Spadek po przyzwoitym sezonie - podsumowanie sezonu MRGARDEN GKM Grudziądz

gkmSezon 2015 był pierwszym od 16 lat, w którym w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizował klub z Grudziądza. Beniaminek z Pomorza zakończył zmagania na ostatniej pozycji, jednak pozostawił po sobie pozytywne wrażenie.

 

 

 

Solidna kadra

„Żółto-niebiescy” zebrali na ten sezon solidną kadrę. Liderować drużynie mieli Artiom Łaguta, Tomasz Gollob i wychowanek miejscowego klubu, Krzysztof Buczkowski. Ponadto, przedłużono kontrakty z Rafałem Okoniewskim i Danielem Jeleniewskim. List intencyjny z GKM-em podpisał Leon Madsen, jednak potem Duńczyk zmienił swoją decyzję i zdecydował się na powrót do Tarnowa. Zawodnikiem rezerwowym został więc Jurica Pavlic. Gorzej wyglądała kadra juniorska, w której znaleźli się Marcin Nowak, Mike Trzensiok, Hubert Łęgowik, Mateusz Rujner i Mateusz Danielewicz.

 

Mocny początek

Podopieczni Roberta Kempińskiego rozpoczęli sezon od drugiej kolejki i meczu w Lesznie. Grudziądzanie pokazali się na „Smoczyku” z dobrej strony, zdobywając na torze późniejszego Mistrza Polski 36 punktów. 26 kwietnia przyszedł czas na powrót Ekstraligi do Grudziądza. Niezwykle emocjonujące spotkanie z gorzowską Stalą zakończyło się triumfem beniaminka 50:40. Bieg 11 z udziałem Tomasza Golloba został wybrany wyścigiem sezonu podczas gali PGE Ekstraligi.

 

Problemy na wyjazdach

Po dwóch udanych kolejkach grudziądzanie zyskali sponsora tytularnego i byli od tego czasu przedstawiani jako MRGARDEN GKM Grudziądz. Po klęsce we Wrocławiu i nadspodziewanie łatwej porażce u siebie z Tarnowem, kibice „żółto-niebieskich” wiedzieli, że będzie to niezwykle trudny sezon. Drużyna Roberta Kempińskiego miała dwa oblicza: u siebie była to ekipa waleczna, potrafiąca dostarczyć kapitalnych emocji, natomiast na wyjeździe GKM nie istniał, zdobywając średnio 31 punktów na mecz.

 

Fantastyczna pogoń za "Bykami"

Do epickiego meczu doszło 21 czerwca, kiedy do Grudziądza przyjechał lider z Leszna. „Byki” zdominowały początek spotkania i prowadziły po sześciu odsłonach 25:11. Wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, jednak wtedy grudziądzanie ruszyli do szaleńczej pogoni. Łaguta, Buczkowski i Gollob, wsparci Rafałem Okoniewskim, odrobili straty i przed finałową gonitwą MRGARDEN GKM prowadził 43:41. Ten nieprawdopodobny pojedynek zakończył się jednak triumfem przyjezdnych, którzy za sprawą Zengoty i Pedersena, ograli podwójnie gospodarzy w ostatnim biegu.

 

Walka do końca

GKM do końca liczył się w walce o utrzymanie. Wygrane u siebie z Betardem Spartą Wrocław i w derbowym spotkaniu przeciwko KS Toruń pozwoliły zachować szansę do ostatniej kolejki. W niej podopieczni Roberta Kempińskiego udali się do Zielonej Góry na mecz z trapionym kontuzjami Falubazem, który sensacyjnie również mógł spaść z elity. Cudu nie było, grudziądzanie polegli w Grodzie Bachusa i zakończyli sezon na ósmej pozycji.

 

Świetny żużel przy Hallera

Pomimo spadku, udział MRGARDEN GKM-u Grudziądz w PGE Ekstralidze został pozytywnie oceniony przez wielu ekspertów, a także samą telewizję. Kibice zgromadzeni przy Hallera 4 byli świadkami emocjonujących spotkań, które zazwyczaj rozstrzygały się dopiero w biegach nominowanych. Twardy, grudziądzki tor pokazał swoje rzadkie oblicze, będąc jednym z najlepszych do ścigania w całej lidze. Kapitalne szarże Golloba, jazda po bandzie Łaguty i Buczkowskiego, czy też popisy gości: Protasiewicza, Hancocka czy też Woffindena, zostaną długo zapamiętane przez grudziądzkich kibiców.

 

Indywidualny niedosyt

Żaden z reprezentantów GKM-u nie może być w pełni zadowolony ze swojego sezonu. Najlepszy był zdecydowanie Artiom Łaguta, jednak cieniem na jego jazdę kładzie się jego fatalna dyspozycja w domowym meczu z tarnowianami. Ambicji tradycyjnie nie brakowało u Krzysztofa Buczkowskiego, jednak „Buczek” obniżył nieco loty w końcówce sezonu, zaliczając kilka słabszych występów na wyjazdach. Pozostali seniorzy praktycznie nie istnieli na wyjazdach. Tomasz Gollob nie zawodził jednak u siebie, gdzie zanotował najlepszą średnią ze wszystkich zawodników. Kapitalne dwa ostatnie mecze przy Hallera pojechał Rafał Okoniewski, mniej pozytywów było w jeździe Daniela Jeleniewskiego. Seniorzy mieli także mizerne wsparcie ze strony juniorów, dopiero w końcówce sezonu Hubert Łęgowik i Marcin Nowak dali kibicom więcej powodów do zadowolenia.

 

Do zobaczenia niebawem?

MRGARDEN GKM Grudziądz niewątpliwie zdał egzamin pt. „PGE Ekstraliga”. Dobrze zorganizowany klub, także pod względem finansowym, dodał kolorytu tym rozgrywkom. Pytanie, kiedy znowu zobaczymy grudziądzan w Ekstralidze. Klub przedłużył kontrakty ze wszystkimi seniorami prócz Golloba i Pavlica, dając sygnał, że już teraz jest gotowy do powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jeśli zaproszenia nie przyjmą kluby z Ostrowa i Rybnika, to GKM stanie się faworytem w walce o uzupełnienie miejsca w żużlowej elicie.

 

 

MRGARDEN GKM Grudziądz w sezonie 2015:

Mecze: 14
Wygrane: 5
Remisy: 0
Porażki: 9

Średnia punktowa u siebie: 46
Średnia punktowa na wyjeździe: 31

 

Średnia wieku w spotkaniach: 29,08
Średnia liczba bonusów: 3,57
Średnia liczba indywidualnych zwycięstw: 5,50
Średnia punktów juniorów: 3,57

 

 

źródło: inf. własna

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!