Wrocławianie mogą ubiegły sezon uznać za udany. Wicemistrzostwo Polski po ciężkiej walce z FOGO Unią Leszno smakowało na pewno bardzo dobrze, jednak pozostawiło po sobie mały niedosyt.
Względem poprzedniego sezonu, przed tegorocznym Sparta nie dokonała żadnych radykalnych zmian w kadrze. Do drużyny dołączył jedynie Jakub Jamróg- wychowanek tarnowskich ,,Jaskółek", który miał występować w parze z liderem zespołu- Taiem Woffindenem. Dla obu zawodników ten sezon nie układał się po ich myśli. Jamróg nie dostawał wielu szans na starty, a Woffinden w mezu z Lublinem doznał kontuzji, która wykluczyła go na około miesiąc z jazdy.
Pierwszy bieg tarnowskiego wychowanka zakończył się przywiezieniem zera. To sprawiło, że zawodnik mógł zaszyć się w parku maszyn, ponieważ szansę otrzymał startujący spod ,,ósemki' Gleb Chugunov. Rosjanin również nie zabłysnął. Kolejne mecze były dla Kuby jedną, wielką sinusoidą. Uzyskał średnią 1.492, zdobył 82 punkty w 65 startach. Z tej perspektywy nie wygląda to tragicznie, jednak nie spełniało oczekiwań Spartan względem zawodnika i jego dyspozycji.
Świeżość zawitała również do sztabu szkoleniowego. Stanowisko trenera po Rafale Dobruckim objął Dariusz Śledź. Kibice byli raczej pozytywnie zaskoczeni pracą szkoleniowca. Pojawiały się jedynie pretensje w związku z małą wiarą w Jamróga.
Wybitną fromą nie szczycił się również Czech- Vaclav Milik. Zawodnik miał ogromny problem, który nie do końca wiadomo, czy tkwił w samym zawodniku, czy w słabym sprzęcie. Wsiadając na motocykl uzbrojony w silniki kontuzjowanego wtedy Taia Woffindena, Milik poradził sobie o wiele lepiej, niż zawsze, korzystając ze swojego sprzętu.
Problemy były również z Maciejem Janowskim- kapitanem wrocławskich Spartan. ,,Magic" z powodu urazu barku nie był w stanie wystąpić w dwóch meczach. Zawodnik jednak był obecny w parku maszyn i użyczył do dyspozycji swoich motocykli Maxowi Fricke, a silnik trafił do Jakuba Jamróga. Obaj pokazali wtedy, że dobry sprzęt robi robotę.
Patrząc na kłopoty, które miał w tym sezonie wrocławski klub, to naprawdę trzeba docenić ten srebrny medal. Z takimi problemami stanąć na drugim stopniu podium, to nie lada wyzwanie.
Warto podkreślić również fakt, iż w meczach na Stadionie Olimpijskim odbywały się jedne z najciekawszych meczy, które był urozmaicone w wiele mijanek i cieszyły się ogromną oglądalnością. Mecz Wrocławian z gośćmi z Zielonej Góry obejrzało aż 206 477 kibiców, a z Lublinem 188 475.
Bardzo ciekawie przedstawiają się również poniższe statystyki:
| M | B | Z | R | P | +/- | PKT | |
| WRO | 14 | 6 | 10 | 0 | 4 | 69 | 26 |
| Imię i nazwisko zawodnika | M | ST | PKT | B | ŚR |
| Tai Woffinden | 18 | 72 | 151 | 8 | 2.208 |
| Jakub Jamróg | 18 | 65 | 82 | 16 | 1.492 |
| Vaclav Milik | 13 | 43 | 43 | 10 | 1.233 |
| Max Fricke | 18 | 81 | 124 | 22 | 1.802 |
| Maciej Janowski | 16 | 79 | 142 | 13 | 1.962 |
| Przemysław Liszka | 16 | 46 | 39 | 3 | 1.087 |
| Maksym Drabik | 18 | 88 | 175 | 13 | 2.133 |
| Gleb Chugunov | 17 | 61 | 79 | 4 | 1.381 |
| Patryk Wojdyło | 4 | 5 | 1 | 0 | 0.200 |
źródło:informacja własna/ speedwayekstraliga.pl (statystyki)

