Już w najbliższą niedzielę na czterech polskich torach rozegrane zostaną mecze X rundy PGE Ekstraligi. Na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu mająca medalowe aspiracje miejscowa Betard Sparta podejmie Grupę Azoty Unię Tarnów. Zawodnicy z Małopolski czekają na zwycięstwo nad wrocławianami od rywalizacji półfinałowej w sezonie 2015.

W cieniu rozgrywanych na rosyjskich boiskach Mistrzostwach Świata w piłce nożnej najlepsi żużlowcy globu w najbliższy weekend najpierw powalczą w cyklu Grand Prix na torze w duńskim Horsens, a dzień później zmierzą się ze sobą w meczach PGE Ekstraligi. Spotkanie we Wrocławiu nie jest może zapowiadane jako hit kolejki, ale ciekawych starć na torze nie powinno zabraknąć.
Gospodarze meczu przystąpią do rywalizacji osłabieni brakiem kontuzjowanego Gleba Chugunova. Rosjanin złamał nogę w trakcie zawodów w Pilźnie i jest już po zabiegu. Na ten moment trudno jest stwierdzić, jak długo potrwa jego przerwa w startach. Optymistyczne scenariusze zakładają nawet powrót do startów na początku sierpnia.
Bardzo ważną informacją odnośnie składu Betard Sparty Wrocław jest zastąpienie słabo spisującego się Patryka Wojdyły. W jego miejsce kibice z Dolnego Śląska będą mieli okazję oglądać Przemysława Liszkę. Jest on pierwszym od czasów Patryka Malitowskiego wychowankiem wrocławskiej drużyny, który zadebiutuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. Kibice domagali się jego obecności w składzie już od dawna. W niedzielę można się zatem spodziewać, iż będzie żywiołowo dopingowany przez miejscowych fanów. Zestawienie juniorskie uzupełni rzecz jasna Maksym Drabik, który wespół z Taiem Woffindenem uratował honor wrocławian w wyjazdowym meczu z Falubazem Zielona Góra. Brytyczyk po zdobyciu ze swoją reprezentacją srebrnego medalu w Speedway of Nations będzie chciał zapewne potwierdzić wysoką formę na wrocławskim torze.
Wiele do udowodnienia po ostatnim blamażu przy W69 mają Vaclav Milik i Maciej Janowski. Polak i Czech pojechali w Zielonej Górze zdecydowanie poniżej oczekiwań. Spotkanie z Grupą Azoty Unią będzie zatem okazją do rehabilitacji dla tych żużlowców. Podobnie rzecz ma się z Maxem Frickiem, który boryka się od jakiegoś czasu z problemami sprzętowymi, które dały mu się we znaki w ostatnich dwóch wyjazdowych meczach. Raz odbiło się to szczególnie na wyniku drużyny. Bardzo ważny mecz czeka w niedzielę także Damiana Dróżdża, który od początku sezonu nie ma gwarancji startów. W związku z wypożyczeniem Andzeja Lebedeva i w obliczu kontuzji Gleba Chugunova Polak staje przed szansą udowodnienia swojej przydatności dla drużyny w szerszym zakresie niż jedynie obecność w składzie jako drugi polski senior.
Goście skazywani są przed tym starciem na pożarcie, tym bardziej, że pierwszy mecz z wrocławianami na własnym torze przegrali ośmioma punktami. Najmocniejszym punktem w zespole tarnowskim od samego początku sezonu jest Nicki Pedersen, który jak do tej pory ani razu nie zszedł poniżej 11 punktów w meczu. Spodziewać się można, iż podobnie będzie we Wrocławiu, a pojedynki z Janowskim i Woffindenem nadadzą meczowi większej rangi. W parze z Duńczykiem ujrzymy Artura Mroczkę, który dwa tygodnie temu w wyniku ubliżania sędziemu meczu z MR GARDEN GKMem Grudziądz omal nie przypłacił tego zawieszeniem. Polak najczęściej punktuje na własnym torze, ale przed rywalizacją wyjazdową nie należy go skreślać, bo ambicji nie można mu odmówić.
Drugą, niezwykle newralgiczną parę gości, jak pokazały poprzednie mecze wyjazdowe, stworzą Jakub Jamróg i Peter Kildemand. Szczególnie Duńczyk do tej pory bardzo rozczarowuje tarnowskich kibiców. Niejednokrotnie w trakcie tegorocznej rywalizacji był zastępowany przez Wiktora Kułakowa. Najwyższy czas, aby Duńczyk obudził się i zaczął punktować na miarę swoich możliwości. Duet z juniorami Grupy Azoty Unii Tarnów stworzy Kenneth Bjerre. Drugi z liderów zespołu zawiódł w kluczowym momencie ostatniego meczu w Grudziądzu, gdy upadł na prowadzeniu w biegu dziesiątym. Sytuacja ta sprawiła, iż "Jaskółki" ostatecznie straciły szansę na punkt bonusowy. Rodak Kildemanda i Pedersena startował już na zmodernizowanym wrocławskim obiekcie w Speedway of Nations, co może pomóc mu dopasować się do nawierzchni, jaką zastanie w niedzielne popołudnie.
Kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? Czy wrocławianie przedłużą zwycięską serię na własnym obiekcie? A może to tarnowianie sprawią sensację i zrewanżują się rywalom za majową porażkę u siebie? Emocji z pewnością nie zabraknie. Start do pierwszego biegu zawodów zaplanowano na godzinę 17:00, a sędziować je będzie Remigiusz Substyk.
AWIZOWANE SKŁADY NA MECZ BETARD SPARTA WROCŁAW - GRUPA AZOTY UNIA TARNÓW:
Grupa Azoty Unia Tarnów:
1. Nicki Pedersen
2. Artur Mroczka
3. Jakub Jamróg
4. Peter Kildemand
5. Kenneth Bjerre
6. Patryk Rolnicki
7. Kacper Konieczny
Betard Sparta Wrocław:
9. Tai Woffinden
10. Damian Dróżdż
11. Maciej Janowski
12. Vaclav Milik
13. Max Fricke
14. Przemysław Liszka
15. Maksym Drabik
źródło: inf. własna

