Dzień Okonia

gkmwroclaw logoKolejny horror przeżyli kibice zgromadzeni przy Hallera 4 w Grudziądzu. Miejscowy MRGARDEN GKM w ostatnim biegu zapewnił sobie zwycięstwo nad Betardem Spartą Wrocław i podtrzymał nadzieję na utrzymanie w PGE Ekstralidze.

 

 

Obie drużyny przystąpiły do spotkania w swoich najmocniejszych zestawieniach. Trener Robert Kempiński zmienił jedynie układ par, desygnując pod numerami 9 i 11 Daniela Jeleniewskiego i Rafała Okoniewskiego. Roszada ta dobrze podziałała na Daniela Jeleniewskiego, który razem z Tomaszem Gollobem pokonał podwójnie w pierwszym biegu Taia Woffindena. W kolejnym biegu górą byli wrocławscy młodzieżowcy i mieliśmy remis 6:6.

 

W kolejnych startach „żółto-niebiescy” stopniowo uciekali przyjezdnym, prowadząc po dwóch seriach startów 24:18. Sporą zasługę miał w tym Tomasz Gollob, który po świetnej akcji na dystansie pokonał Macieja Janowskiego w siódmej gonitwie dnia. Bez punktu po dwóch startach byli Vaclav Milik oraz Tomasz Jędrzejak, dlatego Piotr Baron postanowił zmienić Czecha i wstawił w jego miejsce Maksyma Drabika. Manewr przyniósł pożądany skutek, bo para Woffinden-Drabik przywiozła za swoimi plecami Artioma Łagutę. W dziesiątym biegu w taki sam sposób odpowiedzieli Okoniewski z Buczkowskim i obie drużyny ponownie dzielił dystans sześciu „oczek”.

 

Bieg jedenasty to zgodnie z przewidywaniami podwójna rezerwa taktyczna ze strony gości. Milika i Jędrzejaka zastąpili Woffinden i Jensen, których czekało jednak trudne zadanie, bo musieli się zmierzyć z Gollobem i Łagutą. Kapitan miejscowych świetnie wyszedł ze startu, na dystansie Łaguta wyprzedził Woffindena, co dało miejscowym już 10 punktów przewagi. W kolejnym wyścigu lider cyklu Grand Prix ponownie poniósł porażkę, tym razem z szalejącym Rafałem Okoniewskim i GKM prowadził 41:31. Upragniony triumf był więc bardzo blisko.

 

Podopieczni Piotra Barona nie złożyli jednak broni i wygrali podwójnie 13 bieg. Przed pierwszym z biegów nominowanych miejscowi fani liczyli, że Tomasz Gollob i Krzysztof Buczkowski zdobędą przynajmniej 3 punkty, zapewniając tym samym zwycięstwo „żółto-niebieskim”. Przebieg tej gonitwy na to wskazywał, ponieważ grudziądzka para usadowiła się za prowadzącym Maksymem Drabikiem. Z tyłu czyhał Maciej Janowski, którym niespodziewanie minął Golloba i rozpoczął ataki na Buczkowskiego. Wychowanka GKM-u dopadł ogromny pech, ponieważ podczas walki z wrocławianami spaliło mu się sprzęgło. Drabik z Janowskim dowieźli drugie z rzędu zwycięstwo 5:1, co spowodowało, że przed ostatnim biegiem mieliśmy tylko 43:41 dla grudziądzan.

 

Cały stadion na stojąco śledził ostatnią gonitwę. Start najlepiej rozegrał Artiom Łaguta, który toczył wyrównaną walkę z Taiem Woffindenem. Na trzecim okrążeniu Rosjanin na dobre odskoczył Brytyjczykowi i pomknął po bezcenną trójkę. Trzeci na mecie zameldował się Okoniewski i ostatecznie gospodarzy cieszyli się z czteropunktowego zwycięstwa. „Okoń” i „Tiomka” byli najlepiej punktującymi zawodnikami MRGARDEN GKM-u, obaj wygrali łącznie 8 biegów i zdobyli po 13 „oczek” dla gospodarzy. Pozytywnym zaskoczeniem była postawa Okoniewskiego, który przed tym meczem miał na swoim koncie tylko 2 zwycięstwa w 43 biegach odjechanych na ekstraligowych torach. Kolejny dobry występ przy H4 zaliczył Gollob, który rozczarował jedynie w czternastej gonitwie. Gorzej niż zazwyczaj wypadł Buczkowski, jednak jego ambitna postawa także została nagrodzona gromkimi brawami. GKM wygrał czwarty mecz w sezonie i nadal pozostaje w walce o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Grudziądzan czeka teraz mecz o wszystko w Rzeszowie.

 

W obozie gości najlepsze wrażenie pozostawił po sobie Maksym Drabik, który aż trzykrotnie dawał wrocławianom podwójne biegowe zwycięstwo. W okolicy dwucyfrowych wyników zakręcili się także Woffinden, Jensen i Janowski, jednak tylko 3 indywidualne triumfy z ich strony nie pozwoliły na końcowy triumf „Spartan”. Kompletnie zawiedli Milik i Jędrzejak, którzy zakończyli zawody bez zdobyczy punktowej. Wrocławianie po raz pierwszy w historii przegrali z grudziądzkim zespołem w najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak korzystne wyniki na innych torach pozwoliły na utrzymanie drugiej pozycji w tabeli. Kolejnym wyjazdowym przystankiem podopiecznych Piotra Barona będzie Tarnów.

 

Betard Sparta Wrocław:

1. Tai Woffinden 11 (1,2,3,1,2,2)

2. Vaclav Milik 0 (0,0,-,-)

3. Tomasz Jędrzejak 0 (0,0,0,-,-)

4. Michael Jepsen Jensen 9+1 (2,2,3,0,2*,0)

5. Maciej Janowski 10+1 (2,2,1,3,2*)

6. Maksym Drabik 10+3 (3,1*,2*,1*,3)

7. Adrian Gała 3+2 (2*,1*,0)

 

MRGARDEN GKM Grudziądz:

9. Daniel Jeleniewski 4+1 (2*,0,2,0)

10. Tomasz Gollob 10+2 (3,3,1*,2*,1)

11. Rafał Okoniewski 13 (3,3,3,3,1)

12. Krzysztof Buczkowski 5+1 (1,1,2*,1,d)

13. Artiom Łaguta 13 (3,3,1,3,3)

14. Hubert Łęgowik 1 (0,1,0)

15. Marcin Nowak 1 (1,0,0)

 

Bieg po biegu:

Bieg 1: Gollob, Jeleniewski, Woffinden, Milik 5:1

Bieg 2: Drabik, Gała, Nowak, Łęgowik 6:6

Bieg 3: Okoniewski, Jensen, Buczkowski, Jędrzejak 10:8

Bieg 4: Łaguta, Janowski, Gała, Nowak 13:11

Bieg 5: Okoniewski, Woffinden, Buczkowski, Milik 17:13

Bieg 6: Łaguta, Jensen, Łęgowik, Jędrzejak 21:15

Bieg 7: Gollob, Janowski, Drabik, Jeleniewski 24:18

Bieg 8: Woffinden, Drabik, Łaguta, Nowak 25:23

Bieg 9: Jensen, Jeleniewski, Gollob, Jędrzejak 28:26

Bieg 10: Okoniewski, Buczkowski, Janowski, Gała 33:27

Bieg 11: Łaguta, Gollob, Woffinden, Jensen 38:28

Bieg 12: Okoniewski, Woffinden, Drabik, Łęgowik 41:31

Bieg 13: Janowski, Jensen, Buczkowski, Jeleniewski 42:36

Bieg 14: Drabik, Janowski, Gollob, Buczkowski (d) 43:41

Bieg 15: Łaguta, Woffinden, Okoniewski, Jensen 47:43

 

 

źródło: inf. własna

 

 

 

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!