięstwa i tak samo było z play-off. Niby była szansa, ale gdzieś to wszystko się pogubiło i zespół wylądował na 5. miejscu w tabeli. Nie jest źle, bo to pewne i spokojne utrzymanie i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że założenia przed sezonem mówiły o awansie do czwórki najlepszych.
Sięgając pamięcią takie założenia są w GKMie od kilku lat i zawsze kończy się to poniżej tej czwórki. Budowa składu wygląda podobnie co sezon i nie ma tam mocnych roszad. Są filary tego zespołu i pod nich budowany jest skład. Czego brakuje? Może tego, aby wszyscy zawodnicy dysponowali równą wysoką formą. Owszem każdemu zdarzy się słabszy dzień i ktoś go nadrobi, ale nie da się tak tego nadrabiać w nieskończoność.
Statystyki sklasyfikowanych zawodników zespołu MRGARDEN GKM Grudziądz:
|
Zawodnik |
M |
B |
1 |
2 |
3 |
4 |
D |
U |
W |
T |
Śr/bieg |
Śr/mecz |
|
Artiom Laguta |
14 |
63 |
32 |
16 |
12 |
2 |
0 |
0 |
1 |
0 |
2,286 |
11,67 |
|
Kenneth Bjerre |
14 |
75 |
28 |
18 |
16 |
13 |
0 |
0 |
0 |
0 |
1,987 |
9,71 |
|
Przemysław Pawlicki |
14 |
66 |
18 |
17 |
21 |
7 |
2 |
0 |
1 |
0 |
1,803 |
7,79 |
|
Krzysztof Buczkowski |
14 |
64 |
17 |
19 |
13 |
11 |
2 |
0 |
2 |
0 |
1,797 |
7,29 |
|
Antonio Lindbaeck |
13 |
62 |
6 |
20 |
20 |
12 |
1 |
0 |
1 |
2 |
1,516 |
6,00 |
|
Marcin Turowski |
14 |
43 |
2 |
9 |
12 |
19 |
0 |
0 |
1 |
0 |
1,000 |
2,57 |

