Mija pięć lat odkąd Dania, niedawne żużlowe supermocarstwo ostatni raz wygrało tytuł mistrzowski. Puchar podnieśli w Bydgoszczy w 2014 roku podczas Drużynowego Pucharu Świata.

Być może nie jest to długo według standardów innych krajów, jednak Dania to kraj przyzwyczajony do sukcesów, podnoszący puchar Ove Fundina czterokrotnie, a starego Pucharu Świata jedenastokrotnie. Osiem razy wygrali także stare mistrzostwa świata Par i są najbardziej utytułowaną drużyną spośród wszystkich w historii.
Obecne pokolenie Duńczyków robi wszystko, by dołożyć się do tej historii. Siedmiokrotny mistrz Danii Niels-Kristian Iversen za każdym razem był w zwycięskim zespole.
Były trzeci zawodnik świata stracił miejsce w SGP 2017 po roku okupionym kontuzją, jednak przebrnął kwalifikacje do SGP 2019 w GP Challenge w ubiegłym roku. Obecnie jest siódmy w Mistrzostwach Świata.
Kolejnym w zespole duńskim jest Mistrz Europy Leon Madsen. Wraz z Emilem Sajfutdinowem i Patrykiem Dudkiem jest obecnie na szczycie klasyfikacji przejściowej SGP, wjeżdżając do finałów w trzech pierwszych tegorocznych turniejach.
Jego wygrana na otwarcie cyklu w Warszawie na zawsze zostanie w jego pamięci. Pokazał, że zawodnik z dziką kartą może być równorzędnym rywalem. Madsen i Iversen chcą przywrócić świetność duńskiej flagi i w ten weekend będą w Rosji bardzo zmotywowani.
Mają również świetnego rezerwowego juniora Frederika Jakobsena, człowieka robiącego spore postępy w tym roku, o czym można się przekonać widząc jego jazdę w szwedzkiej Elitserien dla Dakcarny Malilla. Duńczycy są zdolni, by dać Hansowi Nielsenowi pierwszy tytuł jako menedżerowi kadry narodowej.
źródło: speedwayofnations.com

