Odwróćmy tabelę, Mistrz Polski na czele

wroclaw logogorzow logoKryzys w Gorzowie trwa nadal. MONEYMakesMONEY Stal odniosła szóstą porażkę w bieżących rozgrywkach. Aktualni Drużynowi Mistrzowie Polski nie sprostali tym razem walczącej o awans do fazy play-off Betard Sparcie Wrocław. Podopiecznych Stanisława Chomskiego stać było tylko na zdobycie 40 punktów, co pozwala im realnie myśleć o zdobyciu punktu bonusowego za bilans dwumeczu.

 

Na Stadionie Olimpijskim w niedzielne popołudnie szczególnie pamiętano o dzieciach, które w poniedziałek obchodzić będą swoje święto. Wstęp dla najmłodszych fanów speedwaya w wieku do 16 lat kosztował zaledwie 10 zł.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie od dwupunktowego zwycięstwa. Vaclav Milik do samej mety musiał być czujny, aby nie stracić punktu na rzecz Linusa Sundstroema. Bieg juniorski zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Bartosza Zmarzlika. Za jego plecami pewny remis dowiózł wrocławski duet Drabik-Gała. Trzecia gonitwa nie dostarczyła zbyt wielu emocji. Za plecami Mateja Zagara usadowili się Michael Jepsen Jensen i Tomasz Jędrzejak. Mecz zaczął się powoli "rozkręcać" od czwartego wyścigu. Maciej Janowski i Maksym Drabik wygrali start i zastopowali ofensywne zapędy Krzysztofa Kasprzaka. Wicemistrz Świata po dwóch okrążeniach spadł na ostatnie miejsce, a jego apatyczna jazda wyglądała gorzej niż okrążenia pokonywane przez zawodnika świeżo po zdaniu licencji. Po równaniu toru kibice obejrzeli ciekawą rywalizację dwóch Duńczyków. Niels Kristian Iversen wygrał start, a za jego plecami na różne sposoby odebrać mu prowadzenie próbował Jepsen Jensen. Ataki Mistrza Świata Juniorów z 2012 roku spaliły jednak na panewce i gonitwa wobec ostatniej pozycji Linusa Sundstroema zakończyła się remisem. Szósty bieg rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia gospodarzy, jednak na drugim łuku drugiego okrążenia błąd popełnił Gała, co skrzętnie wykorzystał Gapiński. Kończący drugą serię startów wyścig siódmy to pokaz prędkości Taia Woffindena i niebezpieczna jazda Bartosza Zmarzlika, która dla Vaclava Milika omal nie zakończyła się groźnym upadkiem. Sprawiedliwości jednak stało się zadość i junior drużyny gości po błędzie na drugim łuku trzeciego okrążenia spadł na ostatnie miejsce. Wrocławianie prowadzili 25:17.

W biegu ósmym Stanisław Chomski zastąpił na zasadzie rezerwy taktycznej Linusa Sundstroema. W jego miejsce kibice ujrzeli Mateja Zagara. Manewr ten okazał się strzałem w dziesiątkę, bo Słoweniec do spółki z Nielsem Kristianem Iversenem odniósł podwójne zwycięstwo. Gorzowianom pomógł w tym niewątpliwie defekt na starcie Macieja Janowskiego. Gospodarze odrobili połowę straconych punktów w kolejnym starcie. Woffinden wygrał z bardzo dużą przewagą, a jadącego bieg po biegu Zagara przez pierwszą część rywalizacji naciskał Milik. Bezbarwnie zaprezentował się Gapiński. Dziesiąty wyścig dostarczył kibicom emocji w związku z pojedynkiem Jędrzejaka z Kasprzakiem. Ostatecznie zwycięsko z niego wyszedł gorzowianin, a jego stawką był jeden punkt. Zwycięstwo w tej odsłonie odniósł Jepsen Jensen, wygrywając z jadącym jako rezerwa taktyczna Zmarzlikiem. W kolejnym starcie w miejsce Sundstroema pod taśmą pojawił się Iversen. Wydawało się, że jeśli goście chcą jeszcze złapać kontakt z Betard Spartą, muszą wygrać w tym biegu. Tak się jednak nie stało. Janowski i Milik doskonale pojechali parą po wygranym starcie i tym samym po dwóch okrążeniach odebrali Duńczykowi i Słoweńcowi ochotę do dalszej walki. Kolejna odsłona była dwukrotnie powtarzana z uwagi na upadki w pierwszym wirażu. Do trzeciej próby tej rywalizacji wyjechała czwórka zawodników, jednak nie wszyscy osiągnęli metę. Tomasz Jędrzejak, jadąc na trzeciej pozycji upadł na tor. Najprawdopodobniej z wyczerpania spotęgowanego upadkiem w poprzedniej powtórce biegu i urazem odniesionym w ubiegłym tygodniu. Kapitana Betard Sparty kibice w tym spotkaniu oglądali po raz ostatni. Kończący czwartą serię startów wyścig trzynasty przypieczętował triumf gospodarzy. Woffindena i Jensena przedzielił na mecie zastępujący Gapińskiego Zmarzlik, a z dalszej jazdy po dwóch kółkach zrezygnował bezbarwny tego dnia Kasprzak. Betard Sparta prowadziła przed gonitwami nominowanymi 44:34.

Start do biegu czternastego należał do Bartosza Zmarzlika. Gorzowianin pewnie pomknął do mety po trzy punkty dystansując drugiego Vaclava Milika. Za plecami Czecha zwycięską walkę o jeden punkt z Kasprzakiem stoczył Michael Jepsen Jensen. Najciekawsza gonitwa przypadła na kończący spotkanie bieg. Tai Woffinden po przegranym starcie zaciekle gonił Mateja Zagara, ale Słoweniec, podobnie jak niemal przez całe spotkanie, jechał pewnie i nie dał sobie odebrać trzeciego biegowego triumfu. Ostatecznie gospodarze wygrali mecz VI rundy PGE Ekstraligi 50:40, a najskuteczniejszym ich zawodnikiem był zdobywca 14 punktów - Tai Woffinden. Wśród gości bardzo dobrze zaprezentował się Matej Zagar, który wywalczył 13 "oczek".

Już w najbliższy czwartek wrocławian czeka nie lada zadanie. Na Stadionie Olimpijskim podopieczni Piotra Barona podejmą lidera tabeli z Leszna. Gorzowianie natomiast poszukają już po raz siódmy w tym sezonie pierwszych punktów do ligowej tabeli na własnym torze. Przeciwnikiem ciągle aktualnych Mistrzów Polski będzie PGE Stal Rzeszów.

Betard Sparta Wrocław – 50:

9. Tai Woffinden 14 (3,3,3,3,2)

10. Vaclav Milik 7+1 (1,1,1,2*,2)

11. Tomasz Jędrzejak 2+2 (1*,1*,0,u)

12. Michael Jepsen Jensen 9+1 (2,2,3,1,1*)

13. Maciej Janowski 10+1 (3,3,d,3,1*)

14. Adrian Gała 3+1 (1*,0,2)

15. Maksym Drabik 5+1 (2,2*,1)

MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów – 40:

1. Niels K. Iversen 9+1 (2,3,2*,1,1,0)

2. Linus Sundstroem 0 (0,0,-,-)

3. Matej Zagar 13 (3,2,3,2,0,3)

4. Tomasz Gapiński 1+1 (0,1*,0,-)

5. Krzysztof Kasprzak 3+1 (0,2,1*,d,0)

6. Bartosz Zmarzlik 13 (3,0,2,3,2,3)

7. Adrian Cyfer 1 (0,1,-)

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!