Jednym z głównych czynników, który ma wpływ na szansę powodzenia zawodnika w biegu jest jego pole startowe. Jak pokazuje statystyka, na ekstraligowych torach prym wiodą pola wewnętrzne.
W 34 spotkaniach PGE Ekstraligi zdobyto jak dotąd 3054 punkty. Największą liczbę, 872 „oczka” zdobyto z pola A. Drugie pod względem skuteczności jest pole B (772 punkty, 25,3%), następnie mamy pole D (725 punktów, 23,7%), a na szarym końcu pole C (685 punkty, 22,4%). Przeanalizujmy jaki wpływ na te statystyki mają poszczególne tory ekstraligowych klubów.
Bliżej krawężnika – lepsza statystyka
We Wrocławiu i Rzeszowie z pola A zdobyto jak dotąd prawie jedną trzecią z wszystkich punktów. Dominacja pól wewnętrznych jest zwłaszcza widoczna na Stadionie Olimpijskim, gdzie z torów bliżej krawężnika zdobyto o 128(!) punktów więcej od tych znajdujących się bliżej bandy. W stolicy Dolnego Śląska mamy do czynienia z jedynym przypadkiem, kiedy liczba „oczek” uzyskanych z czwartego pola nie stanowi co najmniej 20% z całości.

Starty skrajne i jest fajnie
W województwie Lubuskim również najlepsze wyniki są osiągane z pola A. Inaczej wygląda jednak statystyka pozostałych torów, bowiem w Gorzowie i Zielonej Górze dobre rezultaty można uzyskać, startując zaraz przy bandzie. Na zachodzie Polski kompletnie nieefektywne jest pole C, w obu przypadkach jest to poniżej 20% ze wszystkich punktów.

Tory trochę inne, gdzie z pola A nie wygrywa się nagminnie
Grudziądz i Leszno są torami innymi od pozostałych, bo nie góruje na nich pierwszy tor. W Lesznie zdecydowanie najlepiej wypada pole B (81 pkt, 30,0%), a w Grudziądzu pole D (126 pkt, 28,1%). Tor MRGARDEN GKM-u jest JEDYNYM w całej PGE Ekstralidze, gdzie lepszą statystykę posiadają zewnętrzne pola startowe (53,8%).


Dla wszystkich równość, czyli toruńska i tarnowska gościnność
Najmniejszy rozrzut w skuteczności poszczególnych pól możemy zaobserwować w Tarnowie i Toruniu. Pole A jest w obu przypadkach najlepsze, jednak jego przewaga nie jest wysoka (2 lub 3 punkty nad kolejnym). Najrówniej jest na MotoArenia, gdzie pole najlepsze i najgorsze dzieli jedynie 13 „oczek” (rozegrano tam 4 spotkania). W Tarnowie odstaje od reszty pole D, jednak jego strata nie jest kolosalna, tak jak ma to miejsce w Rzeszowie czy Wrocławiu.


źródło: inf. własna

