Argentyński problem z Brytyjczykami

flaga argentynaW poniedziałek rozpoczął się cykl turniejów o Indywidualne Mistrzostwo Argentyny. Udział w zawodach biorą żużlowcy z całego świata, także Polak - Jakub Jamróg. Wystartować miała również dwójka Brytyjczyków, Ben Barker i Richie Warrall. Ku zdziwieniu organizatorów, wyjechali jednak przed rozpoczęciem pierwszego turnieju.

Jak informuje argentyńska "La nueva", prezes tamtejszej federacji motocyklowej, Christofer Mulet, nie rozumie decyzji dwójki Brytyjczyków. "Nie wiem gdzie są, ani dlaczego wyjechali. Być może wystartują w zawodach, a może nie. Mają jednak odpowiednie zobowiązania wobec organizatorów i jeśli ich nie dopełnią, to czekają na nich sankcje. Cała ta sytuacja jest dla nas zadziwiająca i niepokojąca. Nie znajduję powodu, dla którego zawodnicy mieliby rezygnować ze startów w tej imprezie, bo dochowaliśmy wszystkich warunków umowy. Zapłaciliśmy wszystkie należne im pieniądze. Szkoda, że w taki dziwny sposób tracimy w stawce dwóch znakomitych żużlowców" - mówił Mulet przed pierwszymi zawodami.

Barker i Warrall wrócili do Wielkiej Brytanii i według ich słów, sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Na swoim profilu na facebook'u, Warrall napisał: "Argentyńska federacja wie w 100% gdzie jesteśmy i dlaczego zrezygnowaliśmy z jazdy. Miejsce zawodów jest niebezpieczne, a jak się później okazało, za wszystko mamy płacić sami. Dlatego wyjechaliśmy. To miejsce to cyrk. Dlatego każdemu, kogo zaniepokoiła ich nota prasowa, mówimy: nie ma powodów do niepokoju! Jesteśmy bezpieczni i wciąż mamy pieniądze w kieszeniach".

Poniedziałkowe zawody w Bahia Blanca wygrał Nicolas Covatti przed Olegiem Biesczastnowem i Fernando Garcią. Wspomniany wcześniej Jamróg zanotował upadek w trakcie turnieju i wycofał się z dlaszej rywalizacji. Polak skarżył się na ból ręki, jednak prawdopodobnie obyło się bez kontuzji.

źródło: www.lanueva.com oraz www.speedway-forum.co.uk

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!