Hubert Łęgowik zdobył punkt dla MRGARDEN GKM-u Grudziądz w niedzielnym meczu przeciwko KS Toruń. Młodzieżowiec „żółto-niebieskich” przyznał, że brakowało mu tego dnia lepszej jazdy na dystansie.
Łęgowik zdobył jedyne „oczko” w czwartym biegu, w którym wykluczony za atak na niego został Grigorij Łaguta. W pozostałych biegach junior GKM-u nieźle prezentował się na starcie, ale błędy na dystansie spowodowały, że nie przywiózł za sobą żadnego rywala. Pomimo słabszej jazdy, 20-latek był w dobrym humorze po triumfie swojej drużyny - Jesteśmy zadowoleni, zależało nam na zwycięstwie.. Każdy z nas walczył, był to zacięty mecz. Wszystkie biegi były na żyletki, to było widać i mogło się to kibicom podobać. Tor był fajnie przygotowany, był taki jak na treningu. Szkoda momentu startowego w pierwszym biegu, później było lepiej, walczyłem jak mogłem, gdybym dowoził te punkty, byłoby jeszcze lepiej. Cieszę się, że poprawiłem moment startowy na grudziądzkim torze, tego mi brakowało. Tym razem na dystansie było gorzej. Cieszę się, że drużyna wygrała, to jest najważniejsze – skomentował Łęgowik.
Podopiecznych Roberta Kempińskiego czeka teraz decydujące spotkanie w Zielonej Górze. Młodzieżowiec „żółto-niebieskich” jest pełen nadziei przed tym meczem - Wierzymy i liczymy na zwycięstwo w Zielonej Górze. Mecze wyjazdowe są lepsze w moim wykonaniu, więc będę się chciał pokusić o jak najlepszy wynik – zakończył wychowanek częstochowskiego Włókniarza.
źródło: inf. własna

