
Ekstraligową niedzielę (11.06) na polskich torach zakończyło spotkanie Betard Sparty Wrocław przeciwko FOGO Unii Leszno. Po ciekawym widowisku gospodarze zgarnęli pełną pulę punktów w dwumeczu z leszczyńskimi Bykami, zwyciężając 51:39 i inkasując tym samym punkt bonusowy. Dzięki tej wygranej wrocławianie plasują się aktualnie na drugim miejscu w tabeli PGE Ekstraligi.
Spotkanie zaczęło się z opóźnieniem, ponieważ jeden z kibiców Betard Sparty potrzebował pomocy lekarza i na murawie Stadionu Olimpijskiego lądował helikopter służb medycznych. Fan został odwieziony do szpitala, a spotkanie wystartowało z 30-minutowym poślizgiem. Wrocławianie już od pierwszego biegu pokazali, że na swoim nowym obiekcie nie zamierzają przegrać. Niesieni dopingiem kompletu publiczności zgromadzonej na Nowym Olimpijskim wygrali cztery początkowe biegi i już na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 17:7.
Przewagę tę sukcesywnie powiększali w kolejnych wyścigach i na następnej przerwie prowadzili czternastoma punktami. Goście odpowiedzieli w biegu 8, kiedy to Emil Sajfutdinow i Peter Kildemand podwójnie pokonali parę Betard Sparty i zmniejszyli prowadzenie gospodarzy do dziesięciu "oczek". Jednak to tylko rozjuszyło ekipę Rafała Dobruckiego, która odpowiedziała najlepiej jak mogła - wygrała dwa kolejne biegi w stosunku 5:1. Bieg 10. przyniósł także przebudzenie, nieco gorzej startującego tego dnia, Maćka Janowskiego. Mający na swoim koncie zaledwie punkt po dwóch wyścigach, kapitan Spartan wygrał podwójnie wraz z Vaclavem Milikiem. Po tej gonitwie jasne było, że tylko katastrofa mogłaby powstrzymać wrocławian przed zwycięstwem w tym meczu.
Po trzeciej przerwie technicznej zawodnicy gospodarzy przypieczętowali sukces i już przed biegami nominowanymi mogli świętować wygraną z FOGO Unią Leszno. Nawet dwie podwójne przegrane podopiecznych Rafała Dobruckiego nie były w stanie zmienić rezultatu tego spotkania i po znakomitych biegach nominowanych wrocławianie mogli dopisać do swojego ekstraligowego dorobku dwa punkty za zwycięstwo oraz jeden punkt bonusowy, gdyż pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się zwycięstwem drużyny z dolnego śląska 46:44, co ostatecznie dało rezultat 97:83.
Tryumf nad Bykami z Leszna zapewnił żółto-czerwonym awans na drugą pozycję w tabeli PGE Ekstraligi. Dodatkowym smaczkiem w tym spotkaniu był fakt, że ekipę gości poprowadził były szkoleniowiec Betard Sparty, Piotr Baron. Doświadczenie we wrocławskim klubie na nic się jednak nie zdało i zawodnicy z Leszna musieli przełknąć gorycz porażki i plasują się teraz na 4. miejscu.
Do zwycięstwa Spartan poprowadził zdobywca 13 punktów, Tai Woffinden. Nieco gorszy występ zaliczył kapitan Betard Sparty, Maciek Janowski (6), jednak jego koledzy z drużyny znakomicie się spisali, nie dając odczuć braku punktów Magica. Najlepszymi zawodnikami w ekipie gości okazali się Piotr Pawlicki (10+2) oraz Grzegorz Zengota (9). Niedzielnego występu do udanych z pewnością nie zaliczy Janusz Kołodziej (3), który wyraźnie nie odnajdywał się na Nowym Olimpijskim i w 13. biegu został zastąpiony w ramach rezerwy taktycznej na Piotra Pawlickiego.
FOGO Unia Leszno 39
1. Emil Sajfutdinow (0,1*,3,2,2*) 8+2
2. Peter Kildemand (2,2,2*,0,0) 6+1
3. Piotr Pawlicki (2,1*,0,3,2*,2) 10+2
4. Grzegorz Zengota (0,2,1,3,3) 9
5. Janusz Kołodziej (1,1,1,-) 3
6. Dominik Kubera (0,0,1*) 1+1
7. Bartosz Smektała (2,0,0) 2
Betard Sparta Wrocław 51
9. Tai Woffinden (3,3,3,1,3) 13
10. Szymon Woźniak (1,2*,2*,2,1) 8+2
11. Maciej Janowski (1,0,2*,3) 6
12. Vaclav Milik (3,3,3,0,1) 10
13. Andrzej Lebiediew (2*,3,1,1*,-) 7+2
14. Damian Drożdż (1,0,0) 1
15. Maksym Drabik (3,3,0,0) 6
Bieg po biegu:
1. Woffinden, Kildemand, Woźniak, Sajfutdinow 4-2
2. Drabik, Smektała, Dróżdż, Kubera 4-2 (8-4)
3. Milik, Pawlicki, Janowski, Zengota 4-2 (12-6)
4. Drabik, Lebiediew, Kołodziej, Smektała 5-1 (17-7)
5. Milik, Kildemand, Sajfutdinow, Janowski 3-3 (20-10)
6. Lebiediew, Zengota, Pawlicki, Drożdż 3-3 (23-13)
7. Woffinden, Woźniak, Kołodziej, Kubera 5-1 (28-14)
8. Sajfutdinow, Kildemand, Lebiediew, Drabik 1-5 (29-19)
9. Woffinden, Woźniak, Zengota, Pawlicki 5-1 (34-20)
10. Milik, Janowski, Kołodziej, Smektała 5-1 (39-21)
11. Pawlicki, Woźniak, Lebiediew, Kildemand 3-3 (42-24)
12. Janowski, Sajfutdinow, Kubera, Dróżdż 3-3 (45-27)
13. Zengota, Pawlicki, Woffinden, Milik 1-5 (46-32)
14. Zengota, Sajfutdinow, Woźniak, Drabik 1-5 (47-37)
15. Woffinden, Pawlicki, Milik, Kildemand 4-2 (51-39)
źródło: informacja własna

