MRGARDEN GKM Grudziądz - forBET Włókniarz Częstochowa (zapowiedź)

DSC 8034

Za nami pierwsze spotkanie PGE Ekstraligi w sezonie 2018, a w nim powtórka z ubiegłorocznego finału, Betard Sparta Wrocław zremisowała przed własną publicznością z FOGO Unią Leszno. Teraz przyszedł czas na kolejne potyczki.

 

 

Jedną z nich będzie pojedynek MrGarden GKM’u Grudziądz z forBET Włókniarzem Częstochowa. Oba zespoły poczyniły w zimowej przerwie ruchy, które mają sprawić, iż drużyny te będą silniejsze. GKM był przed rokiem szósty, natomiast „Lwy” uplasowały się oczko wyżej. W tym roku obie ekipy celują w play off, choć nikt nie chce tego głośno powiedzieć. Do zespołu Roberta Kempińskiego dołączył przed sezonem 2018 Przemysław Pawlicki. Starszy z braci ma zrobić różnice i poprowadzić gospodarzy jutrzejszego spotkania do zwycięstw. Częstochowianie o wiele bardziej przetasowali swoje karty podczas zimowej przerwy. W talii prezesa Michała Świącika pojawiły się takie karty jak Fredrik Lindgren, Adrian Miedziński, Tobiasz Musielak, czy trener Marek Cieślak, który wydaję się być prawdziwym asem w rękawie. Oba zespoły mimo swoich aspiracji, są przez specjalistów skazywane raczej na powtórkę z rozrywki, a to dlatego, że oba kluby mają ten sam mankament – formacje juniorską. U gospodarzy duet ten, przynajmniej w pierwszym meczu stworzą Dawid Wawrzyniak i Kamil Wieczorek. Zawodnicy Ci wprawdzie ścigali się już przed rokiem w barwach grudziądzkiej drużyny, lecz trudno któregoś z nich porównać do takich juniorów jak Maksym Drabik czy Bartosz Smektała. Goście zaawizowali natomiast Michała Gruchalskiego i Adriana Woźniaka. O ile ten pierwszy startował w sezonie 2017 i pokazał, że ma papiery na jazdę, co udowodnił w tegorocznych sparingach, o tyle dla Adriana Woźniaka będzie to debiut w pierwszym składzie częstochowskiego zespołu. Jego występ i tak jest dużym zaskoczeniem, gdyż w dotychczasowych test meczach u boku „Miśka” startował Bartosz Świącik i wszystko wskazywało na to, że to on zadebiutuje w PGE Ekstralidze. Trener Cieślak, zadecydował jednak inaczej.

Częstochowianie podobnie jak przed rokiem swoje pierwsze spotkanie rozegrają na torze w Grudziądzu. Ubiegłorocznej „wtopy” na pewno nikt nie chce powtórzyć, dlatego też w lwim stadzie panuje pełne skupienie i respekt do rywala. Matej Zagar to żużlowiec, który właśnie w „Twierdzy Grudziądz” padł łupem gospodarzy i w tym roku na pewno będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Dotychczasowe wyniki Słoweńca w przedsezonowych zawodach pozwalają patrzeć w jutrzejszy mecz z optymizmem. Jak będzie naprawdę, przekonamy się niebawem. Drugim żużlowcem, który pamięta zeszłoroczny śnieg jest Leon Madsen. Obecny kapitan forBET Włókniarza jako jedyny podniósł rękawice rzucone przez grudziądzki zespół. W tym wypadku kibice liczą na to, iż Duńczyk powtórzy swój wyczyn sprzed roku, a że jest w gazie przekonują sparingi czy turniej SBP w Toruniu. Kolejne trójka wśród gości to nowe twarze, które na pewno będą chciały zaprezentował pełnie swoich możliwości w pierwszym oficjalnym meczu ich nowej drużyny. Fredrik Lindgren i Adrian Miedziński, którzy pojadą w drugiej parze, to zawodnicy po ciężkich kontuzjach. Wszyscy martwili się o ich stan zdrowia na starcie rozgrywek, ale jak się okazało niepotrzebnie. Obaj aktywnie uczestniczyli w pierwszych treningach i sparingach forBET Włókniarza, w którym pokazali, iż powinni być silnymi punktami zespołu „Lwów”. Szczególnie Szwed, który kreowany jest na trzeciego lidera obok Madsena i Zagara. Ostatnim seniorem desygnowanym do jazdy w jutrzejszym meczu jest Tobiasz Musielak. Popularny „Tofeek” ma za sobą średni sezon, dlatego też bardzo chce aby ten rok był dla niego lepszy. W tym pomóc ma mu przeprowadzka pod Jasną Górę, do której jak się okazuje mogło dojśc już przed rokiem. Wychowanek leszczyńskiej Unii podobnie jak reszta zespołu bardzo dobrze prezentował się w przedsezonowych sparingach, dlatego też kibice liczą na to, że dorzuci on kilka cennych oczek do dorobku ich ukochanej drużyny. Pamiętajmy oczywiście o regulaminowej nowince i zawodniku pod numerem 8. Wprawdzie kluby nie musiały awizować ósmego zawodnika, lecz jasnym jest, iż w Częstochowie będzie to Andreas Lyager. Młody Duńczyk szczególnie w pierwszym sparingu z Rybnikiem zaprezentował się bardzo udanie czym wlał w serca kibiców nadzieje, na naprawdę mocne ogniwo w drużynie forBET Włókniarza. Na papierze szczególnie seniorskie zestawienie biało-zielonych wygląda okazale, jeśli okaże się, że Michał Gruchalski zacznie godnie zastępować Oskara Polisa, to może okazać się, że Lwy będą głośno ryczeć w sezonie 2018.

Gospodarze jutrzejszego meczu mieli troszeczkę mniej okazji do jazdy na własnym torze, aniżeli ma to miejsce pod Jasną Górą. Jednakże specyficzny grudziądzki tor ponownie może zamienić się w twierdze, a jej obrońcy na pewno godnie będą walczyć z nadciągającym rywalem. Pierwszą parę stworzą w jutrzejszym meczu Antonio Lindbeack i Kai Huckenbeck. Fani z Hallera liczą szczególnie na czarnoskórego Szweda, który przed rokiem był liderem GKM’u w wielu spotkaniach. Niemiec natomiast dostawał sporadyczne szansę zaprezentowania się, jednakże swoją postawą na torze zaskarbił sobie sympatie wielu kibiców. W drugiej parze pojadą Krzysztof Buczkowski i Przemysław Pawlicki. O tego pierwszego kibice na pewno są spokojni, wychowanek miejscowego klubu co by się nie działo to na pewno odda serce za swoją drużynę, Drugi to nowy nabytek drużyny Roberta Kempińskiego. Stały uczestnik cyklu Grand Prix to brakujące ogniwo, którego jak twierdzą w Grudziądzu brakowało w ostatnich latach. Jeżeli Przemek wejdzie z formą na swój optymalny pułap to będziemy na koniec sezonu bić brawa grudziądzkim włodarzom, którzy może okazać się, że mieli racje. Jednakże wielu ekspertów i tak sceptycznie podchodzi do siły rażenia MrGarden GKM’u. Najmocniejszą armatą ma być bez wątpienia zawodnik z numerem 13, a więc Artiom Łaguta. Zawodnik, który przed rokiem „latał” praktycznie wszędzie. Nie przeszkadzały mu żadne warunki torowe. Nie szukał „dziury w całym” po prostu wsiadał na motocykl, bardzo szybko czytał tor i wybierał odpowiednie przełożenia. Kibice liczą na to, że i w tym roku Artiom będzie tak pewnym punktem swojego zespołu. Jako rezerwowy wystąpi najpewniej Krystian Pieszczek, który z racji swojego wieku może pełnić właśnie tę role w drużynie prowadzonej przez Roberta Kempińskiego. Wychowanek gdańskiego Wybrzeża był w zeszłym sezonie podstawowym zawodnikiem MrGarden GKM’u i zapewne mimo 16 na plecach i w tym roku może być on pewniakiem do jazdy w meczu.

Grudziądzanie podobnie jak i częstochowianie mają naprawdę mocny skład na papierze jeśli chodzi o formacje seniorską. Teraz oba zespoły muszą przenieść tę siłę na tor. Dobrze się złożyło, że właśnie te drużyny spotykają się ze sobą w pierwszej kolejce, bo to pokaże prawdziwy obraz dyspozycji danych zawodników. Choć za gospodarzami przemawiają oczywiście mury i specyficzny tor, to takie nazwiska jak Madsen, Lindgren czy Zagar bez problemu powinny sobie poradzić z trudnymi warunkami. Moim zdaniem wszystko rozegra się między juniorami, spotkanie może być na tyle wyrównane, że to właśnie młodzieżowcy mogą przenieść szalę zwycięstwa na którąś ze stron. No to co? Nareszcie zaczynamy. Sezon 2018 na START!

forBET Włókniarz Częstochowa
1. Leon Madsen
2. Tobiasz Musielak
3. Adrian Miedziński
4. Fredrik Lindgren
5. Matej Zagar
6. Michał Gruchalski
7. Adrian Woźniak

MRGARDEN GKM Grudziądz
9. Antonio Lindbaeck
10. Kai Huckenbeck
11. Krzysztof Buczkowski
12. Przemysław Pawlicki
13. Artiom Łaguta
14. Dawid Wawrzyniak
15. Kamil Wieczorek

 

źródło: inf.własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!