
Maksims Bogdanovs nie awansował do cyklu Speedway European Championships, jednak ze względu na kontuzję, jaka przytrafiła się Grigorijowi Łagucie, Łotysz zaprezentował się już dwukrotnie - w Gustrow i Togliatti. Oba występy były całkiem udane, ponieważ zarówno w Niemczech, jak i w Rosji wywalczył po osiem punktów.
Grigorij Łaguta doznał urazu w meczu ligi rosyjskiej. Kontuzja Rosjanina otworzyła drzwi do SEC Łotyszowi, Bogdanovsowi. Maksims ową szansę z pewnością wykorzystał, gdyż na półmetku cyklu znajduje się na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej. Z szesnastoma punktami znajduje się tuż za Patrykiem Dudkiem, który jest wyżej w tabeli ze względu na lepsze miejsce zajęte w ostatnim turnieju.
W Gustrow był bardzo blisko biegu barażowego, jednak zabrakło odrobiny szczęścia i dosłownie dwóch punktów, które stracił na dystansie w swoich wyścigach. W Togliatti, po dwóch słabszych biegach, zwyciężył m.in z Juricą Pavlicem, Andreasem Jonssonem i swoim rodakiem, Andzejsem Lebedevsem. Na największe brawa, Bogdanovs zasłużył jednak w dziewiętnastym wyścigu, kiedy to w pokonanym polu pozostawił do tamtej pory niepokonanego na torze w Rosji, obrońcę tytułu mistrza Europy, Martina Vaculika.
Niestety, nie wystarczyło to do awansu do biegu ostatniej szansy i powalczenia o coś więcej. Pomimo tego, Łotysz zaprezentował się bardzo poprawnie. Dwukrotnie pokazał równą formę i dzięki temu jest bardzo wysoko w klasyfikacji generalnej. Najprawdopodobniej w Holsted po raz trzeci będzie zastępował Grigorija Łagutę i znów powalczy o dobry wynik dla siebie i dla swojego kraju.
źródło: inf. prasowa

