Żużlowe święto w Holsted

secPrzed nami kolejna odsłona walki o Indywidualne Mistrzostwo Europy. SEC zawitał do duńskiego Holsted, gdzie w sobotę 9. sierpnia odbędzie się trzecia runda cyklu. Początek zawodów zaplanowano na godzinę 15:00.

Gdy organizatorzy cyklu układali terminarz zapewne nie spodziewali się, że z czasem i miejscem zawodów trafią w 10tkę. Reprezentacja Danii zaledwie tydzień temu wywalczyła tytuł Drużynowych Mistrzów Świata na żużlu, wiec zawody w Holsted będą doskonałą okazją do podziękowania zawodnikom przez duńskich kibiców. Nic wiec dziwnego, że organizatorzy przygotowali różnego rodzaju niespodzianki dla tych, którzy w sobotnie popołudnie przyjdą na Moldow Arene.
- To wielka szansa dla miejscowych kibiców, aby spotkać największe gwiazdy duńskiego żużla. Chcemy, aby w sobotę stadion był zapełniony do ostatniego miejsca. Na pewno Nicki, Niels oraz Peter zasłużyli na to, po ostatnim triumfie. Zdecydowanie, jest to czas, w którym trzeba świętować wielkie zwycięstwo Danii w Drużynowym Pucharze Świata. Pokazać tym chłopakom, że jako Duńczycy jesteśmy z nich dumni. Każdy, kto przyjdzie w sobotę na stadion otrzyma małą duńską flagę, aby dać szansę kibicom pokazania się w telewizji, a przy okazji zaprezentować, jak bardzo jest się dumnym ze swoich chłopców - mówią promotorzy SEC.

Przed ogromna szansą zapisania się w historii cyklu stoi Nicki Pedersen. Kapitan Duńczyków przed turniejem na Moldow Arenie wygrał dwie poprzednie rundy, więc i na swoim domowym torze jest jednym z głównych faworytów do zwycięstwa, które w jego przypadku byłoby trzecim z rzędu. Taka sztuka nie udała się jeszcze nikomu w nowej odsłonie walki o Indywidualne Mistrzostwo Europy. Ewentualne zwycięstwo w Holsted będzie spełnieniem jednego z moich marzeń. Jestem przekonany, że kibice będą świadkami wspaniałych zawodów. - mówi Nicki Pedersen Zwycięstwo jednak nie przyjdzie Pedersenowi łatwo. Mimo dwóch zwycięstw Nicki nie ma dużej przewagi w klasyfikacji generalnej. Punkt za nim znajduje się Emil Sajfutdinov. Rosjanin podrażniony drugim miejscem z ostatnich zawodów w rosyjskim Togliatti z pewnością będzie chciał się zrewanżować Duńczykowi tym razem na jego terenie. W walce o tytuł wciąż pozostają tacy zawodnicy jak Peter Kildemand czy Janusz Kołodziej. Nie wolno zapominać również o wciąż aktualnym Mistrzu Europy Martinie Vaculiku. Słowak po kiepskim początku, odrobił część strat w drugiej rundzie, a jego strata do Pedersena wynosi „tylko” osiem oczek. Jest to strata, którą (patrząc na poprzedni sezon) będący w formie „Vacul” powinien zniwelować.  Polscy kibice zapewne baczniej przyglądać się będą Tomaszowi Gollobowi. Wygląda na to, że zawodnik Unibaksu przełamał się w ostatniej kolejce ENEA Ekstraligi, kiedy to w Tarnowie był liderem toruńskiej drużyny. Zawody w Holsted są więc dobrym momentem do odrobienia strat przez najbardziej utytułowanego polskiego zawodnika, który w swojej karierze nie był jeszcze nigdy Mistrzem Europy. W klasyfikacji generalnej Gollob jak na razie zajmuje dopiero jedenastą pozycję z zaledwie trzynastoma punktami na koncie.

Dziką kartę na zawody otrzymał Niels Kristian Iversen, a więc bohater reprezentacji Danii z finału DPŚ. Cykl SEC naprawdę bardzo mi się podoba. Wprawdzie nie miałem okazji jeszcze brać w nim udziału, ale już niedługo czeka mnie debiut. Obserwowałem kilka turniejów w telewizji i zrobiły na mnie spore wrażenie. W SEC startują świetni zawodnicy. Kiedyś startowałem w Mistrzostwach Europy, ale była to jeszcze stara formuła, a więc zupełnie co innego. Bardzo się cieszę, że pojadę w tych zawodach. Czekam na nie z niecierpliwością i chcę pokazać się z jak najlepszej strony. W SEC jeżdżą naprawdę wspaniali zawodnicy i czeka mnie trudna walka, ale mam nadzieję, że będę przynajmniej w barażu. Oczywiście będę walczył o zwycięstwo i bardzo chciałbym, żeby udało mi się to osiągnąć. - mówi popularny „PUK”.
Duńczyk jest wymieniany wśród głównych kandydatów do zwycięstwa w sobotnim turnieju. Warto dodać, że jeżeli Iversen zwycięży w Holsted zawodach to będzie drugim zawodnikiem, który wygrał zawody startując z pozycji „dzikiej karty”. Ta sztuka udała się jak na razie tylko Krzysztofowi Kasprzakowi, który wygrał zawody w Gorican w minionym sezonie.

Niestety w stawce zawodników zabraknie Martina Smolinskiego, który tego dnia musi rywalizować w turnieju eliminacyjnym do Mistrzostw Świata na długim torze. -  Smolinski wiedział co robi, startując w eliminacjach, zna przepisy i zdawał sobie sprawę, że nie da się tego połączyć w przypadku kolizji terminów. Wiemy, że początkowo data Challenge'u wyznaczona był na niedzielę, ale i tak uważamy, że nie powinien brać na siebie tego startu, jeżeli miał na dany weekend zaplanowany udział w SEC. Gdyby zawody w Holsted przełożono przykładowo na niedzielę, to Niemiec i tak nie mógłby pojechać tego dnia w Danii, powstałby problem. Kalendarze rozgrywek są jakie są, a sytuacja z eliminacjami SGP w Berwick powinna wszystkich czegoś nauczyć. Pewne decyzje są podejmowane w oparciu o konkretne przepisy i nie ma żadnego znaczenia to, czy my uważamy, że są mądre, albo głupie. - mówi Jan Konikiewicz z One Sport.
Miejsce Niemca zajmie Łotysz Kjastas Puodżuks.

Oficjalna lista startowa trzeciej rundy SEC w Holsted:
1. #84 Martin Smolinski (Niemcy)
2. #69 Patryk Dudek (Polska)
3. #169 Andzejs Lebedevs (Łotwa)
4. #33 Adrian Miedziński (Polska)
5. #100 Andreas Jonsson (Szwecja)
6. #13 Jonas Davidsson (Szwecja)
7. #25 Peter Kildemand (Dania)
8. #27 Janusz Kołodziej (Polska)
9. #16 Niels Kristian Iversen (Dania)
10. #313 Kenni Larsen (Dania)
11. #19 Jurica Pavlic (Chorwacja)
12. #20 Tomasz Gollob (Polska)
13. #21 Maksims Bogdanovs (Łotwa)
14. #89 Emil Sayfutdinov (Rosja)
15. #5 Nicki Pedersen (Dania)
16. #1 Martin Vaculik (Słowacja)

17. Patrick Hougaard (Dania)
18. Rasmus Jensen (Dania)


źródło: inf. własna + speedwayeuro.com

Patryk Dąbrowski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!