Bez niespodzianek na Olimpijskim

IMG 6710W rozegranym w niedzielne popołudnie meczu X rundy PGE Ekstraligi Betard Sparta Wrocław pokonała na własnym torze Grupę Azoty Unię Tarnów 57:33. Wrocławianie tym samym przybliżyli się do awansu do fazy play-off. Tarnowian czeka natomiast walka o utrzymanie w elicie.

wroclaw logotarnow logoNajskuteczniejszym zawodnikiem ekipy gospodarzy był Tai Woffinden, który dzień wcześniej triumfował w Grand Prix Danii w Horsens. Brytyjczyk zdobył 14 punktów. Wśród gości najlepiej spisał się Peter Kildemand, który wywalczył 9 "oczek" z bonusem.

Spotkanie we Wrocławiu rozpoczęło się od minuty ciszy upamiętniającej zmarłą w ubiegły piątek Irenę Szewińską. Wcześniej nad wrocławskim torem przeszły przelotne, około półgodzinne opady deszczu, które na szczęście nie wpłynęły negatywnie na stan nawierzchni.

W pierwszej odsłonie zmagań znakomicie spod taśmy ruszyli zawodnicy gości. Nicki Pedersen i Artur Mroczka nie zdołali jednak odnieść podwójnego zwycięstwa, gdyż duet gości przedzielił Tai Woffinden. W biegu juniorskim swoją wielką chwilę miał natomiast Przemysław Liszka. Wychowanek Betard Sparty wygrał podwójnie wespół z Maksymem Drabikiem gonitwę z tarnowskimi rówieśnikami. Trzeci bieg to remis, który przez chwilę był zagrożony, jeśli chodzi o Spartan. Peter Kildemand widowiskowo walczył z Maciejem Janowskim, jednak ostatecznie minął linię mety jako drugi. Pierwszą serię startów zamknęło podwójne zwycięstwo Maxa Fricke'a i Maksyma Drabika.

W piątym biegu znakomitym startem popisała się para Milik-Janowski. Pedersen robił, co mógł, by choć przedzielić duet wrocławian, jednak nie udało mu się to. Po biegu Duńczyk miał nieuzasadnione pretensje do zawodników gospodarzy, za co do końca meczu był niemiłosiernie wygwizdywany przez cały stadion. W szóstym biegu znów wygrał Fricke, a Liszka nie odstawał od rywali, choć bez efektu punktowego. Drugą serię startów zakończył przekonujący triumf Woffindena. Damian Dróżdż jechał bezbarwnie i stać go było jedynie na pokazanie pleców Patrykowi Rolnickiemu.

Po dłuższym równaniu toru tarnowianie nadal byli pogubieni. Za szczególnie zaskakującą uznać należy niemoc Nickiego Pedersena. Duńczykowi w ósmym biegu brakowało nie tylko prędkości, ale też wsparcia ze strony kolegi z pary. Artur Mroczka nie porozumiał się z "Powerem", w wyniku czego Maksym Drabik zdołał dowieźć do mety jeden punkt. W dziewiątym wyścigu para Kildemand-Jamróg po raz trzeci zremisowała. Dziesiąta odsłona była kolejnym pokazem jazdy parą Milika i Janowskiego. Indywidualny Mistrz Polski z roku 2015 nie ustrzegł się tym razem błędu na jednym z łuków, co skrzętnie wykorzystał Bjerre. Wrocławianie po 10 biegach prowadzili 38:22.

Czwarta seria startów rozpoczęła się od remisu. Kolejną trójkę dopisał do swojego dorobku Max Fricke, który zachował miano niepokonanego. W dwunastej odsłonie dnia Przemysław Liszka przez chwilę napędził niezłego stracha Pedersenowi. Duńczyk, zajęty obroną pozycji, stracił dystans do Macieja Janowskiego. W stawce nie liczył się Rolnicki. W trzynastym biegu znakomitą prędkość na dystansie zaprezentował Tai Woffinden. Nieźle, podobnie jak w całym meczu, zaprezentował się Peter Kildemand. Tarnowianie jednak byli już bez szans i pogodzeni z porażką. Przed biegami nominowanymi przegrywali 29:49.

Gonitwy nominowane przyniosły kibicom wiele emocji. Po starcie biegu czternastego rywalizacja układała się remisowo, jednak Maciej Janowski nie poddał się i jedną akcją, trwającą ponad jedno okrążenie wyprzedził Jamroga i Mroczkę. Ostatni bieg zawodów po raz kolejny należał do Taia Woffindena, który wygrał z rywalami o ponad pół prostej. Max Fricke nie zdołał zdobyć kompletu punktów i ukończył rywalizację na ostatnim miejscu.

Na szczególne wyróżnienie w Betard Sparcie Wrocław za to spotkanie zasłużyli Max Fricke i Przemysław Liszka. Australijczyk pokazał pierwsze symptomy wyjścia z kryzysu sprzętowego. Liszka natomiast udanie zadebiutował przed własną publicznością i dał Rafałowi Dobruckiemu wiele argumentów, by stawiać na niego kosztem Patryka Wojdyły. W następnej kolejce PGE Ekstraligi, która zostanie rozegrana 29 lipca, wrocławianie zmierzą się na własnym torze z forBET Włókniarzem Częstochowa. Tarnowianie natomiast staną do rywalizacji u siebie z Cash Broker Stalą Gorzów.

Betard Sparta Wrocław 57
9. Tai Woffinden 14 (2,3,3,3,3)
10. Damian Dróżdż 1 (0,1,0,0,-)
11. Maciej Janowski 12+1 (3,3,1,3,2*)
12. Vaclav Milik 6+1 (0,2*,3,1)
13. Max Fricke 12 (3,3,3,3,0)
14. Przemysław Liszka 3+1 (2*,0,1)
15. Maksym Drabik 9+1 (3,2*,1,3)
16. Patryk Wojdyło ns

Grupa Azoty Unia Tarnów 33
1. Nicki Pedersen 7+1 (3,1,d,2,1*)
2. Artur Mroczka 6 (1,0,2,2,1)
3. Jakub Jamróg 5+3 (1*,1*,2,1*,0)
4. Peter Kildemand 9+1 (2,2,1*,2,2)
5. Kenneth Bjerre 5 (1,2,2,0)
6. Patryk Rolnicki 1 (1,0,0,0)
7. Kacper Konieczny 0 (0,d,-)
8. Wiktor Kułakow ns

 

Bieg po biegu:
Bieg 1: Pedersen, Woffinden, Mroczka, Dróżdż (2:4)
Bieg 2: Drabik, Liszka, Rolnicki, Konieczny (7:5)
Bieg 3:. Janowski, Kildemand, Jamróg, Milik (10:8)
Bieg 4:. Fricke, Drabik, Bjerre, Konieczny (d)(15:9)
Bieg 5: Janowski, Milik, Pedersen, Mroczka (20:10)
Bieg 6: Fricke, Kildemand, Jamróg, Liszka(23:13)
Bieg 7: Woffinden, Bjerre, Dróżdż, Rolnicki (27:15)
Bieg 8: Fricke, Mroczka, Drabik, Pedersen (d) (31:17)
Bieg 9: Woffinden, Jamróg, Kildemand, Dróżdż (34:20)
Bieg 10: Milik, Bjerre, Janowski, Rolnicki (38:22)
Bieg 11: Fricke, Mroczka, Jamróg, Dróżdż (41:25)
Bieg 12: Janowski, Pedersen, Liszka, Rolnicki (45:27)
Bieg 13: Woffinden, Kildemand, Milik, Bjerre (49:29)
Bieg 14: Drabik, Janowski, Mroczka, Jamróg (54:30)
Bieg 15: Woffinden, Kildemand, Pedersen, Fricke (57:33)

źródło: inf. własna

 

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!