
Od najbliższego czwartku (26 marca) do soboty włącznie (28 marca) na stadionie przy al. Zygmuntowskich 5, odbędzie się zgrupowanie drużyny Motoru Lublin. Wiemy już, że na treningach pojawi się, aż 16 zawodników, którzy będą chcieli walczyć o skład przed inauguracyjnym meczem z KSM Krosno na własnym torze.
- Powiem szczerze, że nie spodziewałem się takiej sytuacji. Z kilkoma zawodnikami podpisaliśmy kontrakty tylko dlatego, że nas o to prosili. Teraz wszyscy dzwonią i mówią, że chcą walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Nie zamierzamy się tym jednak martwić, bo konkurencja może wpłynąć na resztę zespołu tylko pozytywnie - komentuje Prezes drużyny, Andrzej Zając.
Najprawdopodbniej kibice, którzy przybędą oglądać zawodników na torze, nie zobaczą w tym gronie, dwóch Australijczyków. Hugh Skidmore ma dwa mecze w lidze brytyjskiej, a Sam Masters, ma problemy z wizą na opuszczenie swojego kraju. Klub cały czas stara się, aby na pierwszych treningach, mógł uczestniczyć wspomniany, Sam Masters. Wśród zawodników, którzy będą brali udział w "testach" przedsezonowych, znalazł się wychowanek lubelskiego Motoru, Tomasz Piszcz.
- Nie chcę nikogo skreślać, bo dopiero trening na torze pokaże, kto dobrze przepracował zimę i na kogo będziemy mogli liczyć. Po zapowiedziach sądzę, że możemy być świadkami interesującej walki. Ostatnio rozmawiałem z Tomaszem Piszczem, który zapewniał mnie, że jest w znakomitej formie i liczy na regularne występy w PLŻ 2 - mówi prezes klubu.
źródło: przegladsportowy.pl/www.facebook.com/SpeedwayKMZLublin

