Karol Baran: Najważniejsze jest to, że nie ma mnie w Krakowie

2014 baran k2Jeszcze do niedawna wydawało się, że Karol Baran to jeden z pierwszych zawodników, który w sezonie 2015 będzie zdobywał punkty dla krakowskiej Speedway Wandy na torach Nice Polskiej Ligi Żużlowej. W sobotnie popołudnie popularny "Carlos" poinformował, że został wolnym zawodnikiem i szuka nowego klubu, co wprawiło w osłupienie wielu kibiców. Co było powodem rozstania się z krakowskim klubem? Tego aktualnie nie wiadomo.


- Najważniejsze jest to, że nie ma mnie w Krakowie. Od jakiegoś czasu byłem wpisany w ten zespół, choć tak naprawdę oficjalnie nie byłem zawodnikiem Wandy. Nie jest tak, że to działacze pozbyli się mojej osoby, tylko ja nie zgodziłem się tam jeździć. Mam nadzieję, że klub poinformuje kibiców, dlaczego tak się stało a nie inaczej. Kontrowersje są potrzebne. Klub ma swoje zdanie, a ja swoje. Nie ma porozumienia i tyle. Myślę, że to władze Wandy powinny poinformować, co tak naprawdę było "kością niezgody". Będę miło wspominał czas spędzony w Krakowie. Kibice budowali tam świetną atmosferę na trybunach. Bardzo dobrze mi się dla nich ścigało i zdobywało punkty dla drużyny. Chciałem też zaznaczyć, że brak porozumienia z włodarzami nie oznacza tego, że Wanda stała się dla mnie nagle wrogiem i "złą" drużyną. Przy okazji chciałem poinformować, że jeśli znajdą się kluby, które chętne są do współpracy z rzetelnym, lojalnym i gwarantującym sportowe emocje zawodnikiem to jestem otwarty na propozycje i gotowy do rozmów - powiedział Karol Baran.

źródło: onet.pl

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!