Martin Vaculik znowu musi gonić swoich rywali do tytułu Indywidualnego Mistrza Europy. W zeszłym roku udało mu się to na torze w Rzeszowie, tym razem będzie mu nieco trudniej, ponieważ liderujący w cyklu Emil Sajfutdinow jest w wybornej formie i z pewnością nie będzie chciał oddać złotego medalu.
- Na pewno Emil jest faworytem i ciężko będzie go pokonać, ale w zeszłym sezonie Nicki miał pięć punktów przewagi i udało mi się to odrobić, a więc na pewno będzie ciekawie. To tylko jeden punkt więcej. - mówi Martin Vaculik.
Gdyby nie słabszy występ Mistrza Europy w Gustrow, jego sytuacja w klasyfikacji generalnej byłaby jeszcze lepsza. Dlaczego zawody w Niemczech nie wyszły Słowakowi?
- To był zupełnie nowy dla mnie tor i w ogóle nie potrafiłem znaleźć właściwych ustawień. Dopiero pod koniec zrozumiałem, o co chodzi. Jednak, jak wiadomo, było już za późno. Z pewnością teraz wiedziałbym już co należy zrobić na tamtym torze.
Tor w Częstochowie uznawany jest za jeden z najlepszych do ścigania. Współorganizatorzy wielkiego finału SEC, Włókniarz Częstochowa zapewniają, że 19. września także będziemy świadkami wielkiego widowiska na SGP Arena. Jaką receptę na dobry wynik ma Martin Vaculik?
- Jem dużo kiwi i jabłek, bo słyszałem, że jeśli tak zrobisz, to będziesz dobrze jeździł na częstochowskim torze (śmiech). Przede wszystkim chciałbym zaprosić wszystkich kibiców na stadion w Częstochowie. Zapewniam, że wszyscy zawodnicy dadzą z siebie wszystko i będzie świetne widowisko. Dla nas też zawsze super jest jeździć, gdy jest pełny stadion. Do zobaczenia!
Zachęcamy do zapoznania się z całym wywiadem na stronie www.speedwayeuro.com Zachęcamy do zakupu biletów na wrześniowe zawody w Częstochowie. Finał cyklu zawsze dostarcza niesamowitych emocji , więc warto wybrać się na SGP Arena i kibicować swoim ulubieńcom! Wejściówki dostępne za pośrednictwem serwisu ebilet.pl oraz w sklepach EMPIK w całej Polsce.
źródło: inf. prasowa

