Sześć punktów straty do lidera Speedway European Championships to dużo, ale Nicki Pedersen nie byłby sobą, gdyby nie postawił wszystkiego na jedną kartę i powalczył o tytuł mistrza Europy, który przed rokiem sprzed nosa zgarnął mu Martin Vaculik.
- Emil jest do pokonania, ale pamiętajmy, że nie tylko on jeździ dobrze. Ja koncentruję się na sobie i spróbuję wygrać wszystkie wyścigi, a wtedy na koniec zobaczymy jak poukładają się punkty w końcowej klasyfikacji. - mówi Nicki Pedersen
Duńczyk niedawno odniósł poważną kontuzję, która nieco go wyhamowała. Zawodnik już następnego dnia po upadku rozpoczął rehabilitację i jest przekonany, że 19 września będzie w pełni sił na Wielki Finał SEC.
- Nigdy nie jest łatwo wrócić po kontuzji, ale pracuję naprawdę bardzo ciężko z moim fizjoterapeutą w Danii i jestem naprawdę zadowolony z postępów, jakie uczyniłem po niedawnym upadku. Nigdy nie ma dobrego momentu na kontuzję, ale można powiedzieć, że źle się to dla mnie ułożyło.
Podobnie jak reszta stawki, Nicki Pedersen liczy na obecność dużej liczby fanów i zachęca do przyjścia na SGP Arena w Częstochowie.
- To jest po prostu żużel. Szybkie motocykle bez hamulców, prędkość dochodząca do 100 km/h i walka łokieć w łokieć przez cztery okrążenia na pełnym gazie. Czy naprawdę potrzebujecie większej zachęty, aby przyjść i po prostu to sprawdzić?! - kończy Nicki Pedersen.
Zachęcamy do zakupu biletów na wrześniowe zawody w Częstochowie. Finał cyklu zawsze dostarcza niesamowitych emocji , więc warto wybrać się na SGP Arena i kibicować swoim ulubieńcom! Wejściówki dostępne za pośrednictwem serwisu ebilet.pl oraz w sklepach EMPIK w całej Polsce.
źródło: inf. prasowa

