Krew, pot i łzy

wroclaw logoleszno logoBetard Sparta Wrocław sprawiła nie lada niespodziankę wysoko pokonując FOGO Unię Leszno w czwartkowym meczu VII rundy PGE Ekstraligi. Przeciwko gościom sprzysiągł się tego wieczoru pech. Wicemistrzowie Polski musieli sobie od czwartego biegu radzić w szóstkę, gdyż skutkujący w niezdolność do jazdy upadek zanotował Piotr Pawlicki.

 

Za faworyta tej rywalizacji przed jej rozpoczęciem uważani byli goście. Po wysokim pokonaniu w ubiegłą niedzielę Falubazu Zielona Góra wydawało się, że kolejny wyjazdowy triumf podopiecznych Adama Skórnickiego będzie naturalną koleją rzeczy. "Byki" rozpoczęły mecz od podwójnej przegranej pary Musielak-Pedersen. Duńczyk wychodził wręcz z siebie, aby choć przedzielić Taia Woffindena i Vaclava Milika, jednak jego ataki spaliły na panewce. W gonitwie juniorskiej uślizg na pierwszym wirażu zanotował Adrian Gała, w wyniku czego został wykluczony z powtórki. W niej start zdecydowanie wygrał Maksym Drabik. Wrocławski młodzieżowiec do końca biegu powiekszał tylko przewagę nad Piotrem Pawlickim i Bartoszem Smektałą. Goście zmniejszyli straty w kolejnym wyścigu. Początkowo prowadzili podwójnie, ale Tomasz Jędrzejak wyprzedził po wewnętrznej Grzegorza Zengotę. Tego samego dokonał Michael Jepsen Jensen, jednak Polak na ostatnim okrążeniu odbił trzecią pozycję. W czwartym biegu miała miejsce sytuacja kluczowa dla przebiegu spotkania. Start wygrał Drabik, jednak Pawlicki próbował go wyprzedzić przycinając do wewnętrznej. Niestety, "Piter" wjechał tym manewrem w tor jazdy Emila Sayfutdinova. Doszło do upadku trzech zawodników. Najbardziej ucierpieli zawodnicy FOGO Unii. Pawlicki uderzył głową o tor i na domiar złego został trafiony motocyklem Macieja Janowskiego. Z poranioną twarzą i wstrząśnieniem mózgu został odwieziony do szpitala. Nie stwierdzono tam u niego na szczęście żadnych złamań. Z kolei Sayfutdinov został dopuszczony do dalszej rywalizacji po uprzednim zszyciu rany na twarzy. Janowski niemal natychmiast pozbierał się i udał się do parku maszyn.

Nie był to jednak koniec wypadków na Stadionie Olimpijskim. W szóstej odsłonie w trakcie próby ataku o tylne koło motocykla Grzegorza Zengoty zahaczył Adrian Gała. Młodzieżowiec gospodarzy nie zdołał się "rozłączyć" z motocyklem i z impetem uderzył w dmuchaną bandę, która uległa natychmiastowemu zniszczeniu. Gała został odwieziony do szpitala i podobnie, jak w przypadku Pawlickiego nie stwierdzono u niego żadnych złamań. W powtórce szóstego biegu najlepszy okazał się Maciej Janowski. Kolejna odsłona miała niespotykany przebieg. Tuż po starcie odmówiła posłuszeństwa maszyna Milika, a na wejściu w pierwszy łuk to samo stało się z motocyklem Sayfutdinova. Do mety dojechali zatem tylko Woffinden i Smektała, a gospodarze powiększyli swoją przewagę do 11 punktów. W biegu ósmym bardzo dobrym startem popisał się Maciej Janowski, dzięki czemu dystansował jadącego bezbarwnie Nickiego Pedersena. Za plecami Duńczyka usadowić się próbował Tobiasz Musielak. Kapitan FOGO Unii był jednak zbyt wolny, w wyniku czego bez większych problemów na punktowane miejsce przedarł się Maksym Drabik. Musielak zjechał wściekły do parku maszyn i już więcej z niego tego wieczoru nie wyjeżdżał. Goście upatrywali odrobienia strat w parze Pawlicki-Zengota. Ten duet jednak także znalazł swoich pogromców. Start do biegu dziewiątego wygrał Milik, a w pogoń po przespanym początku biegu rozpoczął Woffinden. Brytyjczyk wykorzystał nieporozumienie leszczynian i znalazł się na trzecim miejscu do samej mety naciskając Zengotę. Kończący trzecią serię startów bieg dziesiąty był popisem jazdy parowej Jędrzejaka i Jensena, którzy skutecznie zastopowali niezwykle szybkiego po zmianie motocykla Sayfutdinova. W stawce nie liczył się jadący jako rezerwa taktyczna Smektała.

Leszczynianie zdołali powstrzymać powiększanie przewagi przez wrocławian w biegach jedenastym i dwunastym. Najpierw za plecami Milika usadowił się duet Pawlicki-Pedersen, a potem za dojechanie do mety wobec nieobecności Gały trzy "oczka" zgarnęli ograni na dystansie Smektała i znów Pawlicki, który zastąpił w tej odsłonie Musielaka. W wyścigu trzynastym start przespał znów Woffinden, co wykorzystał Sayfutdinov. Rosjanin poradził sobie także z Jepsenem Jensenem, a potem kontrolował sytuację. Do walki o punkty nie włączył się tym razem Zengota. Biegi nominowane przyniosły powiększenie przewagi wrocławian do 25 punktów. Najpierw dwupunktowy triumf nad Sayfutdinovem i Zengotą odnieśli Janowski i Milik, a później Jędrzejak i Woffinden popisowo ostudzili zapędy Pedersena. Betard Sparta Wrocław wygrała z FOGO Unią Leszno 57:32 i w kontekście rewanżu, który odbędzie się 23. sierpnia na Stadionie im. Alfreda Smoczyka, jest faworytem do zgarnięcia punktu bonusowego.

Fogo Unia Leszno: 32

1.Tobiasz Musielak (0,0,0,-) 0
2.Nicki Pedersen (1,1,2,1*,1) 6+1
3.Przemysław Pawlicki (3,2,0,2,2) 9
4.Grzegorz Zengota (1,1,2,0,2) 6
5.Emil Sajfutdinow (w,d,1,3,d) 4
6.Bartosz Smektała (1,1,2,0,1) 5
7.Piotr Pawlicki (2,u/-,-) 2

Betard Sparta Wrocław: 57

9.Tai Woffinden (3,3,1,1*,2*) 10+2
10.Vaclav Milik (2*,d,3,3,1) 9+1
11.Tomasz Jędrzejak (2,2*,2*,3,3) 12+2
12.Michael Jepsen Jensen (0,3,t,2) 5
13.Maciej Janowski (2*,3,3,0,3) 11+1
14.Adrian Gała (w,w,-) 0
15.Maksym Drabik (3,3,1,3) 10

Bieg po biegu:

1.Woffinden, Milik, Pedersen, Musielak 5:1
2.Drabik, Pi. Pawlicki, Smektała, Gała (u) 3:3
3.Prz. Pawlicki, Jędrzejak, Zengota, Jensen 2:4
4.Drabik, Janowski, Smektała, Sajfutdinow (u) 5:1
5.Jensen, Jędrzejak, Pedersen, Musielak 5:1
6.Janowski, Prz. Pawlicki, Zengota, Gała (u) 3:3
7.Woffinden, Smektała, Sajfutdinow (d), Milik (d) 3:2
8.Janowski, Pedersen, Drabik, Musielak 4:2
9.Milik, Zengota, Woffinden, Prz. Pawlicki 4:2
10.Drabik, Jędrzejak, Sajfutdinow, Smektała 5:1
11.Milik, Prz. Pawlicki, Pedersen, Janowski 3:3
12.Jędrzejak, Prz. Pawlicki, Smektała 3:3
13.Sajfutdinow, Jensen, Woffinden, Zengota 3:3
14.Janowski, Zengota, Milik, Sajfutdinow (d) 4:2
15.Jędrzejak, Woffinden, Pedersen, Prz. Pawlicki 5:1

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!