Trzeba to tak pilnować, aby dużo punktów nam nie uciekało

2015 glogowski jlublin 2015Już tylko punkt straty dzieli lubelskie "Koziołki" od pierwszego miejsca w tabeli Polskiej 2. Ligi Żużlowej. Lublinianie w niedzielnym spotkaniu, pokonali na własnym torze pilską Polonię 48:42.

 

 

- Przyjechał dziś przeciwnik, który czuje się dobrze na swoim torze, jak i na torach wyjazdowych. Spodziewaliśmy się, że będzie dzisiaj ten opór ze strony gości. Mają bardzo wyrównany skład. Co do naszego zespołu? Wygrana cieszy, jak najbardziej, ale teraz nie będzie takich meczów, że do jednej bramki. W każdym zespole jeżdżą zawodnicy zagraniczni i są to zawodnicy na wysokim poziomie. Również są dobrze przygotowani sprzętowo i oni to potwierdzają poprzez swoje wyniki. Najważniejsze żeby wygrywać, ponieważ jest to widowisko dla kibiców. Na pewno mamy nerwy, mamy pewne sprawy. Trzeba to tak pilnować, aby dużo punktów nam nie uciekało i w odpowiednich momentach po prostu odskakiwać, dokładać te punkty i zwyciężać. Emil Pulczyński dziś pojechał z takiej sytuacji, że kontuzję złapał Edzio Mazur na treningu. Taka troszeczkę niewinna kontuzja, ale niestety ten mecz musiał odpuścić, lecz w następnym już wystąpi. Poprosiliśmy Emila z tego względu, że Ronnie Jamroży i Patryk Malitowski przysłali nam zwolnienia lekarskie. Oczywiście wcześniej otrzymali powołanie na ten mecz, odmówili. Tym samym się skreślili z naszej kadry. Tutaj w ostateczności poprosiliśmy Emila Pulczyńskiego i przyjechał. Było widać na torze jego jazdę. Te punkty co tam na początku wiózł, ale na trzecim czwartym okrążeniu, brakowało mu sił i tracił te punkty. Zawodnik musi startować, trenować czynnie i wtedy te cechy występują i zawodnik może okazać się przydatny dla drużyny. - skomentował tuż po meczu trener Motoru Lublin, Jerzy Głogowski.

 

W niedzielnym spotkaniu jako gość wystąpił Krystian Rempała, który zastąpił kontuzjowanego Oskara Bobera. Prawdopodobnie wychowanek lubelskich "Koziołków" powróci już do składu na mecz z Wybrzeżem Gdańsk.

 

- Wstępnie umówiliśmy się, że pojedzie w meczu z Gdańskiem. Oskar był tutaj na treningu i jeździł, ale jeszcze odczuwa ból. Rozmawialiśmy już z nim i obiecał nam to, że wszystko zrobi, aby być w pełni siły na następne spotkanie. - zakończył trener Koziołków Pan Jerzy Głogowski.

 

źródło: inf. własna

Dominik Pruchnicki

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!