Chugunov lekiem na całe zło?

01Już w najbliższą niedzielę we Wrocławiu i Częstochowie rozegrane zostaną mecze półfinałowe PGE Ekstraligi. W stolicy Dolnego Śląska miejscowa Betard Sparta zmierzy się z broniącą tytułu FOGO Unią Leszno.

wroclaw logoleszno logo Spotkanie to zapowiadane jest jako wielkie powroty dwóch kluczowych dla obu drużyn zawodników.. Po pauzach spowodowanych urazami do ligowej rywalizacji wracają Dominik Kubera po stronie gości i Gleb Chugunov we wrocławskiej ekipie.

 

Dwumecz pomiędzy ekipami z Wrocławia i Leszna jest rewanżem za ubiegłoroczną rywalizację w wielkim finale, z której zwycięsko wyszły "Byki". W tym roku podopieczni Piotra Barona również upatrywani są w roli faworytów, tym bardziej, iż wrocławianie borykają się w ostatnich tygodniach ze znaczącą obniżką formy, co pokazało choćby ostatnie spotkanie na Stadionie im. Alfreda Smoczyka.

Gospodarze spotkania przystąpią do niedzielnej rywalizacji w najmocniejszym zestawieniu. NIemal już tradycyjnie największe nadzieje kibice Betard Sparty wiążą z Taiem Woffindenem i Maciejem Janowskim. Dwójka liderów zespołu znakomicie radzi sobie w turniejach cyklu Grand Prix. W klasyfikacji przejściowej Woffinden jest liderem, a Janowski zajmuje trzecią pozycję. Także w lidze zawodnicy ci najczęściej nie zawodzą i dokładają do dorobku zespołu dużo punktów. Ważnym ogniwem w drużynie prowadzonej przez Rafała Dobruckiego jest także Maksym Drabik. Aktualny Indywidualny Mistrz Świata Juniorów w tym sezonie niejednokrotnie ratował wrocławianom skórę. Ostatnio prezentuje się nieco słabiej, jednak włodarze WTS-u zdają sobie sprawę z tego, iż Drabik musi w fazie play-off pokazać najlepszą wersję samego siebie.

Największe problemy dotknęły ostatnio drugą linię wicemistrzów Polski. Nie dość, że katastrofalnie prezentował się Damian Dróżdż, to niezwykle nierówną dyspozycję prezentowali Vaclav Milik i Max Fricke. W Lesznie Czech nie zdobył ani jednego punktu, a Australijczyk po raz kolejny toczył nierówne boje z wolnymi motocyklami. Remedium na część tych problemów wrocławian ma być powrót po kontuzji Gleba Chugunova. W środę młody Rosjanin po raz pierwszy trenował na torze Stadionu Olimpijskiego. Trudno od niego oczekiwać od razu wysokiego poziomu jazdy, jednak niewątpliwie jest to jeden z niewielu pozytywów, jaki ostatnio zaistniał we wrocławskim obozie. Jest bardzo możliwe, iż Chugunov od początku rywalizacji będzie zastępował Damiana Dróżdża i w pierwszej części zawodów stworzy duet z Taiem Woffindenem.

Ekipa gości przyjedzie do Wrocławia w najmocniejszym zestawieniu. Nie zabraknie w nim  członków najmocniejszej formacji juniorskiej w PGE Ekstralidze - Bartosza Smektały i powracającego po fatalnej w skutkach (amputacja palca u nogi) kontuzji Dominika Kubery. Obaj niejednokrotnie udowodnili, iż są w stanie punktować na poziomie seniorskich przedstawicieli pierwszej linii leszczyńskiej drużyny. Gdy chodzi o formację seniorską, wrocławianie powinni najbardziej obawiać się Emila Sayfutdinova i Piotra Pawlickiego. Rosjanin udowonił w trakcie wcześniejszych startów ligowych i zawodów Speedway of Nations, iż wrocławski tor niezwykle mu sprzyja. Z kolei Pawlicki w zeszłorocznym meczu finałowym zdobył 14 punktów, wygrywając w końcówce dwa kluczowe wyścigi, które zadecydowały ostatecznie o tytule dla zespołu z Wielkopolski.

Bardzo ważna w niedzielę będzie także postawa pozostałych dwóch krajowych seniorów - Jarosława Hampela i Janusza Kołodzieja. Pierwszy z nich w ostatnich spotkaniach jeździł ze zmiennym szczęściem. Drugi po awansie do cyklu Grand Prix nabrał pewności siebie, co może tylko pozytywnie wpłynąć na jego formę. Ważne punkty na wagę awansu do wielkiego finału może dorzucić także Brady Kurtz, który przez całą rundę zasadniczą zebrał wiele niezbędnego doświadczenia i niejednokrotnie zachwycał swoimi wynikami.

Nie da się ukryć, iż jeśli zawodnicy z Wrocławia myślą o awansie do wielkiego finału, powinni nie tylko wygrać niedzielne spotkanie, ale także wywalczyć jak największą zaliczkę w kontekście rewanżu w Lesznie, który odbędzie się 9 września. W przeciwnym razie wizja awansu do trzeciego w ciągu ostatnich czterech sezonów finału rozgrywek znacząco oddali się od podopiecznych Rafała Dobruckiego.

Awizowane składy:

Fogo Unia Leszno:
1. Emil Sayfutdinow
2. Jarosław Hampel
3. Brady Kurtz
4. Janusz Kołodziej
5. Piotr Pawlicki
6. Bartosz Smektała
7. Dominik Kubera
8. Jaimon Lidsey


Betard Sparta Wrocław:
9. Tai Woffinden
10. Max Fricke
11. Maciej Janowski
12. Damian Dróżdż
13. Vaclav Milik
14. Przemysław Liszka
15. Maksym Drabik

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!