
Żużlowcy GKM-u Grudziądz zainaugurują jutro sezon w Lesznie, gdzie zmierzą się z tamtejszą FOGO Unią. Podopiecznych Roberta Kempińskiego czeka bardzo trudne zadanie o czym świadczy także historia starć obu drużyn na byczym terenie.
Żużlowa drużyna z Grudziądzu rywalizowała w Lesznie jedynie 7 razy. Wszystko rozpoczęło się wcześnie, bo już w 1948 roku. W trójmeczu rozegranym w ramach 3 rundy DMP zmierzyli się ze sobą gospodarze, grudziądzka Olimpia oraz Motoklub Rawicz. Prowadzony przez Alfreda Smoczyka (9) LKM Leszno pewnie pokonał rywali, gromadząc łącznie 21 punktów. 16 „oczek” zgromadziła Olimpia, w której najlepiej spisał się Jan Najdrowski (7). Na trzecim miejscu, z 14-oma punktami zakończyli zawody rawiczanie.
2 lata później zespoły z Leszna i Grudziądza ponownie spotkały się na stadionie „Byków”. Lipiec po raz drugi okazał się szczęśliwy dla gospodarzy, którzy prowadzeni przez Józefa Olejniczaka (16), nie dali najmniejszych szans ówczesnej Unii. Najlepszy wśród grudziądzan był Jan Malinowski (15). Na trzecim miejscu sklasyfikowani zostali żużlowcy Ogniwa Bytom.
Na kolejne starcie obu drużyn czekano aż do 1992 roku. 16 sierpnia w spotkaniu 17 kolejki, leszczynianie zmiażdżyli GKM, wygrywając 68:21. Jest to też najwyższy wynik w całej historii starć leszczyńsko-grudziądzkich. Dla odmiany, 3 lata później miał miejsce najlepszy występ „żółto-niebieskich” w Lesznie. Grudziądzanie przegrali 41:48, a ich liderem był Henryk Bem (11+1).
W latach 1998-99 miały miejsce jedyne jak dotąd mecze pomiędzy obiema drużynami, które rozegrano w najwyższej klasie rozgrywkowej. Unia dosyć łatwo poradziła sobie z przyjezdnymi, zwyciężając kolejno 58:32 i 51:39. Po raz ostatni oba kluby zmierzyły się pod koniec sezonu 2000 w barażach o I ligę. Leszczynianie po raz kolejny nie dali najmniejszych szans grudziądzanom, triumfując u siebie 60:30.
Słabe występy „żółto-niebieskich” w Lesznie powodują, że statystyki indywidualne poszczególnych reprezentantów grudziądzkiego klubu nie są najlepsze. Nie licząc powojennych trójmeczów, grudziądzanie odnieśli na leszczyńskim torze jedynie 18 indywidualnych zwycięstw, z czego prawie połowa jest udziałem Jacka Rempały i Roberta Dadosa. Tylko dwóch jeźdźców GKM-u mogło pochwalić się dwucyfrówką na „Smoczyku”, mowa tutaj o Dadosie i Bemie. Na terenie „Byków” najczęściej rywalizował Piotr Markuszewski. W Lesznie często pojawiał się także trener GKM-u Robert Kempiński, który trzykrotnie przywdziewał „żółto-niebieskie” barwy na leszczyńskim owalu.
Ogólnie grudziądzanie przegrywali średnio w Lesznie różnicą 24 punktów. Nie jest to dobry prognostyk przed jutrzejszą potyczką, tym bardziej, że gospodarze przystąpią do niej w roli zdecydowanego faworyta.
Grudziądzkie wojaże w Lesznie:
1948 (I) – 16:21 (Najdrowski - 7)
1950 (I) – 35:51 (Malinowski - 15)
1992 (II) – 21:68 (Bałtrukowicz, Kempiński – 6)
1995 (II) – 41:48 (Bem – 11+1)
1998 (I) – 32:58 (Hamill – 8+1)
1999 (I) – 39:51 (J.Rempała, Hamill – 9)
2000 (BI) – 30:60 (Dados – 13)
Bilans całkowity:
0-0-7 214:357
Statystyki zawodników:
Najwięcej meczów: 4 – Piotr Markuszewski
Najwięcej biegów: 16 – Robert Dados, Paweł Staszek
Najwięcej punktów: 24 – Robert Dados
Najwięcej bonusów: 2 – Adam Pawliczek, Grzegorz Knapp
Najwięcej zwycięstw: 4 – Robert Dados, Henryk Bem
Najlepsza średnia: 2,000 – Henryk Bem, Adam Pawliczek
źródło: opracowanie własne na podstawie www.rlach.republika.pl

