Znamy już większość stawki zawodników startujących w tegorocznym cyklu SEC. Oto co do powiedzenia po zawodach w Toruniu mięli Artem Łaguta, Tomasz Jędrzejak i Przemysław Pawlicki, którzy po dzisiejszym Challengu znaleźli się w gronie zawodników walczących o Mistrzostwo Europy w tym sezonie.
Artem Łaguta (Rosja) (1 miejsce, 15 punktów (3,3,3,3,3))
- Wystarczyło, że wygrywałem starty i później nie robiłem błędów. Wiedziałem już wcześniej jak jeździć na tym torze. Jak taki sam tor będzie na pierwszej rundzie to będzie bardzo dobrze, podczas pierwszych trzech serii można powiedzieć, że tor był idealny. Z Piotrem Pawlickim i Leonem Madsenem w stawce na pewno byłoby ciężej.
Tomasz Jędrzejak (Polska) (3 miejsce, 12 punktów (2,3,3,2,2))
- Cel na dziś został osiągnięty, a jeżeli chodzi o cały cykl SEC to na razie nie myśle o tym co będzie. Na pewno będę się starał jechać jak najlepiej. Ze wszystkich torów jakie są w tegorocznym cyklu SEC najlepiej jeździ mi się w Toruniu. W Ostrowie znam tor, jednak ostatnie moje występy nie wyglądały najlepiej, więc będę musiał dużo pracować, żeby było lepiej.
Przemysław Pawlicki (Polska) (7 miejsce, 9 punktów (1,2,2,1,3))
- Miałem dziś problemy ze startem, a właśie ten był tego dnia najważniejszy. Na szczeście ten ostatni bieg ułożył się dla mnie szczęśliwie. Cieszę się z tego awansu, który był dla mnie bardzo ważny, ale tyle nerwów co dzisiaj to na zawodach dawno nie miałem. W pewnym momencie już nie wiedziałem co się dzieje, przed jutrzejszymi zawodami muszę sporo pozmieniać. Mam nadzieję, że SEC będzie takim przetarciem przed Grand Prix, gdzie również walczę o awans. Bardzo szkoda mi Piotrka. Wiem, że zależało mu na tym awansie, zrezygnował specjalnie z Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Mam nadzieję, że organizatorzy zawodów zauważą to i przydzielą mu dziką kartę, bo jakby nie patrzeć jest on jednym z lepszych zawodników w stawce.
źródło: inf. własna

